Maraton kinowy to coś jak test na prawdziwego kinomaniaka

Pomysł przedni i
kusi tym bardziej, że organizowano już całodobowe maratony w innych krajach,
ale próby te zakończyły się fiaskiem. Chętnie wystartowałabym w takim
maratonie i dlaczego jest to akurat maraton z serialem polsatowskim?! Ten
warunek zdecydowanie wyklucza mnie z listy zawodników!

Ale sam pomysł maratonu – suuuper! Wzięlibyście udział w takiej imprezie?
Jeśli tak, to jaką trasę filmową byście wybrali? Przypuśćmy, że maraton
rozpocząłby się w godzinach wieczornych. Może na początek jakiś dramat
psychologiczny, na nockę thrillery, rankiem kino akcji, w południe komedie,
na koniec znowu szybsze tempo.