sibeliuss
03.05.07, 18:39
Poczytałem sobie dziś o Annie Jantar, zginęła w 1980 roku mając 30 lat.
I taka mnie naszła refleksja, co byłoby gdyby dziś żyła? Czy zeszłaby ze sceny
w glorii chwały jak Majewska i Frąckowiak, czy straszyłaby nas jak Krawczyk i
jemu podobni?