Dodaj do ulubionych

Markiz de Sade

06.10.05, 23:16
persona non grata wśród chrześcijan, przełamał prawie wszystkie nakazy
chrześcijańskie, prócz przekazania piątego. co o nim sądzicie? jakie dzieła
czytaliście? jakie uczucia w was wywołuje? co sądzicie o jego filozofii?
Obserwuj wątek
    • batafuko Re: Markiz de Sade 06.10.05, 23:19
      Pamiętam tylko "nie kradnij".
    • skiela1 Re: Markiz de Sade 07.10.05, 01:38
      nie zabijal ? ale chyba probowal.
      • maciek2406 Re: Markiz de Sade 07.10.05, 15:32
        W jednym ze swoich tekstów napisał: „Nie ulega wątpliwości, że jestem
        rozpustnikiem. Wszystko, co można sobie w tym zakresie wyobrazić, wyobraziłem
        sobie. Ale nie zrobiłem wszystkiego, co sobie wyobrażałem... . Jestem
        rozpustnikiem, ale nie jestem ani złodziejem, ani mordercą.”


        skiela1 napisała:

        > nie zabijal ? ale chyba probowal.
        • skiela1 Re: Markiz de Sade 07.10.05, 15:40
          rozpustnik byl niezly.W sumie to mial duzo szczescia,ze nikogo nie zabil.Dla
          rozpustnych rozrywek podawal kobitkom jakas"rozweselajaca chemie".
          • piano_barti Re: Markiz de Sade 07.10.05, 15:58
            Uwielbiam go. Rozświetlał ponure mroki otaczające seks w tamtych czasach, albo
            inaczej, dodawał im pieprzu..jego historie są lepsze niż wszystkie afrodyzjaki
            razem wzięte..
            • rene8 Re: Markiz de Sade 07.10.05, 16:06
              Nie znam jego biografii.
              Kojarzy mi sie z kochankiem,erotomanem,cwaniakiem.
              No to wszystkie superlatywy.
              A o nim ??????
              Pewnie zmarł na syfilizm albo inna "kocią" zaraze.
              Fascynuje bo wtedy był "pierwiosnkiem".
              Teraz sa już tylko "tulipany"smile
    • undyna Re: Markiz de Sade 07.10.05, 22:01
      przeczytałam jego powieść jak miałam 13 lat "niedole cnoty" chyba, w każdym
      razie główna bohaterka miała na imię Justyna, wtedy też przeczytałam jego
      biografię, no nie powiem wtedy wywarło to na mnie piorunujące wrażenie, potem
      jako dorosła z ciekawości próbowałam zahaczyć coś z jego prozy, tylko, że
      niestey albo on miał kiepski warsztat albo jego tłumacz, w każdy razie nie dało
      się tego czytać, było beznadziejnie napisane.
      • magoo_king Re: Markiz de Sade 07.10.05, 22:05
        Donatien Alphonse François Markiz de Sade (1740 – 1814) - Perwersyjny
        uwodziciel

        Jego nazwisko przeszło do historii – pojęcie sadyzmu symbolizuje dziś określony
        rodzaj zachowań seksualnych, polegających na zadawaniu partnerowi bólu.
        Historia życia de Sade’a to gotowy scenariusz filmowy. Markiz spędził łącznie
        31 lat w więzieniach i innych miejscach odosobnienia. Publikowanie
        skandalizujących wspomnień i historii, które przez wiele lat zapisywał, było
        zabronione jeszcze w pierwszej połowie XX wieku.

        www.szkolauwodzenia.pl/artykul16.html
        • maciek2406 Re: Markiz de Sade 07.10.05, 22:49
          Markiza jak i Tamarę mozna podciagnac pod ta samą kategorię atrystów. W obu
          przypadkach widac w ich pracach emanujacy erotyzm
          U markiza w ksiazkach i jego dziełach u Tamary w obrazach.



          "Nie jestem mądrym człowiekiem, ale wiem co to miłość"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka