Dodaj do ulubionych

Wołanie na salonowej pustyni

29.11.03, 18:36
Hop, hop! Jest tam kto?
Obserwuj wątek
    • candycandy Re: Wołanie na salonowej pustyni 29.11.03, 19:21
      Cholera, jak ja wyrwałam się do was, to was nie masad Wokoło same małolaty
      siedzą, grają w Quake czy inną równie "pasjonującą" grę i tylko takie teksty
      padają: "Chodź tu, no chodź tu, to cię zstrzelę a jak to zabiję!"
      albo "Dzwoniła Anka, ale jej powiedziałem, że nie mogę z nią gadać, bo muszę
      iść zabijać". Zaraz wymięknę z tego towarzystwa, bo też mnie skrócątongue_out
      • vika411 Re: Wołanie na salonowej pustyni 29.11.03, 19:52
        A nie mozesz ty ich pozabijac? nawet nie zauwaza...
        • candycandy Re: Wołanie na salonowej pustyni 29.11.03, 20:03
          Nie mam takiej broni jak onisad Po wtóre mogę - przez nieuwagę oczywiście -
          wyeliminować narzeczonego owej Anki, a że laska musi już być nieźle wnerwiona,
          że ukochany zamiast jej towarzystwa wybrał kompa, to wolę z nią dziś nie
          zadzieraćsmile
          • anahella Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.11.03, 19:49
            candycandy napisała:

            > Nie mam takiej broni jak onisad

            Jest taka gra - nazywa sie Mesiah. Jestes aniokiem i mozesz wchodzic w ciala
            roznych osob. Na przykald mozesz wejsc w cialo narzeczonego owej Anki rzucic
            sie z mostu i w trakcie lotu oddac mu cialowink
    • czarna33 Re: Wołanie na salonowej pustyni 29.11.03, 19:54
      Ja zaczynam impreze smileDo kompa mam blisko wiec zajrze od czasu do czasu.A ze
      mna gin...tonic...i towarzystwo ubawione :0)
      • candycandy Re: Wołanie na salonowej pustyni 29.11.03, 20:05
        To fajnie masz. Ja za 10 minut zaczynam ewakuację z terenu objętego działaniami
        prowojennymi.
    • jackussi Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.11.03, 01:19
      candycandy napisała:

      > Hop, hop! Jest tam kto?

      ja jestem
      jk
    • czarna33 Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.11.03, 02:37
      Chyba za pozno przyszlamsmile
      • jackussi Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.11.03, 03:02
        Teraz to ja za późno
        jk
    • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.11.03, 16:49
      Gdzie są Ci co tylko czytają?
      • wedrowiec2 Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.11.03, 17:09
        Rzadko, bo rzadko ale czasami coś napiszę w Salonie (nie mylić z bazgraniem po
        salonowych ścianach, bo tego nie robię). Ci, którzy czytają nie napiszą. Pustki
        są chyba na większości for, jeno echo niesie sięsad( Ludzie prowadzą tzw. życie
        rodzinne, może wolą oglądać coś w telewizji, może śpią...
        • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.11.03, 17:25
          Co raz częsciej ludzie boja się o reakcje na to co piszą - szkoda.
          • wedrowiec2 Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.11.03, 17:36
            Na forach, jak i w zyciu, jest dużo chamstwa i agresji. Osoby wrażliwe wolą
            milczeć niż wdawać się w bezsensowne dyskusje. Z drugiej strony same nie
            poruszają tematów, które mogą być dla innych przykre. I tak życie forumowe
            zamiera.
            • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 08:13
              Czasami zamiera, a czasami przyjmuje dziwne formy. Ludzie grzeczni milkną, zaś
              chamstwo wtedy czuje się podwójnie bezkarnie i zamiast niektórych forów mamy
              rynsztoki (patrz forum Warszawa).
    • kolczatka Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:12
      Zieeeeewam szeroko, nawet nie ma z kim pogadać, a tu jeszcze trzy godziny
      przede mną i nie wypada zalec na biurku bo się postronni zbulwersują crying.
      • vika411 Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:14
        To chodz gadac!tylko gdzie? u mnie czy tu?
        • kolczatka Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:21
          Do Ciebie nie mam wstępu, no chyba, że coś się zmieniło wink
          • vika411 Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:22
            No to ide Cie wpisacsmile
            Sprawdz czy jestes!
            • kolczatka Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:27
              Jezdem wink
        • martuha Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:22
          no i znowu wszyscy gdzies znikneli sad
          • vika411 Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:24
            Nikt nie zniknal! my z kolczatka jestesmy!smile
            Kolczatka! juz!smile
          • babik Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:25
            Jestem , ale się nie odzywam.
            • vika411 Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:27
              A czemu?! zatkalo Cie?
              • martuha Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:34
                mnie nie zatkalo, ale czasem musze sie ruszyc, bo rozni ludzie mnie dzisiaj nekaja.
                • vika411 Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:38
                  Mnie tez! W tym nekaniu nie jestes osamotnionasmile
                  wszyscy niestety musimy p.......(slowo skreslone przez cenzure)
                  • martuha Re: Wołanie na salonowej pustyni 01.12.03, 12:48
                    taaaaaak, jasne, ale ja mam teraz teoretycznie czas wolny sad
    • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 11:51
      Allo, allo - jest tu ktoś?
      Imbryk gorący, w kominku napalone czyli ktoś jest.
      • wgfc Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 11:58
        sloggi napisał:

        > Allo, allo - jest tu ktoś?
        > Imbryk gorący, w kominku napalone czyli ktoś jest.

        Wielu gości tu czuwa, korzystając z ciepła płynącego z kominka smile
        • kolczatka Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 12:09
          Poproszę o filiżankę kawy i miejsce przy kominku bo zmarzłam haniebnie. Jakby
          się jakiś łyskacz albo koniaczek do tej kawusi znalazł to byłabym całkiem
          szczęśliwa. Od bidy może być kocyk i kot.
      • geograf Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 15:54
        ulala...
        czyżby dzisiaj wszyscy są pod takim wrazeniem śniegu za oknem, a może i do
        tego-zmęczenia jakiegoś,że zupełnie prawie przez dzień cały nie odzywali się?
        • creamy Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 16:23
          moze to wplyw braku promieni slonecznych w wystarczajacych ilosciach?
          Pojawia sie podobno depresja, a wtedy wiadomo... pisac sie nie chce....
          • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 16:31
            A ja mam wrażenie, że niektórzy się wypisali....
            • creamy Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 16:51
              no to by bylo malo szczesliwa okolicznoscia.
              A moze "gorace" dni i godziny w ostatnich dniach roku taki cien rzucaja?
              • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 16:56
                Jednak myślę, że moja wizja jest słuszna.
                Wiele osób ma tak zwany syndrom "trzeciego miesiąca".
                • dorota.28 Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 16:58
                  jestem i nawet nie ma z kim popisać
                  ciężko się zrobiło
                • creamy a nie mowilem ze cos w trojce tkwi 16.12.03, 17:01
                  na innych salonach tez pusto.... chyba, ze jakis taki wyz demograficzny po
                  wakacjach zauwazyles?
                  Ja tam grudnia nie lubie, marca zreszta tez. I znowu magia cyfr sie pojawia wink
                  • altu Re: a nie mowilem ze cos w trojce tkwi 16.12.03, 17:05
                    CI co maja net w pracy poszli do domu...
                    Ja jeszcze siedze w przybytku przybywajacej kasy...
                    chcialam, bardzo chcialam wejsc do Salonu i pobuszowac nieco w necie, ale
                    niestety... portal gazety nie chcial mnie zalogowac
                    Na FoF dowiedzialam sie, ze tak mialo full osob... nie bylam sama. pewnie
                    dlatego takie pustki na salonie i na inncyh forach...
                    Ale jeszcze chiwle z wami posiedze.. jak cudownie bije ciepelko od kominka...
                    • creamy Re: a nie mowilem ze cos w trojce tkwi 16.12.03, 17:07
                      dzialalo wolno, ale dzialalo. A tu nawet ci co sa po cichu cieplem sie
                      delektuja. (ja tez)
    • czarna33 Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 18:00
      No jak miałam być jak sie nijak zalogować nie mogłam od niedzieli wieczoremsad
    • aankaa Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 18:05
      ale mi się udało smile))

      komputr mój, za oknem śnieży a ja - w cieplutkich skarpetach, z piwem
      wzmocnionym sokiem malinowym w garści, żyć-nie-umierać smile))
      • czarna33 Re: Wołanie na salonowej pustyni 16.12.03, 18:20
        Mnie sie udalo dzis ale co się wczoraj naklęłam to moje...
        • aankaa zapomnij, to było wczoraj 16.12.03, 18:24
          mamy nowy wieczór, śnieg pada, w radio same świąteczne piosenki
          czego chcieć więcej ?
          • czarna33 Re: zapomnij, to było wczoraj 16.12.03, 19:17
            Śnieg pada cudny,swiateczne piosenki jakoś mnie nie kręca...Ale jest
            fajnie.Wróciłam wczesniej z pracy i to jest plus na dziśsmile
    • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 17.12.03, 16:07
      Pusto na Salonie, wszyscy gdzieś sobie poszli. Nie ma do kogo otworzyć
      paszczęki. Dokąd odeszliście przyjaciele?
      • candycandy Re: Wołanie na salonowej pustyni 17.12.03, 16:12
        Podaj odgłos paszcząsmile
        • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 17.12.03, 16:20
          Auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.
          Pusto tu jakoś, zawiało ludzi czy co?
          • candycandy Re: Wołanie na salonowej pustyni 17.12.03, 16:29
            Pusto, bo pewnie większość trzasnęła już szufladą biurka, a nie dotarła jeszcze
            do domu. I ciemność za oknem widzęsad
            • altu Re: Wołanie na salonowej pustyni 17.12.03, 16:31
              Ja jestem .. ale podgladam nieco...
              <a ty gdzie, Sloggi, byles jak cie nie bylo?>
              Tylko pojawilo mi sie na granicy ok. 200 ton nieplanowanego gazu i teraz siedze
              i glowkuje komu to badziewie opchnac...
    • kolczatka Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 14:08
      Wszyscy sobie poszli, a ja bym chciała żeby mi ktoś przniósł gorącej herbatki z
      rumem i z sokiem malinowym. Rozsiadłam się w fotelu, przykryłam kocem, bliżej
      kominka już nie usiądę bo to grozi pożarem, a i tak jest mi zimno buuu crying(
      • dorota.28 Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 14:24
        kolczatka napisała:

        > Wszyscy sobie poszli, a ja bym chciała żeby mi ktoś przniósł gorącej herbatki
        z
        >
        > rumem i z sokiem malinowym. Rozsiadłam się w fotelu, przykryłam kocem, bliżej
        > kominka już nie usiądę bo to grozi pożarem, a i tak jest mi zimno buuu crying(

        herbatkę podano!!!
        do kominka dorzucono, siadam obok z lekturą w ręku
        • kolczatka Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 14:31
          Bóg zapłać dobra kobieto, na Ciebie jedną zawsze można liczyć. Reszta udaje, że
          nie słyszy tongue_out. Co czytasz?
          • dorota.28 Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 14:37
            a co ja moge czytać??
            wypiłaś herbatkę? mogę dolewkę zrobić
            • kolczatka Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 14:38
              Kobieto rozpieszczasz mnie, zaraz zacznę mruczeć jak zadowolony sierściuch,
              siedzący na moich kolanach wink))
              • dorota.28 Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 14:47
                tylko nie to, bez sierściuchów i takich tam frytek
                łyskacza zapodać?
                • kolczatka Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 14:54
                  Trzęsie mnie strasznie, dawaj tego łyskacza. Przynajmniej wirtualnie sobie
                  walnę. Nie jest dobrze.
          • creamy Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 15:02
            slyszy, slyszy... do sklepu tez ktos pojsc musi, nie?
            • dorota.28 łyskacz raz! 18.12.03, 15:03
              podano
              • creamy Re: łyskacz raz! 18.12.03, 15:05
                niech Ci wynagrodzi...
                Bozia - w pieniazkach wink
                a ja - na druga nozke, bo cos utykam...
            • kolczatka Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 15:05
              Gorączka zaczyna zżerać to nie zauważyłam kiedy wyszedłeś. Co dobrego kupiłeś?
              • dorota.28 druga nóżka 18.12.03, 15:12
                polana
                • creamy thx! 18.12.03, 15:16
                  od razu lepiej. Cieplej jakos i blogo robic sie zaczyna...
                  Teraz to tylko pod kocyk wskoczyc by wypadalo, rozgrzac sie jeszcze bardziej
                  • dorota.28 Re: thx! 18.12.03, 15:19
                    oj wskoczyłabym nie powiem
                    jem czekoladki, co mnie naszło?
                    • creamy Re: thx! 18.12.03, 15:23
                      wskakuj! smile))
                      ja te michaszki pogryzam. Juz z 1/3 torebki pusta...
                      • dorota.28 jestem!!! 18.12.03, 15:24
                        ciepło, ojoj, czekoladki się rozpuszczą!!!!
                        polać jeszcze?
                        • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 15:37
                          nio...
                          uwielbiam jak sie tak temperatura podnosi...
                          wizja rozpuszczajcych sie czekoladek bardzo dobrze mi ewoluowala dalej,
                          oblizywanie paluszkow, i inne takie.... smile
                          coraz przyjemniej pod kocykiem, a tu system mnie wy***logowal indifferent
                          • dorota.28 Re: jestem!!! 18.12.03, 15:41
                            mnie też wy... co chwilę
                            łyskacz polany, pod czekoladki (te rozpuszczone) to winko preferuję
                            • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 15:49
                              no to zaczynamy mieszac.
                              Jak czerwone - to i owszem.
                              • dorota.28 Re: jestem!!! 18.12.03, 15:56
                                białe mozelskie, moje ulubione
                                trzeba wysłać umyślnego po czerwone
                                • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 16:03
                                  jakos nikt w moim polu widzenia na chetnego nie wyglada...
                                  Chyba skonczy sie na tym co mamy
                                  • dorota.28 Re: jestem!!! 18.12.03, 16:11
                                    łyskacza dużo zostało, mam też calvados
                                    no i po czekoladkach sad
                                    • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 16:18
                                      moje jeszcze sa...
                                      mam tez likierek, a jak bedzie dramat - tak zimna - ze az gesta lodke.
                                      Byle spod kocyka nie trzebabylo wychodzic
                                      • dorota.28 Re: jestem!!! 18.12.03, 16:20
                                        w obecnej sytuacji kołderką bym nie wzgardziła
                                        ani śmiem się ruszać, za zimno na zewnątrz a tu tak miło...
                                        • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 16:23
                                          wysune sie na chwile, to do kominka doloze... przygasa cos, a tu nikt nawet na
                                          chwile nie zajrzy...
                                          • dorota.28 Re: jestem!!! 18.12.03, 16:26
                                            cisza na salonach aż niezręcznie się odezwać
                                            • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 16:32
                                              moze to psychologia stada: cisza jest, nikt nie chce sie wychylic...
                                              e tiam, jakas goraca dyskusja by sie przydala
                                            • altu Re: jestem!!! 18.12.03, 16:40
                                              bo się nie- zręcznie odzywa
                                              ale paszczowo...
                                              • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 16:43
                                                odglos podac na rozne sposoby mozna wink
                                                • altu Re: jestem!!! 18.12.03, 16:48
                                                  odezwać..
                                                  niby jak poza paszczą?
                                                  • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 16:51
                                                    nie odezwac, a odglos podac...
                                                    a jesli odezwac, to w ciszy takiej brzuchmowstwo trenowac mozna
                                                  • dorota.28 Re: jestem!!! 18.12.03, 16:54
                                                    tylko bez zgrzyania zębami proszę
                                                    już mam jedną amatorkę tych wyczynów, więcej mnie nie trzeba, przynajmniej na
                                                    salonach
                                                  • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 17:01
                                                    zaobserwowalem, ze odsetek zgrzytajacych jest wiekszy wsrod kobiet niz mezczyzn
                                                    Do: tylko podbilas licznik smile
                                                  • dorota.28 Re: jestem!!! 18.12.03, 17:07
                                                    pewnie, że u kobiet. mam tą niewątpliwą przyjemność (Kitku wybacz), że sypam z
                                                    jedną, która zgrzyta niemiłosiernie
                                                    za to panowie chrapią
                                                    winka?
                                                  • creamy Re: jestem!!! 18.12.03, 17:11
                                                    tak, poprosze. Na droge niestety. Czas posprzatac po sobie i ruszyc w miasto...
                                                    Do jutra Salonowicze.
              • creamy Re: Wołanie na salonowej pustyni 18.12.03, 15:14
                ziola... w plynie smile
                zamiast leczyc - zapobiegam. Od paru dni upajam sie wieczorami goraca herbatka
                z cytryna i jaegermeistrem... jak Cie mocniejsze "leki" z okowow chorobska
                wyrwa - to proponuje na wzmocnienie.
                Przynioslem tez cos na zab - michaszkow ze 40 deka, ktos zyczy?
    • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 19.12.03, 15:13
      Garby Wam porosną jak będziecie tyle pracować.
      • creamy Re: Wołanie na salonowej pustyni 19.12.03, 15:19
        do swiat - to jeszcze ze trzy garby zdaza sie "zawiazac"
      • altu Re: Wołanie na salonowej pustyni 19.12.03, 15:42
        a żebyś wiedzial..
        wtedy kiedy czlowiek chce isc do domu, to mu nagle wymyślają jakieś dziwne
        rzeczy do robienia...
        mam urwanie glowy, ale czytam, i sie dopisuje...
    • geograf Re: Wołanie na salonowej pustyni 19.12.03, 22:39
      Ktoś jest,czy nikogo tu nie ma?
      haaaaaaaaaaaaalooooooo...
    • geograf Re: Wołanie na salonowej pustyni 20.12.03, 17:58
      Czy na Salonach ktoś jest?
      a może wszyscy bawią się na jednej z dwóch imprez, z udziałem ludzi z SSO?
      czy ktoś jest tutaj teraz?
    • czarna33 Re: Wołanie na salonowej pustyni 20.12.03, 18:30
      Przez pare chwilek będęsmile
      • geograf Re: Wołanie na salonowej pustyni 20.12.03, 18:37
        a gdzie za chwilę uciekasz?
        gdzie będziesz konsumowała różowe MArtini?
        • czarna33 Re: Wołanie na salonowej pustyni 20.12.03, 18:44
          TutajsmileZnaczy się w domu.
          • geograf Re: Wołanie na salonowej pustyni 20.12.03, 18:48
            szykuje się duża dżampressska?
            czy tak w samotności MArtini będziesz popijała?podzieliłabyś się...
            • czarna33 Re: Wołanie na salonowej pustyni 20.12.03, 18:54
              Mała..we dwie kobitki będziem to popijaćsmile
              • geograf Re: Wołanie na salonowej pustyni 20.12.03, 19:16
                prosze wypić moje zdrowie i życzyć mi wytrwałoścismile
                (obym do Sylwestra wytrzymałwink
        • czarna33 Re: Wołanie na salonowej pustyni 20.12.03, 18:45
    • candycandy Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.12.03, 17:12
      Who będzie tutaj wieczorem?
      • sloggi Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.12.03, 17:12
        candycandy napisała:

        > Who będzie tutaj wieczorem?
        >

        A Ty będziesz?
        • candycandy Re: Wołanie na salonowej pustyni 30.12.03, 17:31
          Bendem siem staracsmile Chyba że wcześniej padnem i usnem snem strudzonego
          żniwiarzasmile A you?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka