leftt
29.10.08, 14:25
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5845323,Kelnerzy_nie_wypuszczaja_much_na_zapleczu.html
Coś o tym wiem z opowiadań żony. Kiedyś przyjeżdżałem po nią do
pracy (centrum Poznania). Pamiętam jedną akcję - godzina 23,
czwartek, knajpa pusta, myślami już jesteśmy w domu, a tu przyłazi
jakaś parka i zamawia obiad. Miałem ochotę zabić.