Dodaj do ulubionych

sloggi a ile masz latek?

30.09.03, 19:47
bo ja 29.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 08:25
      Jeszcze 29, ale za kilka dni już będzie trzydziecha.
      • very_famous Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 09:33
        Którego masz urodziny?Życzenia złożę...Balejaż pamiętam dat - nie. tongue_out
        • sloggi Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 09:44
          Urodziłem się w Jadwigi, Teresy, Zoriana.
          • very_famous Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 09:48
            U mnie Zoriana nie uwzględnili. Były tylko Jadwiga i Teresa.
          • altu Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 09:50
            Tak jak nasz, miłościwie panujący, pan prezydent?
      • kochanica_francuza Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 15:54
        sloggi napisał:

        > Jeszcze 29, ale za kilka dni już będzie trzydziecha.
        a ja dopiero za rok zostanę kobietą w wieku balzakowskim...
        pozdrawiam
    • anahella Malolaty;P n/t 01.10.03, 11:51

    • babik Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:00
      Mam 32 lata i nie mam 10 mln. USD na koncie .
      Czuję , że już ich raczej mieć nie będę. Chyba przechodzę jakiś kryzys wartości.
      Bo tak naprawdę to ja jeszcze nie odniosłem żadnego k...wa sukcesu . Kogo za to
      winić ? Chyba tylko samego siebie.
      Echhhhhhh deprecha jesienna murowana.
      • jeremy27 Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:03
        A UDANY ZWIĄZEK NP?...dla mnie to byłby duży sukceswink))
        podejrzewam, ze nie dostrzegasz sukcesów, które masz na swoim koncie...
        zastanów sięwink))z pewnościa coś sie znajdzie...
        • babik Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:10
          Z pewnością tak , tylko tak mi jakoś smutno ostatnio sad((
          • jeremy27 Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:16
            NIE JESTES SAM W TAKIM STANIE NA FORUM...Z TEGO CO WIDAC WIELE OSÓB PRZECHODZI
            PODOBNY KRYZYS...pocieszające?...moze nie do końca - ale przynajmniej wiadomo,
            ze wilel osób odczuwa podobnie
          • kolczatka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:19
            Jesień tak ma, że wyciąga z naszych dusz jakieś smutki, smuteczki, ale nie
            należy się temu poddawać zbytnio, bo to ani zdrowe ani dobrze nie robi na
            cerę wink.
        • very_famous Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:18
          Udany - tak;zgadzam się z tobą; gorzej jak się ma za sobą tylko nieudane.
          Wtedy nic się nie chce. NAwet można nie dostrzec tego co faktycznie się posiada.
          • kolczatka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:21
            Pomyśl sobie, że to co najlepsze jeszcze przed Tobą.
            • very_famous Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:24
              Problem w tym, że ja już w to nie wierzę. Więc nawet nie myślę w taki sposób.
              • kolczatka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:27
                Życie byłoby straszliwie nudne, gdyby miały nas spotkać w przyszłości same złe
                rzeczy, i to mówię ja, pesymistka do bólu.
            • babik Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:25
              Najlepsze ? Już chyba nie , niestety ani nie będę już w niczym mistrzem
              świata , ani prezesem żadnej korporacji.
              Mogę być tylko dobrym człowiekiem . No to brzmi dumnie smile))
              • kolczatka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:30
                A musisz być mistrzem świata, prezesem czy ministrem, żebyś się czuł spełniony?
                Świat jest pełen prezesów itp. stworzeń, a dobrych ludzi jest coraz mniej.
                Dlatego jeśli możesz o sobie z czystym sumieniem powiedzieć, że jesteś dobrym
                człowiekiem, to jest to Twój wielki triumf jako człowieka i za to szczerze Cię
                podziwiam.
                • babik Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:37
                  Czy jestem dobry ? Nie mnie to oceniać. Ale szczerze mam taką nadzieję.
                  Myślę , że moja "wiecznie ze mną wojująca żona " i mo synek są ze mną
                  szczęśliwi.
                  Jasne , że nie muszę być kimś wielkim , ale mógłbym smile)) Bo potencjał jest.
                  • kolczatka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:42
                    Wygląda jednak na to, że ustaliłeś priorytety, najważaniejsza jest szczęśliwa
                    rodzina. A wojująca żona to raczej dobry znak, przynajmniej nie nudzisz się w
                    związku, a to nuda jest śmiertelnie trująca.
                    • babik Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:47
                      Wiesz człowiek jest stworzeniem stadnym i życie samotne nie jest jego
                      naturalnym środowiskiem. Dobrze jest chyba wtedy jak wszyscy w około dobrze się
                      czują. Moja "wojująca żona" , czasami doprowadza mnie do szewskiej pasji i
                      byłbym w stanie zabijać , ale to chyba każda kobieta tak ma. Po prostu lubi
                      czasami dopiec do żywego. No przyznajcie się kobitki cooo , lubicie nas czasami
                      pownerwiać smile))
                      • kochanica_francuza Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 15:58
                        babik napisał:

                        > Wiesz człowiek jest stworzeniem stadnym i życie samotne nie jest jego
                        > naturalnym środowiskiem. Dobrze jest chyba wtedy jak wszyscy w około dobrze
                        się
                        >
                        > czują. Moja "wojująca żona" , czasami doprowadza mnie do szewskiej pasji i
                        > byłbym w stanie zabijać , ale to chyba każda kobieta tak ma. Po prostu lubi
                        > czasami dopiec do żywego. No przyznajcie się kobitki cooo , lubicie nas
                        czasami
                        >
                        > pownerwiać smile))
                        ale tylko takich jak kolega babik
                        z niektórymi nie kłócę się nigdy
          • jeremy27 Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:25
            ja tez mam nieudane za sobą - gfdyby był udany to by jeszcze trwał...ale mam
            nadzieje, ze ten udany to przede mnąwink))...oby szybkowink)
            • very_famous Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:28
              Zazdroszczę optymizmu. Naprawdę i szczerze.
              • sharlotka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:32
                najgorsze jest to, ze kiedy sie zamknelam w sobie i odsunelam do swiata, to cos moze przejsc kolo mnie, a ja tego nie zauwaze... i jakos nie mam sily,
                ochoty, wychilic nosa ze swojej skorupy....
                • kolczatka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:36
                  "Budować mury wokół siebie - marna sztuka". Wiem coś o tym.
                  • very_famous Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:40
                    Ale najprostsze na świecie. Tyle że to kolejny nieudany związek. Tym razem
                    z "pustelnią". Czasami czuję się jak eremita.
                    • kolczatka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:45
                      Chyba każdy się tak czasami czuje. Nie należy się jednak temu poddawać.
                      • very_famous Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:47
                        Niby wiem teoretycznie, tyle że praktyka chodzi inną ścieżką.
                        • sharlotka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:50
                          to trudne, kiedy akurat wlasnie wiele rzeczy sie rozsypuje...trudno nie dac sie nastrojom, czarnym myslom
                          czasem mam wrazenie, ze bezpieczniej jest przeczekac w skorupie...
                          • kolczatka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:55
                            Mnie właśnie wali się na głowę cały świat. Dzięki temu znalazłam w sobie siłę,
                            żeby to jakoś przetrwać. Nie wiem na jak długo. Ale łatwo się nie poddam, za
                            cholerę.
                            • sharlotka Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 13:12
                              Wiesz Kolczatko,
                              mi zwalil sie jakis czas temu i prawie w tym samym momencie i jakos sobie radzilam.... ale ostatnio juz nie mam sily, jakbym byla juz calkowicia pusta w
                              srodku... juz nie chce mi sie walczyc. Nie widze konca, celu i sensu. Nie mam tej wiary co na poczatku. Smutek i szarosc rozlala sie po mnie.
                              Wszystko od jakiegos czasu zrobilo sie plaskie. Takie monochromatyczne.
                              Ale Ty sie trzymaj mocno!
                              • kolczatka do Sharlotki 01.10.03, 13:18
                                Ani mi się waż poddawać się. Co to za czarnowidztwo!!! Proszę przyjechać do
                                Wawy, założymy grupę wsparcia. Dziś ja mam siłę, jutro Ty! Musimy się dzielić
                                naszą "siłom". W razie czego zawsze możesz napisać na priv.
                                • jeremy27 Re: do Sharlotki 01.10.03, 13:22
                                  widze, że dołaczasz sie do mojej propozycji...zwłaszcza, że shalotka obiecała
                                  wizytę w Wawie w pażdzierniku...jakis czas temu jużwink))...
                                • sharlotka Re: do Kolczatki 01.10.03, 13:23
                                  fakt. czarno widze no i nie mam sily....
                                  wystarcza jeszcze tylko na biadolenie.

                                  jej, pewnie, zebym przyjechala, usiadla w kaciku z grzancem w reku.
                                  na razie lacze sie wirtualnie.

                                  na priva nie bede smucic, serio, bo juz nawet nie umiem tego z siebie wydostac, wygonilam to daleko.
                                  sprobuje sie trzymac.

                                  dziekuje za cieple slowa i energie, ktora bije od Ciebie.
                              • jeremy27 Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 13:21
                                przyjezdzaj do Warszawy...ugotujesz mi wspaniały obiad...przywieziesz płaszczyk
                                Kenzo dla Frunze i skoczymy do klubu i wyrwiemy cos (każdy wedle upodobań coś
                                dla siebiewink))...humor sie poprawi...nie przejmuj sie...to jesień...bedzie
                                lepiej bo byc po prostu musi - to udowodnione!!!!!
                                • sharlotka Re: od Jeremy 01.10.03, 13:25
                                  Oj taka chwila zapomnienia by sie przydala.
                                  Ale pazdziernik juz odpada na przyjazd, no chyba, ze.... cos sie wydarzy i wtedy przyjade.

                                  Dziekuje Jeremy
                                  Troche mi lepiej. Nawet sie usmiechnelam do siebie. Hihihi.
                                  • jeremy27 Re: od Jeremy 01.10.03, 13:26
                                    i tak miało bycwink))...trzymaj sie...i przyjeżdzaj..razem rażniejwink)))
                            • frunze Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 13:36
                              Dziewczyny, dzielę się z Wami moim dzisiejszym powerem, i myślę o Was ciepło i
                              przesyłam dużo słońca (wirtualnego, bo za oknem szaruga). Co do przyjazdu
                              Sharlotki, to nie widzę inaczej, nie ma to jak uścisk realny, a nie
                              wirtualny wink
              • jeremy27 Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:53
                sęk w tym, ze ja bywam cholernym pesymistą (myślę sobie, że nikogo juz nie
                spotkam, nikt nie będzie chciał sie ze mna związać, myślę o sobie w samych
                negatywach...takie bzdury)...ale cały czas gdzies w podswiadomosci mam
                nadzieję, że jednak ta osoba gdzies tam jest i prędzej czy pózniej na nia
                trafię...inaczej nie miałbym ochoty z łóżka wstawaćwink)
                • very_famous Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 22:40
                  No to mogę podać Ci rękę. Ech ponoć pesymista to były optymista - jakoś tak to
                  szło...
            • babik Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 12:31
              A kryzys w związku zdarza mi się z częstotliwością mniej więcej co dwa lata.
              Ale , że jest to stały i formalny i dzieciaty związek , więc wszystkie burze
              trzeba przeczekać i wyciszać.
              Rany koguta , ale czasami nie mam już sił.
              • habitus Babik, 01.10.03, 20:53
                nie przejmuj się kryzysami. Robisz coś źle według Żony. Na początku małżeństwa
                komunikacja między partnerami jest kiepska. Każde chciałoby, żeby partner
                odgadywał życzenia i był raz romantyczny, to znów władczy, to znowu stanowczy a
                za chwilę pełen uwielbienia. Tego nie wytrzyma nikt przy zdrowych zmysłach.
                Żona pewnie siedzi z dzieckiem i czuje się niedoceniana, ma lekkie poczucie, że
                Twoja praca jest ważniejsza, więc siłą rzeczy jej - mniej ważna. W dodatku
                każde Twoje zachowanie interpretuje na swoją niekorzyść (kobiety tak mają) i w
                jej głowie powstaje fałszywy Twój obraz. Obraz cynicznego wyzyskiwacza, który
                swoje głupe koleżanki z pracy ceni bardziej niż ją, poświęcającą swój umysłowy
                potencjał dla prostych czynności służebnych. Musisz Żonę chwalić. Kobiety mogą
                na dobrej pochwale przeżyć cały tydzieńsmile). Chwal ją za drobiazgi, również przy
                ludziach. Powiedz, że trudno Ci zgadywać jej życzenia, poproś, żeby mówiła od
                razu co ją zraniło, bo Ty możesz tego nie dostrzec. Zobaczysz, że będzie Ci
                bardzo wdzięczna i przestanie wojować. Albo zredukuje uzbrojenie smile))
                Pozdrowienia.
      • kochanica_francuza Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 15:56
        babik napisał:

        > Mam 32 lata i nie mam 10 mln. USD na koncie .
        > Czuję , że już ich raczej mieć nie będę. Chyba przechodzę jakiś kryzys
        wartości
        > .
        > Bo tak naprawdę to ja jeszcze nie odniosłem żadnego k...wa sukcesu . Kogo za
        to
        >
        > winić ? Chyba tylko samego siebie.
        > Echhhhhhh deprecha jesienna murowana.
        no jak to? a bebzon na kolankach to nie sukces?
        zamiast popadać w jesienną chandrę niech się kolega lepiej rozwinie, np. nauczy
        języka obcego, a najlepiej trzech-czterech
        Kochanica Francuza-poligloty i sama poliglotka
        • zaciszanin Re: sloggi a ile masz latek? 01.10.03, 22:02
          To co ja mam powiedzieć... 8-o
        • sloggi Re: sloggi a ile masz latek? 02.10.03, 09:16
          Póki co mozemy porozmawiać po rusku, podukać po francusku, a angielski tylko
          rozumiem, bo lęk przed mówieniem mnie paraliżuje.

          Francuski znam o wiele bardziej od strony czynnej tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka