Po clubbingu, homingu i cruisingu nadszedł czas na planszowanie. Czy rosnąca
popularność gier planszowych to nowy trend, czy wyraz nostalgii za rozrywkami
z dzieciństwa?
Czasy beztroskiego i - co tu ukrywać - mało pobudzającego intelektualnie
clubbingu odeszły w zapomnienie. Klubowa alienacja w tłumie ustąpiła miejsca
bardziej dospołecznym trendom - jak homing i cruising. W nurt miejskiej
kultury wpisuje się kolejna moda. Taka, która zabrania popadać we wsparte
smooth-drinkiem nicnierobienie. W małych knajpkach, pubach, sieciowych
kawiarniach i we własnych mieszkaniach nie spotykamy się już na niegdyś
osławione "biforki” i "afterki”. Niezawodną receptą na udany weekendowy
wieczór stały się bowiem gry planszowe.
www.dlaczego.interia.pl/stale_dzialy/lifestyle/1,30644,26,art.html
Zaraz odkurze warcaby