sloggi
07.09.05, 23:14
Co może psuć miejski krajobraz? Kominy fabryczne, brudne ulice, bazgroły na
murach? Niekoniecznie, bo równie dobrze może to być susząca się na balkonach
bielizna. Do takiego wniosku doszły władze Szczecina, które chcą zakazać
szpecącego procederu
Do tej pory szczecinianie, susząc pranie, kierowali się zdrowym rozsądkiem -
wieszali mokrą bieliznę na balkonach albo stawiali suszarki w oknach, bo tam
przewiew i lepiej schło. Ale jak to często bywa z pragmatykami kierującymi się
w życiu wyłącznie rozumem, brak im było poczucia estetyki charakterystycznego
dla artystów. Wywieszali więc pranie jak leci, w przypadkowej kolejności i
proweniencji, nie patrząc na to, że komuś, kto idzie ulicą i chcąc nie chcąc,
patrzy na to pranie, może się nie podobać np. zestawienie żółtych skarpetek i
czerwonej sukienki. Co gorsza, szczecinianie nie zauważali, że ich pranie nie
pasuje do koloru elewacji budynku, a już w ogóle nie przychodziło im do głowy,
że ktoś ogląda to pranie z ulicy i sam ten widok może krzywdzić czyjeś
poczucie estetyki czy dobrego smaku.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2903994.html
Na znak protestu byłem dziś bez bielizny.