Dodaj do ulubionych

Trzy dni obłudy

26.11.06, 01:18
Nie ulega kwestii, żałoby wychodzą u nas coraz bardziej profesjonalnie. Stacje
telewizyjne szybko wrzucają logo w czerń albo opatrują je czarną pętelką,
podobnie zmienia się kolor internetowych winiet i pierwszych stron gazet, a
przyuczeni dziennikarze gładko sypią dyszoszczypatielne frazy: "Wszystkie
polskie serca przepełniła żałoba", "Cała Polska łączy się w bólu", "Wszyscy
płaczemy razem z rodzinami ofiar" i tak dalej.

Telewizje pilnują się nawzajem, czy może która nie dość skwapliwie przybrała
żałobną minę i nie zdjęła dobranocki. I licytują się ogłaszaniem na czarnych
paskach, ile która przeznacza dla rodzin ofiar. A jeśli zamiast obowiązkowego
nieustającego rozsmakowywania się w płaczu wdów i sierot poleciał gdzieś
normalnie serial, ogłasza się hańbę i znieczulicę i odpowiedzialni muszą się
grubo tłumaczyć.

Prezydent ogłasza żałobę narodową. Trzydniową. Jeden dzień by nie wystarczył.
Po zawaleniu się hali targowej, gdzie zginęło znacznie więcej osób, jeden
dzień wystarczył, ale wtedy było wtedy, a teraz jest teraz - zginęli nie
przypadkowi hodowcy gołębi, tylko górnicy na posterunku pracy.
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/rafal-a-ziemkiewicz-zaloba-czyli-trzy-dni-obludy,820751,2943
Obserwuj wątek
    • tukee Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 01:21
      I tu się zgodze z autorem. Fridzia była pierwsza w tym stwierdzeniu, wczoraj
      zdaje się założyła watek o gazetowym przeginaniu prezentacją zrozpaczonych ludzi.
      • sibeliuss Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 01:32
        Wszystko jest na sprzedaż - śpiewa zespół De Mono, czyż nie jest tak?
        • jackussi Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 08:47
          A oto co wyczytałem na jednym z blogów.Zgadzam się z autorem (niech mi wybaczy
          cytowanie).

          "Zebrało mi się jeszcze na przemyślenia odnośnie tragedii w Halembie. Zwłaszcza
          w kontekście żałoby narodowej i tysięcy głosów pt. "zapalmy świeczkę".

          Jestem po prostu zły, że innych obchodzi tylko śmierć tych, którzy zginęli w
          dużej grupie. Bo to tak jest - żeby ktoś się przejął, musi zginąć co najmniej
          kilkanaście osób i najlepiej widowiskowo. Wtedy politycy wyrażają kondolencje i
          łączą się w bólu, a tysiące obcych osób zapala świeczki. A ja widziałem
          wczoraj, jak na drodze między Świeciem a Tczewem
          zapalił się TIR na litewskich numerach. I gdyby kierowca się nie uratował,
          tylko spłonął żywcem, nikt nie zapaliłby za tego Litwina świeczki nawet wtedy,
          gdyby napisała o tym jakaś gazeta. Tak jak nikt nie pali świeczek za codziennie
          ginących w wypadkach na polskich drogach. Za dzieci, które przed Anią z Gdańska
          popełniały samobójstwa. Jakie to piękne: zapalam świeczkę i Wy zapalcie razem
          ze mną. Piękne - ale w świetle innych tragedii wydarzających się codziennie
          okrutnie wybiórcze i potwornie niesprawiedliwe. Co - inni nie zasługują na
          świeczkę? Gdyby górnik, który zginął w Halembie, tydzień wcześniej wpadł po
          ciężarówkę, czy ktoś zapaliłby świeczkę? Nie. Ja nie mam podzielnej
          empatii. Więc nie zapalam świeczek codziennie, bo w końcu bym oszalał. Ale nie
          dzielę śmierci na taką, która jest nieważna lub ważna. A inni? Wy palicie
          świeczkę
          tylko górnikom, Ani i im podobnym. Ja zaś, gdy na forum piszę, co o tym sądzę,
          sam jestem osądzany. A właściwie posądzany: o ironię. Dziękuję. Wolę w takim
          razie moją "ironię", niż wybiórczość "świeczkowców". Jutro też wielu ludzi
          umrze,będą to niezawinione, niepotrzebne tragedie. Będą też zbrodnie. Wy
          zapaliliście świeczki dla górników z Halemby, a jutro być może nie poświęcicie
          nawet jednej myśli, że ktoś gdzieś zginął. Powtarzam: to okrutne wobec tej
          jutrzejszej śmierci. Gdybym ja miał jutro umrzeć, byłbym solidnie wk**wiony w
          ostatnim momencie (oczywiście gdybym miał czas, by o tym pomyśleć), że moja
          śmierć nie będzie na tyle medialna, że przejmą się nią tysiące. Ale cóż,
          musiałbym umrzeć w dużym towarzystwie i najlepiej tak, żeby ziemia się
          zatrzęsła..."
          • frida2 Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 11:50
            Również się zgadzam.
            I co również jest niesprawiedliwe to to, że w pogoni
            za tym kto wpłaci więcej na konta rodzin ofiar zapomina się,
            że wcześniej w kopalniach również ginęli ludzie, a ich bliscy
            pozostawieni są już bez takiej opieki. W jakimś programie,
            2 albo 3 dni temu pokazali wdowę po górniku z dorosłym
            niepełnosprawnym synem, która na taką pomoc, niestety liczyć nie
            może. Przykre.
          • sibeliuss Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 22:56
            Ładnie i mądrze napisane.
    • frida2 Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 11:51
      Weźmy takie losowanie totolotka, które odbywało się
      poza anteną - paranoja.
      • sibeliuss Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 22:57
        frida2 napisała:

        > Weźmy takie losowanie totolotka, które odbywało się
        > poza anteną - paranoja.

        Dopiero teraz dowiedziałem się, że gra liczbowa jest huczną rozrywką.
        • frida2 Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 23:04
          sibeliuss napisał:

          > Dopiero teraz dowiedziałem się, że gra liczbowa jest huczną rozrywką.

          Ja również niedawno.
          • sibeliuss Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 23:05
            Efekt głupoty społeczeństwa czy PiSdokracji?
            • frida2 Re: Trzy dni obłudy 26.11.06, 23:08
              sibeliuss napisał:

              > Efekt głupoty społeczeństwa czy PiSdokracji?

              Kogoś od ramówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka