jeremy27 14.10.03, 14:39 lubicie byc adorowanie przez kogoś? czy to Was krępuje?...czy wręcz przeciwnie.... Temat narzucił mi sie po wątku Frunze o całowaniu w rękę)) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
balkan Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:41 Zdecydowanie zależy od osoby adoratora i intensywności adoracji, ale lubię... chyba jak każda kobieta...) Odpowiedz Link
frunze Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:45 Identycznie jak Balkan. A ja do tego wszystkiego jeszcze lubię być w centrum uwagi, wstyd przyznać... Odpowiedz Link
jeremy27 Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:52 to dlatego poszłaś do didżeja w sprawie zaginionego telefonu? a do klatki wejśc nie chciałaś))?...no wiesz Odpowiedz Link
frunze Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:55 Nie poszłam, bo nie byłabym sama, więc to nie byłoby centrum uwagi Odpowiedz Link
jeremy27 Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:57 NO właśnie...juz wtedy tak pomyslałem...musimy znależc inne miejsce do zabawy...takie w ktorym Ty i ja sie odnajdziemy)) Odpowiedz Link
kolczatka Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:47 To chyba muszę przemyśleć moją płeć, bo nie lubię być adorowana, chociaż oczywiście zależy to od adoratora. Zdecydowanie wolę jednak przesiedzieć z kimś w milczeniu ramię w ramię. Ale ja dziwna jestem . Odpowiedz Link
balkan Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:49 No wiesz... takie milczenie ramię w ramię też może być pewną formą adoracji, nie?? ) Odpowiedz Link
kolczatka Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:52 Fakt i ta forma adoracji najbardziej mi odpowiada . Znowu się wydało! Odpowiedz Link
jeremy27 Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:53 no właśnie taka forma to jeszcze nawet bardziej perwersyjna byc może))) Odpowiedz Link
kolczatka Re: bycie adorowanym 14.10.03, 14:55 Czego to się może człowiek czasami o sobie dowiedzieć , więc teraz jestem perwersyjna, hm... muszę to przemyśleć . Odpowiedz Link
geograf Re: bycie adorowanym 14.10.03, 15:42 jako, że mój ego - izm i -centrym jest nadal nieco wyrośnięty lubię być adorowowanym Oczywiście bez przesady-gdy jest tego za dużo, albo w zbyt licznym gronie zaczynam się czuć głupio...wszak wszystko ma swój umiar, a ja nie zawsze lubię być ponad kimś... Odpowiedz Link
geograf Re: bycie adorowanym 14.10.03, 15:44 jako, że mój ego - izm i -centrym jest nadal nieco wyrośnięty lubię być adorowowanym Oczywiście bez przesady-gdy jest tego za dużo, albo w zbyt licznym gronie zaczynam się czuć głupio...wszak wszystko ma swój umiar. I jeszcze jedno-wszystko zależy od tej drugiej strony...nie każdy adorator/-ka wzbudza mój zachwyt... Odpowiedz Link
maniek2000 Re: bycie adorowanym 14.10.03, 16:06 z meskiego punktu widzenia, tez nie do konca jest dla mnie konfortowe, gdy ktos mnie adorowac zaczyna (domyslnie przyjmijmy, ze kobieta ) powoduje, to to, ze nie potrafie w takiej sytuacji byc do konca naturalny i czasem, to nawet przeszkadac moze w nawiazaniu dalszego kontaktu czy tez jakies znajomosci blizszej lub dalszej... no ale zgodze sie z wami, ze wiele zalezy od osoby i sposobu adoracji. czasem bywac ona moze troche niesmaczna, czasem wrecz az krepuje hehe niezebym niewiadomo jak adorowany tak se wymyslilem pzdrw maniek Odpowiedz Link