Dodaj do ulubionych

Zdrada w sieci....

07.09.07, 19:00
Poczytajcie fora, popatrzcie do czego służy czat.
Czy to tylko niewinne pogaduszki, czy jednak krucha bariera jest łatwo i
często przekraczana? Gdy temat intymności jest przekraczany, gdy atmosfera
robi się różowa. Czy to tylko zabawa, czy może wstęp do wirtualnego flirtu?
Czy jest to zdrada, nie fizyczna, ale jednak w jakimś sensie potrzeba
otworzenia się przed obcym? Jak to postrzegacie?
Obserwuj wątek
    • be_lata1 Re: Zdrada w sieci.... 07.09.07, 19:20
      Bardzo łatwo przekroczyć tę granicę i do zdrady tylko krok. Wiem, bo
      właśnie mnie ktoś zdradził w necie.
      • nikita1001 Re: Zdrada w sieci.... 07.09.07, 19:32
        Od wirtualnego flirtu do realnego zaangażowania się w romans jest
        bardzo krótka droga. Wszystko zależy od psychiki ludzi
        uczestniczących w tym wszystkim.
    • katja_24 Re: Zdrada w sieci.... 07.09.07, 19:33
      Ja staram sie nie przekraczac pewnych granic i nie pozwalam na
      przekroczenie ich przez facetow, z ktorymi rozmawiam.
    • skiela1 Re: Zdrada w sieci.... 07.09.07, 19:39
      Niektorzy tak wypelniaja wolny czas.
      I to nie jest istotne czy na powaznie czy na niby.Wszystkie wirtualne zabawy sa
      zgubne.
      ale tak naprawde to ich sprawa jak sie zabawiaja.
      Ja wole ksiazke poczytac.
      • agulaszek Re: Zdrada w sieci.... 07.09.07, 22:07
        skiela1 napisała:

        > Niektorzy tak wypelniaja wolny czas.
        > I to nie jest istotne czy na powaznie czy na niby.Wszystkie
        wirtualne zabawy sa
        > zgubne.
        > ale tak naprawde to ich sprawa jak sie zabawiaja.
        > Ja wole ksiazke poczytac.

        I to jest najzdrowsze podejście smile
    • sottobosco Re: Zdrada w sieci.... 07.09.07, 21:48
      A czy to nie powinno być tak, że intymność przypisana jest związkowi? Czy nie
      powinna ona pozostać dla dwojga i pomiędzy dwojgiem? Jeżeli wykracza ona poza
      granice, gdy szuka się jej gdzie indziej, jest to zdradą
      • be_lata1 Re: Zdrada w sieci.... 07.09.07, 22:41
        I tu masz rację kiedy to są tylko pogaduszki to nic złego ale kiedy
        zawiązuje się intymność to wkraczamy na teren zdrady.
        • czarnaandzia Re: Zdrada w sieci.... 07.09.07, 22:47
          Bardzo cienka granica ,pod warunkiem,że dwie osoby tego oczekują.
          • be_lata1 Re: Zdrada w sieci.... 08.09.07, 19:29
            I to sie często zdarza.
      • hatszepsuth-1 Re: Zdrada w sieci.... 10.09.07, 18:20
        sottobosco napisała:

        > A czy to nie powinno być tak, że intymność przypisana jest
        związkowi? Czy nie
        > powinna ona pozostać dla dwojga i pomiędzy dwojgiem? Jeżeli
        wykracza ona poza
        > granice, gdy szuka się jej gdzie indziej, jest to zdradą
        >
        zgadzam się i podpisuję pod tym co napisałaś obiema rekami
    • fleischwolf Re: Zdrada w sieci.... 10.10.07, 22:59
      przekladnia.blox.pl/2007/08/Jak-radzic-sobie-z-tym-ze-moj-partner-zdradza.html
      • skiela1 Re: Zdrada w sieci.... 10.10.07, 23:04
        ludzie sobie nie zdaja sprawy,ze to wcale takie niewinne nie jest.
    • hypatia69 Re: Zdrada w sieci.... 11.10.07, 00:55
      To ja sobie tak opozycyjnie... Znaczy, nie całkiem. Zależy, jakie
      kto ma podejście. Flirt, obojętne czy w necie, czy w realu, może być
      zabawą. Jeśli nie przeradza sie w coś wiekszego.
      Zdrada jest pojęciem względnym i dla każdego oznacza cos innego. A
      zdrada z literkami na monitorku to [moim zdaniem] nonsens. Mogę
      sobie siedzieć z nogami w misce wody i kanapką z boczkiem i
      wypisywać najróżniejsze głupoty. Tak długo, jak długo odróżniam
      świat wirtualny od realnego, nie mieszam ich - jest OK.
      W dodatku jeśli - załóżmy dla dobra dyskusji - pisuję różne takie, a
      mój prywatny samiec o tym wie i nie skwierczy [tak jak i ja nie
      skwierczę o wchodzenie na stronki z filmami "dla dorosłych"] to
      gdzie tu problem?
      Wszystko zalezy od tego, czy ta cała pisanina przerodzi sie w
      kontakt osobisty i rozwinie pięknie w zdradę fizyczne, czy nei. I
      jak oboje partnerzy do tego podchodzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka