sloggi
27.05.06, 01:48
Niemieccy kuratorzy pracujący z trudną młodzieżą nie kryli zdziwienia, kiedy
dziewczyna, u której interweniowali po telefonie jej matki, okazała się...
prawie 70-letnią starszą panią.
Kiedy kuratorzy pojawili się pod wskazanym adresem, spodziewali się, że w
mieszkaniu zastaną młodą dziewczynę. Wcześniej dostali bowiem telefon od
matki, zaniepokojonej "rozwiązłym trybem życia jej córki" i faktem, że od
niedawna ma "chłopaka".
Na miejscu okazało się, że owa niegrzeczna dziewczynka ma 68 lat, a jej matka
- 92. Jak podają niemieckie media, kuratorzy poinformowali starszą panią, że
jej dziecko niestety przekroczyło już wiek, w którym mogą oni interweniować.
/GW/