skiela1
06.06.06, 19:01
Szóstego dnia, szóstego miesiąca i szóstego roku mamy do czynienia z
diabelskim splotem teologii, matematyki i komercji. Jest coś w numerze 666
sprawiającego, że czujemy się przynajmniej dziwnie.
Można się nawet zakładać, czy świat przetrwa dzisiejszy dzień. Serwis
pozwalający na obstawienie zagłady świata daje jednak 100 000 do jednego, że
dotrwamy do jutra.
Cytowany przez "The Washington Times" ojciec Felix Just, profesor teologii i
studiów religijnych na University of San Francisco podkreśla, że absolutnie
nie ma powodów do obaw. Wielebny prowadzi stronę internetową "666-Numbers of
the Beast" zawierająca informacje z historii, matematyki i teologii, a także
66 jednowierszowych dowcipów o 666. Just zauważa, że liczba 666 nie ma być
datą określającą przyszłe wydarzenia i nie jest ich przepowiednią.
Wszystko zaczęło się od fragmentu Apokalipsy: "Kto ma rozum, niech liczbę
Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego sześćset
sześćdziesiąt sześć" (13, 18).
Bestia jest również znana jako Antychryst. Wielu naukowców, jak ojciec Just
uważa, że liczba 666 jest w rzeczywistości odniesieniem do rzymskiego cesarza
Nerona, jeśli do cyfr podstawić hebrajskie litery. W niektórych starożytnych
manuskryptach zamiast 666 pojawia się 616.
Niektórzy teologowie apokalipsy twierdzą jednak, że koniec się zbliża.
Wielebny Tim LaHaye podkreśla, że nie chodzi o datę 6 czerwca, ale znaki w
naszym społeczeństwie wskazujące na zbliżanie się Antychrysta 666.
źródło: The Washington Times