Dodaj do ulubionych

Uchylcie pokrywki....:)

05.08.05, 15:06
co tam dzisiaj chcecie upichcić?
podnieście pokrywki....podrażnijcie s@lonowe nosy s@lonowych łakomczuchów...

za mną chodzi leczo.....
naoglądałam się obrazków big_grin

na obiad jadłam już pieczonego indyka /nie poszczę w piątki/, ziemniaki z
koperkiem i surówkę: po trosze:kapusta kwaszona, ogórek kwaszony, ogórek
świeży, marchewka tarta, papryka żółta i czerwona, cebula...i to chyba
wszystko było....
obiad był ze stołówki Urzędu Gminy W-wa Praga Północ (reklama wspaniałej
kuchni p. Janeczki) ;D

no a co tam u Was w garncach?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Uchylcie pokrywki....:) 05.08.05, 15:09
      wątróbka i ziemniaczki,sałatka jakaś z cukinii i krupniczek....
      • carrramba Re: Uchylcie pokrywki....:) 05.08.05, 17:26
        ja nie gotuje jak jestem sama. jak przeczytalam o wątróbce /brrrr/to nawet mi
        sie jeść odechciewa smile) krupnik tez jest brrrrrr.
        pozostaje przy pyzach smile)/mrozone oczywiscie, dla samej siebie nie chce sie
        innych robić/ wink)
        • wadera3 Re: Uchylcie pokrywki....:) 05.08.05, 17:36
          mrożone pyzy...brrr....
          to co tam wkładają nie ma nic wspólnego z pyzami.....smile))
    • frida2 Re: Uchylcie pokrywki....:) 05.08.05, 15:09
      Spaghetti mojej mamuni - niebo w gębie. Jedna z kilku potraw w jej wykonaniu
      przy którym kapituluję z moim postanowieniem niejedzenia smile
    • towita Re: Uchylcie pokrywki....:) 05.08.05, 15:10
      Ja zrobię sobie parę placków ziemniaczanych.
      • f.l.y Re: Uchylcie pokrywki....:) 05.08.05, 15:26
        towita napisała:

        > Ja zrobię sobie parę placków ziemniaczanych.

        ====

        uważaj smile bo się zlecą pod balkon salonowe koty wink z przyokolicznych osiedli wink
    • aankaa dziecki na wyjeździe, garnki pochowane 05.08.05, 17:24
      odżywiam się orzeszkami/czipsami itp świństwami
      • aankaa a jeżeli już zachce mi się "ciepłego" 05.08.05, 17:49
        gotuję gar fasolki szparagowej
        zimna reszta znika przy każdorazowym przelocie przez kuchnię smile
        • agnie_szka9 Re: a jeżeli już zachce mi się "ciepłego" 11.08.05, 11:43
          biały barszczyk wczorajszy z jajeczkiem.
          trochę za dużo dało mi się chrzanu i szczypie w nos...ale ogólnie pychasmile

          poddusiłam pomidorki z bazylią. mam cukinię...więc może coś wymyślę...
          • f.l.y cukinia....no tak! 11.08.05, 12:01
            mam dwie w lodówce....
            zatem smażona cukinia z jajem i koperkiem...

            młody ma przygotowane pierogi z kapustą i grzybami....

            czas wymienić lodówkowe zapasy.....
            • goonia Re: cukinia....no tak! 12.08.05, 16:52
              u mnie dzis curry
    • frida2 Re: Uchylcie pokrywki....:) 19.11.05, 14:11
      U mnie dziś pomidorowa z ryżem.
    • tulcymea Nie mam apetytu 19.11.05, 14:14
      Nie jestem nawet głodna, przymuszam się do rewelacyjnej sałatki, bo szkoda by
      się zmarnowała. Jakaś anorexia mnie dziś dopadła:o( Ale Wam życzę smacznego
      • frida2 Re: Nie mam apetytu 19.11.05, 14:15
        A ja jestem dziś wściekle głodna.
        • vitalia Re: Nie mam apetytu 19.11.05, 14:33
          A ja dziś nic nie robię,,młodzież wymiotło z domu i mam freeeee ..O jak mi
          dobrzeeee
          • drzazga1 O matko, jak za mna chodzi 19.11.05, 14:40
            Watrobka indycza z cebulka i jabluszkiem kwasnym i ziolami prowansalskimi...i
            ogoreczek kwaszony.
            Tylko gdzie ja tu watrobke dostane?sad
            Raz sie nabralam na barania - nigdy wiecej!

            Cholera, skonczy sie na upieczeniu kilku patatow (sweet potatoes tutejsze,
            chyba pataty?) i pozarciu z greckim jogurtem - jedyny jadalny dla mnie.
          • frida2 Re: Nie mam apetytu 19.11.05, 14:51
            vitalia napisała:

            > A ja dziś nic nie robię,,młodzież wymiotło z domu i mam freeeee ..O jak mi
            > dobrzeeee

            Nie jesteś głodna? smile
            • vitalia Re: Nie mam apetytu 19.11.05, 14:56
              frida2 napisała:

              > vitalia napisała:
              >
              > > A ja dziś nic nie robię,,młodzież wymiotło z domu i mam freeeee ..O jak m
              > i
              > > dobrzeeee
              >
              > Nie jesteś głodna? smile

              No,, nie żebym nie była głodna,,ale wczoraj z rana poszalałam w kuchni i mam
              już gotowce..ja zawsze jestem głodna..ale najbardziej wieczorami,żeby nie
              powiedzieć nocami..
              • mrouh Mam ochotę na coś super dobrego:-) 19.11.05, 15:58
                Póki co zjadłam miseczkę fasolki po bretońsku wegetariańskiej, której wczoraj
                nagotowałam cały gar. Pożarty już. Uwielbiam fasolę, a mój Połówek nie wiem,
                czemu mówi na nią groch. A to taka wielka fasola, największy jaś. Jak można to
                mylić z grochem? Cała jego rodzina tak mówi, a nawet w sklepie widziałam tak
                podpisaną fasolę... nie rozumiemsmile
                • grudniowe.slonko Cały dzień pichciłam ... 19.11.05, 18:42
                  a teraz czekam na... gości smile
                  • f.l.y Re: Cały dzień pichciłam ... 29.11.05, 09:57
                    grudniowe.slonko napisała:

                    > a teraz czekam na... gości smile


                    ---
                    a co takiego doabrego pichciłaś???
                    • grudniowe.slonko Re: Cały dzień pichciłam ... 10.12.05, 23:27
                      f.l.y napisała:

                      > a co takiego doabrego pichciłaś???

                      Powszechnie wiadomo, że nie mam talentów kulinarnych,
                      toteż pitraszę proste potrawy, z którymi nawet moja
                      małoletnia bratanica by sobie poradziła wink
                      O ile pamiętam...upiekłam schab ,dusiłam kurczaka z pieczarkami,
                      nasiekałam sałatki jarzynowej, zrobiłam galaretkę z nóżek i
                      obowiązkowo sernik na zimno, trójkolorowy bo większość moich
                      gości o niego się upomina. Obiecuję sobie,że do przyszłorocznych
                      imienin, kupię normalny stół i na raty, nie będę przyjmować gości wink
                      • drzazga1 Re: Cały dzień pichciłam ... 11.12.05, 03:02
                        Ja na urzadzanej w swiezo wynajetym mieszkaniu parapetowie serwowalam zarelko
                        na kleczkach z gara na podlodzesmile przekaski staly na parapetach. Smiesznie bylo.
                        • f.l.y Re: Cały dzień pichciłam ... 11.12.05, 15:42
                          ja serwowałam dzisiaj medaliony z polędwicy wołowej w sosie z całymi grzybimi
                          kapeluszami z ryżem białym i dzikim wespół, a do tego surówka z kwaszonego
                          ogórka i cebuli w kostkę z oliwką z pestek winogron....

                          nie będę skromna...wyszło pycha jak -olera....smile
                          • grudniowe.slonko Re: Cały dzień pichciłam ... 11.12.05, 22:23
                            f.l.y napisała:

                            > ja serwowałam dzisiaj medaliony z polędwicy wołowej w sosie z całymi grzybimi
                            > kapeluszami z ryżem białym i dzikim wespół, a do tego surówka z kwaszonego
                            > ogórka i cebuli w kostkę z oliwką z pestek winogron....
                            >
                            > nie będę skromna...wyszło pycha jak -olera....smile

                            No tak ... wiesz jak człowiekowi smaku narobić wink
                        • grudniowe.slonko Re: Cały dzień pichciłam ... 11.12.05, 22:20
                          drzazga1 napisała:

                          > Ja na urzadzanej w swiezo wynajetym mieszkaniu parapetowie serwowalam zarelko
                          > na kleczkach z gara na podlodzesmile przekaski staly na parapetach. Smiesznie
                          >bylo.

                          Jak sama nazwa to była parapetówa, a ja mieszkam w swojej
                          kawalerce około dwóch lat i czas byłoby mieć przyzwoity stół.
                          Ale cóż … ciągle coś nie wychodzi z tym urządzaniem gniazdka sad
    • skorpioniczka Re: Uchylcie pokrywki....:) 19.11.05, 22:00
      Kasza gryczana, roladni wołowe (nadziewane boczusiem i pieczarkami z cebulką) w
      sosie ciemnym i kiszony ogóreczek z cebulkąsmile
      • kicia7 Re: Uchylcie pokrywki....:) 19.11.05, 23:47
        Pieczone piersi kaczki z jabłkami. Mniam.
    • towita Re: Uchylcie pokrywki....:) 25.11.05, 13:07
      Schab w kapuście zapiekany w piekarniku pod śmietanowym sosem i chyba serniczek
      wieczorem ukręcę, bo coś za mną "chodzi"
      • f.l.y Re: Uchylcie pokrywki....:) 29.11.05, 09:56
        wczoraj zrobiłam makaron własnej roboty smile do rosołu /część się suszy smile/ a do
        polędwiczek wieprzowych w sosie podgrzybkowym zrobiłam kopytka....
        spodobało mi się smile będę robić częściej - wcale nie takie czasochłonne - grunt
        to chcieć....

        chodzi za mną bigos....chyba zacznę go dzisiaj pichcić - tylko muszę kupić
        kapustę i duuużo mięsa.....

        czy ktoś z Was potrafi zrobić surówkę z białej kapusty o smaku takim, jak to
        robiły nasze mamy i babcie? albo BARy? smile

        nie umiem...nie umiem..a zjadłabym..

        kto mi da przepis na taką sprawdzoną surówkę?
        • mrouh Re: Uchylcie pokrywki....:) 29.11.05, 19:18
          U mnie się grochówka gotuje. Miała być na obiad, ale w czasie obiadu byłam w
          pracy. Będzie albo na kolację albo na obiad ale jutzrejszy. Zachciało mi się
          gęstej, pożywnej zupysmile
          • f.l.y Re: Uchylcie pokrywki....:) 29.11.05, 19:27
            kupiłam mięso...zrobię na jutro pulpety w pomidorowym sosie z ziemniakami pure
            lub kuskusem....

            a grochowki to ja daaawno nie robiłam....ale mam groch i włoszczyznę big_grin więc....
            kto wie...kto wie....
            • mrouh Re: Uchylcie pokrywki....:) 09.12.05, 15:27
              Pod pokrywka gotuje się pomidorówka dla Połówka, ulubiona jego zupa, ja tez
              bardzo lubię. A na sniadanie i druge sniadanie miałam michę rukoli z gruszką i
              sosem winegretowatym z octu balsamicznego, soku pomarańczowego, musztardy, oliwy
              i pieprzu. Zabrakło niestety koziego sera do pełni szczęścia, ale trudno...
              Mniam, właśnie zakochałam się w rukolismile!
              • rene8 Re: Uchylcie pokrywki....:) 09.12.05, 16:44
                Mam miskę cykorii z moim ulubinym sosem (wymyślonym przez tatę).
                Duzo czosnku. I tak nikt mnie nie wącha.
                • barwa1 Re: Uchylcie pokrywki....:) 09.12.05, 17:18
                  A na mnie czeka w domku karkóweczka z indyjską przyprawką...
                  Mniamm ten smaczek i zapaszek!!
                  Do tego nic, bo mi się nie chce nic więcej zrobić.
                  A bardzo lubię sałatki i surówki sad(
                  • rene8 Re: Uchylcie pokrywki....:) 09.12.05, 17:48
                    Barwo!Zakup 2 cykorie, pokrój.
                    W szklance zrób sos.
                    2 ząbki czosnku(ja lubię więcej), olej łyżka musztardy,sól,pieprz,sok z cytryny.
                    Bardzo dobrze wymieszj,jak za gęsty przez musztardę (różnie to bywa) to troche
                    oleju dodaj.
                    Wymieszj wszystko i zostaw na 10 min.
                    Trzeba być fanem cykorii!
                    To moje ulubione zimowe warzywo. Jem wciąż .Odłamuję listki i wsuwamsmile
                    • barwa1 Re: Uchylcie pokrywki....:) 09.12.05, 17:53
                      Zachęciłaś mnie!
                      Wracając do domu, kupię cykorię (też lubię, choć nie wiem dlaczego tak rzadko
                      jadam). Sosik wygląda mi smakowicie. Mam pyszną, francuską musztardę miodową...
                      • f.l.y Re: Uchylcie pokrywki....:) 09.12.05, 20:20
                        liście cykorii wkładam pod wędlinę i ser na kanapkach - tez lubię smile
    • aankaa Re: Uchylcie pokrywki....:) 09.12.05, 20:27
      na jutrzejszy obiad czeka rybi filet (do upieczenia pod warstwą masła, koperku
      i żółtego sera), do tego ziemniaki i "zimowy hit domu": groszek konserwowy +
      drobniutko pokrojony por + sos majonezowo/jogurtowy

      i tak mi się marzą pieczone jabłka na deser ... ale nie wiem czy zapału
      wystarczy ...
    • drzazga1 JA WAS ZABIJE!!! 10.12.05, 02:25
      Normalnie zabije za ten watek!
      Trzeba zupelnie litosci nie miec!
      Ani troche!

      Macie Wy pojecie, obrzydliwcy, jak ja sie gimnastykuje, zeby zwykly sernik
      upiec? Bez dobrego twarogu?
      Dobrze, ze przynajmniej kwasne jablka bez problemu dostepne, szarlotke pieke w
      ilosciach hurtowych, i niezaleznie od ilosci znika w kwadrans od wyjecia z
      pieca - tzn. 10 minut stygnie...
    • aankaa Re: Uchylcie pokrywki....:) 11.12.05, 22:11
      we wtorek będą (własnoręcznie robione) kopytka z sosem grzybowym
      na środę mam smaka na pieczony cyc indyczy podany z borówkami
      we czwartek - dla relaksu - ze stronki
      poprostugotuj.onet.pl/kuchnia/ksiazka/itemid240/
      w piątek - może klasyka ? - placki ziemniaczane a do nich żórawina, gęsta
      śmietana, i inne dodatki
      • grudniowe.slonko Re: Uchylcie pokrywki....:) 11.12.05, 22:15
        aankaa napisała:

        >> w piątek - może klasyka ? - placki ziemniaczane a do nich żórawina, gęsta
        > śmietana, i inne dodatki

        Ooo do placków żurawina...nie wiedziałam...muszę spróbować wink
        • aankaa placki z żórawiną 11.12.05, 22:25
          spróbuj - podane wprost z patelni (gorące i chrupiące) "same" się pożerają
          ... efekt jest taki, że stoję przy kuchni o wiele dłużej niż normalnie ...
          • grudniowe.slonko Re: placki z żórawiną 11.12.05, 22:27
            Placki to ja często smażę, ale żurawiny jeszcze nie dodawałam.
            Na pewno zrobię smile
            • rene8 coś mi sie chce innego 02.01.06, 10:07
              Mam przesyt bigosów,flaków,pierogów,pasztetów,"pieczonego",sałatek
              jarzynowych,gęsi,kaczek,kuraków itd...

              Coś fajnego bym zjadła....
              Tylko co?
              • agnie_szka9 Re: coś mi sie chce innego 02.01.06, 11:41
                wczoraj jadłam sznycle z indyka
                smażone kotlety z ziemniaków
                i sałata lodowa sosem vinegret
                pycha!
                na deser tarta ananasowasmile
                i kieliszek likieru kawowegosmile

                też mam przesyt, od kilku dni w ogóle nie jadam śniadań
                • bigot8 Re: coś mi sie chce innego 02.01.06, 12:57
                  dlatego ja dzisiaj jadłem kanapki z białym serem z pieprzem i solą. Pychotka.
                  • f.l.y Re: coś mi sie chce innego 02.01.06, 13:20
                    za mną chodzi tarta serowa a la Towitowie smile muszę zdobyć przepis, albo się
                    poprostu wprosić kiedyś na tę tartę wink

                    u mnie - zraziki w diabelskim sosie /pomidorowy + chili/ smile
                    • f.l.y na forum kuchnia.... 02.01.06, 13:50
                      na forum kuchnia zobaczyłam placki ziemniaczane....
                      ssie mnie przeokropnie...


                      no i co teraz? smile
                      • agnie_szka9 Re: na forum kuchnia.... 02.01.06, 14:19
                        ja wiem kto robi dobre plackismile)
                        • grudniowe.slonko Re: na forum kuchnia.... 03.01.06, 19:25
                          Aaa… ja wiem, kto z przyjemnością, natrze ziemniaków na placki,
                          ale dopiero w drugiej połowie stycznia …? smile
                          • f.l.y Re: na forum kuchnia.... 04.01.06, 09:41
                            słonko...nie odstraszaj tym tarciem smile)

                            przyniesiemy maszynkę do tarcia ziemniaków, o! smile

                            skończyły mi się pomysły na dania obiadowe, albo zaskoczyć jakoś nie mogę,
                            chyba iq mi zniżkuje... smile

                            co tam u Was w garnkach piszczy? może się natchnę.....a?
                            • rene8 Polecam na takie dni... 04.01.06, 09:46
                              Jak nic sie nie chce
                              To robimy ..rosół!

                              Wystarczy wrzucić do gara kuraka i dużooo warzyw.
                              i niech "popyrkuje"smile

                              A z tego rosołu to właśnie warzywka i gotowanego kuraka lubie poskubać:p
                              • f.l.y Re: Polecam na takie dni... 04.01.06, 09:47
                                z kluseczkami własnej roboty....mniam.....
                            • mrouh Re: na forum kuchnia.... 04.01.06, 09:47
                              Dziś albo pomidorówa (ach, te pomidory!big_grin) albo jarzynowa (marchew, seler,
                              brukselka, cebulka, kalafior, fasolka zielona, ziemniaki, groszek albo
                              kukurydza, nie pamiętam co mamsmile). ZJadłabym naleśniki z dżemem morelowym
                              własnej roboty, ale nie chce mis ię iść do piwnicy po dżem i smażyć naleśników,
                              hehesmile Zupa w garnku Berghoffa gotuje się sama i za to ją lubięsmile
                              • f.l.y Re: na forum kuchnia.... 04.01.06, 09:50
                                naleśniki powiadasz....no..no.....
                                kto wie....ale z serem lubię...

                                a w innych garnkach to zupa sama nie się nie gotuje? nie kpię...ciekawa jestem,
                                kiedyś myślałam o tych garnkach...co w nich takiego rewelacyjnego jest? zdradź
                                te tajemnice....serio pytam smile
                                • agnie_szka9 Re: na forum kuchnia.... 04.01.06, 13:31
                                  dzisiaj mam naleśniki na obiadsmile

                                  a wczoraj była pyszna (no musiałam to napisać...bo naprawdę była pyyyyszna)
                                  zupa pieczarkowa z dużą ilością śmietany i z kaszą jęczmienną zamiast
                                  ziemniaków. wtedy ta zupa robi się taka gęsta..hmmm...poezja


                                  no i zrobiłam jeszcze polędwiczki wieprzowe w sosie, ale nie było komu zjeść uncertain
                                  więc będzie na kiedy indziej.

                                  a cykorię najbardziej lubię pokrojoną w paseczki, skropioną cytrynką, z
                                  majonezem +sól, cukier smile
                                • mrouh Re: na forum kuchnia.... 04.01.06, 13:50
                                  Ekhem, no może z cudownością to ja troche przesadzam, ale moje zupy bezmięsne
                                  gotują się niemal same. Berghoff to coś w stylu zeptera tylko ciut tańsze (za
                                  mój gar do gotowania na parze zapłaciłam coś ok. 200 zł). Cała wygoda polega na
                                  tym, że jak już się mikstura do jedzenia zagotuje (czyli woda+ plus różne
                                  warzywa i przyprawy), na termometrze strzałka skoczy do 100 stopni (na małym
                                  gazie zajmuje to około 15 minut), to wyłączam gaz i dochodzi samo. Nie musze
                                  pilnować, żeby się co nie przypaliło albo nie wykipiało (co przy gotowaniu w
                                  innych garnkach zdarza mi się od czasu do czasu). Włączam z powrotem gaz
                                  ewentualnie tylko do doprawienia śmietaną, zasmażką, tudzież innym ulepszaczem
                                  do zupsmile Duszę i gotuję w tym garnku i właściwie myję go i używam w kółko,
                                  bardzo się przywyczaiłam. Taki gar po prostu bardzo dobrze trzyma ciepło, poza
                                  tym się ciepło rozkłada równomiernie. Dzięki temu można też długo zachować
                                  ciepłe danie, co jest wyjątkowo przydatne, jak ma sie takiego Połówka jak ja, że
                                  nigdy nie wiadomo, kiedy wróci do domusmile

                                  Osobom, które nie mają zwyczaju robić stu rzeczy naraz i nie zapominają o
                                  obiedzie na kuchemce taki garnek niezbędny nie jest, ale dla mnie jak
                                  znalazłsmileJak się wezmę za malowanie albo forumowanie to niestety czasem połowa
                                  obiadu ląduje na kuchencesmile
    • frida2 Re: Uchylcie pokrywki....:) 04.01.06, 14:40
      U mnie ogórkowa. Mniammm smile
      • eevvaa Re: Uchylcie pokrywki....:) 04.01.06, 15:05

        -
        Osobom, które nie mają zwyczaju robić stu rzeczy naraz i nie zapominają o
        obiedzie na kuchemce taki garnek niezbędny nie jest, ale dla mnie jak
        znalazłsmileJak się wezmę za malowanie albo forumowanie to niestety czasem połowa
        obiadu ląduje na kuchencesmile
        • mrouh Re: Uchylcie pokrywki....:) 04.01.06, 18:31
          W końcu powstała zupka śmieciowa, ugotowana w moim ulubionym garnku (ma jeszcze
          jedna zaletę- łatwo się go myje i naprwdę trzeba się mocno postarać, żeby coś
          przypalić, nawet jeśli tak się stanie, myje się raz dwa big_grin). Kalafior,
          brukselka, groszek i kukurydza, marchew, seler, drobna kasza i dużo szczypiorku.
          Mniamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka