Dodaj do ulubionych

Odgłosy zza ściany

17.05.05, 00:37
Wróciłam ja sobie jakieś pół godziny temu do domku, a tu zza ściany mnie
dolatuje Krzysztof Krawczyk wyśpiewywany altem. Solowo, więc nie impra.
Właśnie przerabiam po raz kolejny "Parostatek". Fałsze takie, że będę musiała
zbierać na dentystę, bo mi za chwilę zęby od zgrzytania wypadną. A ściany mam
grube, przedwojenna cegła na pół metra.
Nie ma jak nocne życie sąsiadów...
(musiałam się gdzieś poskarżyć!)
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 00:42
      Krawczyk to nic,moj sasiad kupil chyba nowe stereo albo nowa muzyke polubil bo
      jest takie lup lup lup
    • sloggi Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 00:44
      U mnie ta rura spod 104 gra na pianinku o 4 rano.
      • skiela1 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 00:54
        sloggi napisał:

        > U mnie ta rura spod 104 gra na pianinku o 4 rano.
        Aaaaa to ten...debil
        • sloggi Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 00:58
          skiela1 napisała:

          > sloggi napisał:
          >
          > > U mnie ta rura spod 104 gra na pianinku o 4 rano.
          > Aaaaa to ten...debil

          Oboje mają poważne braki.
      • sierzant.podsiadlik Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 00:55
        Przez chwilę myślałam, że bluzgasz na mnie, bo mam numer mieszkania 104, ale po
        pierwsze to chyba inna strona Wisły, a po drugie pianinko miałam jakieś 10 lat
        temu wink A za ścianą akuratnie zmiana repertuaru - teraz mam szlagiery Budki
        Suflera. Sprząta, czy co?
        • skiela1 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 00:56
          Jak opere zacznie to dzwon na policjesmile))
        • sloggi Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 01:01
          No wiesz, a ja tak lubię numer 104.
    • skiela1 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 18:14
      Dzisiaj za sciana odkurzanie,odkurzacz chyba tez sobie kupili,jakis extra
      power,bo jak do tej pory nie slyszalamsmile
      • rene8 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 19:03
        Za scianą ma wariata(naprawdę).Nieszkodliwy już jest, ale czasami uwielbia w
        nocy słuchać radia.Kiedyś to szalał!Znam historę jego choroby,o ile mozna tak
        to nazwać? Jak zaludniali blo facet był młody,miły miał koło 23 lat.Dostał
        kawlwrkę,jego brat z rodziną obok w klatce mieszkał.Zakochał się, aona go
        niewiem czy zdradziła czy zostawił dla jego kumpla.Facet sie tak załamał,ze
        zwariował.Jak SP przyjeżdzał to miał w scianie wykute miejsce z jej
        zdjęciem.Ściana nasza wspólna! Chyba nie lubi Jaruzelskiego bo komendy i
        rozkazy ,łącznie z cała musztrą potrafił mu wydawać całą noc.od paru lat się
        uspokoił,ale czasem "komu" nawsadza pół nocy.
        No !
        O innych umilających też mogę napisać.JAk chcecie?
        • skiela1 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 19:11
          Ty,w jakim ty domu mieszkasz??smile)przedszkole?koszary?
          • rene8 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 19:15
            SM porostu!
            Samo życiesmile
            To co pisać o jeszcze fajniejszych?!
            • skiela1 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 19:17
              A to wiecej ich jest?
              • rene8 Re: Odgłosy zza ściany 17.05.05, 19:36
                Właściwie byli.
                wprowadzili się ,bo rodziców gdzieś wyprawili.Z 2 małych no przedszkolno-
                szkolnych dzieci.Zaczeli od remontu,który prowadzili całe wakacje od 6 do
                22.Zgodnie z cisza nocną.Nikt nie wpadł,ze sąsiadka(ja) pracuje na noce...
                JAk się wyremontowali to okazało się ,ze..zrobili sobię podniesioną na legach
                (między posadzka a podłogą jest pustka echotoniczna ).I zaczło się!Naprawdę
                staram się usprawiedliwiać dzieciaki,bo co one winne,ze jak rozsypią klocki na
                podłodze to u mnie jest gradobicie! przesuwanie krzeseł powodowało gęsią
                skórkę.I jeszcze ich młody uczył się grać na flecie! Ale to nic! Sypialnię
                mieli nad pokojem moich rodziców (starszych wiekiem).Ojciec to głuchy no ale
                mamunia to wszystko słyszy nawet jak nie powinna. Ich nocne rozgrywki na
                małżeńskim łóżku doprowadziły do tego,ze aż mnie wołała.Tylko pozazdrościć
                współzycia!
                I zapadła cisza! Zakochali się naśmierć? Dzieci do internatu wysłali?Nie!
                Wybudowali dom,a ich rodzice wrócili na "stare śmieci".I zapanował spokój.

                MAam też innych...
    • krystelll hallo! 17.05.05, 18:19
      czy mimo tych halasow slyszysz mnie???
      • skiela1 Re: hallo! 17.05.05, 18:43
        krystelll napisała:

        > czy mimo tych halasow slyszysz mnie???
        Slysze.
        Chyba nie lubi odkurzac bo szybko jej to poszlosmile
    • aankaa Odgłosy zza ściany 17.05.05, 21:25
      cisza jak makiem zasiał smile)

      ostatnie piętro (więc z góry co najwyżej deszcz wali), za jedną ścianą klatka
      schodowa (a sąsiedzi - miodzio, spokojni ludeczkowie), za drugą - przerwa
      dylatacyjna (grubaśny mur + przerwa ok. 0,5 m + kolejny mur), pode mną -
      mieszkanie "używane" może miesiąc na rok

      w sylwestra dziecki robiły imprezę (po raz pierwszy), obeszły sąsiadów na
      klatce "coby się wytłumaczyć z ew. hałasów". Starsze panie pokiwały głowami ze
      zrozumieniem (w końcu widywały je jeszcze pieluszkowymi, a że chłopy grzeczne
      są i kłaniają się w pas, zakupy im wnoszą na górę) dały błogosławieństwo (z
      lekko cierpiętniczym wyrazem twarzy).

      W Nowy Rok przeżyłam najazd sąsiadek - teksty były typu "goście nie
      dopisali?", "a co tak cichutko?", "pani dzieci to jakieś _dziwne_"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka