rico-chorzow 12.06.07, 09:05 nie wiem czy wiecie,opuścił szpital w Montrealu,chce startować następnym wyścigu w USA. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agulaszek Re: Kubica , 12.06.07, 09:20 Jestem cały czas pod wrażeniem. W niedzielę późno wróciliśmy, włączam kompa a tu na głównej stronie taki news. Po myślałam sobie z chłopakiem koniec- tragedia. A tu wczoraj okazuje się ,że wszystko OK. Kamień z serca spadł Odpowiedz Link
kriss67 Re: Kubica , 12.06.07, 09:19 No niesamowite A powiem Ci Agulaszek, że kiedys miałem taka przygode: startowałem w wyscigu kolarskim w Szklarskiej Porebie. I zaliczyłem glebe. Klasyczny lot przez kierownice. Pierdyknełem na ziemie że szok. Cały byłem we krwi. Pozdzierane łapy, nogi, z głowy mi kapało. Podniosłem sie, zobaczyłem że rower cały i siup na siodełko. Dojechałem do mety. Fajny był widok, bo po updaku lekarka leciała za mną żebym stanał w celu opatrzenia. Zwiałem jej. Na punkcie zywnosciowym dorwałem butelke z woda, zmyłem krew i jechałem dalej. Dopiero na mecie odczułem skutki wypadku. Adrenalina zadziałała Pozdro Krzysztof Odpowiedz Link
agulaszek Re: Kubica , 12.06.07, 09:21 Właśnie, coś w tym jest. Adrenalina ma niesamowite działanie. Odpowiedz Link
kriss67 Re: Kubica , 12.06.07, 09:23 No mówie Ci, w ogóle nie odczułem skutków upadku. Dopiero po wyscigu mnie scieło. Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: Kubica , 12.06.07, 09:44 Właśnie adrenalina i szok,kolega w drodze do pracy na motocyklu,pośliznął się i uderzy w znak drogowy,przepracował całą dniówkę,dopiero pod koniec narzekał na ból w ramieniu,obojczyku;poszedł do lekarza,podwójne złamanie obijczyka i kilka tygodni w gipsie. Odpowiedz Link
tjbazuka Re: Kubica , 12.06.07, 09:46 Niki Lauda powiedzial ze gdyby Kubica mial ten wypadek 10 lat temu to by nie przezyl. Standardy bezpieczeństwa w czołowej kategorii wyścigowej świata uległy przez ostatnie lata znaczącej poprawie. Samonośny kadłub, tzw. monocoque, został po raz pierwszy zastosowany przez legendarnego projektanta i szefa zespołu Lotus, Colina Chapmana, który zastąpił klasyczną ramę rurową konstrukcją skorupową w swoim Lotusie 25 z 1962 r. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, trudno obecnie o bardziej skuteczną konstrukcję. Nadwozia stosowane w Formule 1 są obecnie bardziej bezpieczne niż kiedykolwiek. Mimo tego, badania i rozwój na tym polu nadal trwają, bo bezpieczeństwo kierowców jest priorytetem. Podobnie jak kabina kierowcy w Formule 1, tak i sztywna komora pasażerska w cywilnych samochodach to klucz do pasywnego bezpieczeństwa. W przypadku poważnego wypadku obie struktury muszą pozostać na tyle nienaruszone, na ile to tylko możliwe. Ważne, by po wypadku drzwi mogły się łatwo otworzyc. Sztywność konstrukcji uzyskiwana jest za pomocą starannie dobranej wytrzymałej stali w miejscach, które są szczególnie narażone na odkształcenia, jak na przykład słupki. Jednak sztywność przedziału pasażerskiego to nie wszystko. Dla jak najlepszej ochrony pasażerów takie elementy, jak kontrolowany zgniot, sztywność nadwozia, ochrona ze strony pasów bezpieczeństwa i foteli muszą być odpowiednio skoordynowane. W Formule 1 nadwozie jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na bezpieczeństwo kierowcy, od kiedy McLaren jako pierwszy wprowadził kadłub z włókien węglowych w 1981 r. Mimo wysokich standardów bezpieczeństwa, jakie osiągnięto dotychczas, ciało rządzące Formułą 1 – czyli Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) – nie ustaje w próbach ich stałego podnoszenia. Testy zderzeniowe, wprowadzone po raz pierwszy w 1985 r., określają obciążenie, jakie musi wytrzymać nadwozie. Z roku na rok są coraz bardziej surowe. Od 1997 r. obowiązkowe są testy zderzeniowe tylnej części oraz bocznych sekcji nadwozia, a także pałąka ochronnego nad głową kierowcy. Tutaj FIA też nie była do końca zadowolona z postępów i przed sezonem 2006 zaostrzono warunki testu tylnej części – prędkość przy teście dynamicznym wrosła z 12 do 15 metrów na sekundę, co odpowiada wzrostowi energii uderzenia o 56%. To pokazuje, jak dużą wagę FIA przywiązuje do ochrony kierowców w razie wypadku. Nadwozia wykonywane są z włókien węglowych, czyli materiału kompozytowego dwa razy bardziej wytrzymałego od stali, ale pięć razy lżejszego. Składają się z maksymalnie 12 warstw cienkich mat z włókna węglowego, z których każda jest pięć razy cieńsza od ludzkiego włosa. Pomiędzy matami umieszcza się płaty aluminium o strukturze plastra miodu, które zwiększają sztywność. Całość jest następnie wypiekana w specjalnym piecu ciśnieniowym. Po dwóch i pół godzinie skorupa jest już wystarczająco wytrzymała, ale ze względów bezpieczeństwa proces wypiekania powtarzany jest jeszcze dwa razy. W rezultacie nadwozia są na tyle wytrzymałe, by chronić kierowcę nawet w trakcie poważnego wypadku, jak np. ten, który mial Kubica. Roberto do zobaczenia na podium w Stanach Odpowiedz Link