Dodaj do ulubionych

Powody rozstania

28.05.05, 14:54
W jakich okolicznosciach uslyszeliscie "Widzimy sie ostatni raz"...?
Jesli uslyszeliscie to co takiego zrobiliscie, ze te slowa padly...?
Czy potem okazalo sie, ze te slowa zostaly rzucone tylko w gniewie i znow
byliscie razem...?
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Powody rozstania 28.05.05, 15:07
      Chodzi mi glownie o te slowa wypowiedziene przez mezczyzne...
      • zeppelia Re: Powody rozstania 28.05.05, 15:09
        kurcze, chyba mnie nigdy nikt nie rzucił, tzn tak ostatecznie a okoliczności
        rozstań "na chwilę" nie pamiętam ale pomyslę jeszcze
    • agnie_szka9 Re: Powody rozstania 28.05.05, 15:09
      pierwszy - napisał na kartce i zostawił na biurku. przeczytałam jak wyszedł.
      takie ble ble ble. już i tak wiedziałam, że to koniec.

      drugi - po dwóch tygodniach ja uznałam, że nie pasujemy do siebie

      trzeci - po kilku latach to ja odeszłam, bo się okazało, że to nie to...

      czwarty (tak bym chciała by ostatni) - ..... (spuściłam zasłonę milczenia)...na
      ogół w gniewie mówimy słowa, których potem żałujemy...ale to niestety zostaje
      między nami, tworzy się taka bariera, która za kazdym razem się rozrasta...

      reszta to przelotne romanse, takie tam...

      z pierwszym, trzecim i czwartym, po krótkich rozłąkach wracaliśmy do siebie (na
      ogół takich półrocznych)...

      wiem wiem, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. ale rzeka płynie, wciąż
      płynie...to nie jest już cały czas ta sama rzeka. prawda??
    • wadera3 Re: Powody rozstania 28.05.05, 15:40
      hmmmm.....w gniewie,złości...nigdy sie chyba nie rozstawałam....ale nigdy też
      nie pozwalałam sobie na walkę "o ukochanego" i na wracanie....
      jak nie "pasi"-to na zawsze....dumna jestem.....
      • mrouh Re: Powody rozstania 28.05.05, 16:28
        Nie usłyszałam tych słów nigdy... i sama ich nigdy nie powiedziałam... jestem
        fenomenem, jestem z pierwszym facetem, do jakiego pozwoliłam sobie się zbliżyćsmile
        Ale te słowa są wpisane w moje myślenie o związku, tzn. staram się pamiętać, że
        może przyjść dzień, kiedy one padną, być może to będzie jedyne wyjście, a
        jednocześnie niczyja wina... wiem, że jeśli to się kiedyś skończy (stu stuk
        stuk- odpukać!) i obojętnie jak, to warto dla tego, co jeszcze dziś trwa.

        Nie mogę powiedzieć, co bym na pewno zrobiła, gdybym je usłyszała, ale o ile
        znam siebie, nie chciałabym wracać po tak kategorycznym stwierdzeniu, jestem z
        tych, co na uboczu, w samotności liżą rany... Nie mogłabym chyba wrócić,
        umierałabym każdego dnia ze strachu, że znów to usłyszę. Zdaje się, że duma i
        strach u mnie by wygrały z miłością...
        • zeppelia Re: Powody rozstania 28.05.05, 16:45
          przypomnialo mi się. To było mniej więcej tak:
          Powinnaś się wyprowadzić, poukładać, coś ze sobą zrobić, nie mogę patrzeć co
          się z tobą dzieje, to dla twojego dobra... potem mnie przytulił i zasnął (ja
          jeszcze długo czuwałam). Rano się spakowałam, zadzwoniłam do mojego eksa (niźle
          co?) czy mógłby mi pomóc i pojechałam do mamy.
          Dwa miesiące później spotkałam go znowu i zaczęło sie od nowa i trwało 2 lata
          (może dłużej), z wielkim hukiem się skończyło. Dziś jestem matką a on uczy się
          być ojcem (od 2 tygodni)
    • zettrzy Re: Powody rozstania 29.05.05, 17:08
      te prawdziwe rozstania nastepuja kiedy po prostu odplywamy od siebie, wysycha
      klej ktory nas laczyl, tracimy wzajemne zainteresowanie, nie potrafimy sie na
      siebie gniewac i nie chcemy byc ze soba razem
      awantury rzadko kiedy koncza sie prawdziwym rozstaniem
      • narysuj.mi.baranka Re: Powody rozstania 30.05.05, 02:16
        zettrzy napisała:

        > awantury rzadko kiedy koncza sie prawdziwym rozstaniem

        Ach, nie mow tak, bo bede miec nadzieje... sad
        • agnie_szka9 Re: Powody rozstania 30.05.05, 08:53
          a co jeżeli to różnica charakterów i przeszłość sprawiają, że jest trudno?

          Pomimo tego, że czuję niepewność i boję się co będzie dalej...nie potrafię
          odejść.
          Ja go kocham i wiem, że on też mnie kocha. Razem jest cudownie, problemy
          zaczynają się gdy oddalamy się od siebie choć na 20 km...

          Cóż, z nim źle...ale bez niego jeszcze gorzej.

          Gdybym usłyszała - odejdź, zostaw mnie w spokoju, nie chcę być z Toba -
          zrobiłabym to...
          Ale dopóki słyszę tylko - kocham cię, ale czasami trudno z Tobą wytrzymać i
          tracę pewność...to będę walczyła o swoją miłość...
          • wadera3 Re: Powody rozstania 30.05.05, 09:05
            strasznie źle mi się kojarzą słowa "walczyć o miłość".....
            cóż,taka dziwna jestem....
    • jasmin33 Re: Powody rozstania 30.05.05, 09:53
      mężczyźni jak "odchodzą" pomijają mnie tajemniczym milczeniem. Zwyczajnie -
      milkną. Z dnia na dzień cichnie telefon, pusta poczta, nr gg głuchy... Bez
      słów, bez tłumaczenia - milkną.
      Ale czy ja jestem inna? zaobserwowałam,ze trudno bardzo powiedzieć
      prawdę "dlaczego odchodzę". Lepiej zatem temat pominąć , anizeli kręcić,
      lawirować,kłamać.... Czy to słabość charakteru ?
      • wadera3 Re: Powody rozstania 30.05.05, 09:59
        mężczyźni rzadko potrafią się przyznać do tego,że właściwie nie byli
        zainteresowani związkiem-to stąd te głuche komorki,nieczynne GG itp.
        w tej kwestii "cudownie" rozumieją [i korzystają z nich]nasze babskie
        /niepojęte dla Nich podobno/ wyczucie sytuacji,intuicję itp.....tu nie
        obowiązuje ich zasada "prostoty".....
        • jasmin33 Re: Powody rozstania 30.05.05, 10:41
          dokładnie
      • zeppelia Re: Powody rozstania 30.05.05, 11:05
        a ja właśnie myślę że to wynika z ich prostoty, myslę, że wcale nie oczekują że
        my zrozumiemy, nie myslą o tym.
        Na szczęście takie milczące rozstania maja miejsce tylko przy krótkich
        znajomościach, nie wyobrażam sobie żeby po kilku miesiącach (nie mówiąc o
        latach) znajomości, facet poprostu zamilkł.
        • wadera3 Re: Powody rozstania 30.05.05, 21:45
          to też się zdarza-wiem z autopsji i wiem,że właśnie oczekują,że zrozumiemy,ba i
          przyjmiemy jako oczywiste....
          prostotą chwalą się,a nie chcą/boją się/ po prostu powiedzieć-"koniec"
    • magurka Re: Powody rozstania 30.05.05, 21:14
      Na ogół najpierw sie psuje, a potem on juz tylko milczy, kiedy ty próbujesz
      zrozumieć, co się wlaściwie stalo.
      Raz uslyszalam: " Naprawde chcialem cie pokochac, ale nie wyszlo", a potem
      zaczał płakać mi w mankiet. Człowiek sie wtedy rozczula.
      Wracanie do siebie chyba nie ma sensu. Zawsze w koncu konczy sie tak samo...
      • katka311 Re: Powody rozstania 30.05.05, 22:08
        tez nigdy nie usłyszałam......
    • gigaa Re: Powody rozstania 31.05.05, 18:08
      miałam kogoś przed nim,byłam z kimś przed nim(on zresztą też z kimś tam był)ale
      ja??jak mogłam nie dobra....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka