wstaje czlowiek, zaglada do salonu i co widzi? balagan, jak jasna cholera! po
nocnej balandze! niedopita herbata, szklanki nieumyte, nakruszone od ciastek,
karty porozrzucane, gazety na podlodze i - o zgrozo! - pety w popielniczce...
to malo razy bylo mowione, ze palarnia jest na zewnatrz?? na dodatek nikomu
sie nie chcialo zgasic swiatla na noc. kurcze, normalnie skandal, chamstwo i
goralska muzyka!
sloggi, jako gospodarz musisz z tym cos zrobic!!

))))
pozdrawiam z ziewnieciem

)