sibeliuss
23.07.09, 12:00
Rozmowa w pracy o uczciwości, rzetelności i życiem według twardych
reguł. Przebieg burzliwy, szczególnie po tym jak koleżanka
stwierdza, że każdy komornik to kanalnia. Prawo jest nieżyciowe,
bezwzględne, nie bierze się pod uwagę, że ludzie są mało zaradni,
słabi etc.
No to odpowiadam, że wiele osób zwyczajnie kombinuje i oczekuje
przyzwolenia na akceptację takiego stanu rzeczy. Co słyszę?
Że to jest przecież oczywiste, że każdy chce mieć jak najlepiej, że
jak się nie da inaczej, to trzeba innymi metodami. A poza tym
Państwo tez kradnie i oszukuje i nic z tego nie wynika, a poza tym
szkoda pojedynczego podatnika jest mała i nie ma o czym mówić.
Ręce mi opadły - mam wrażenie, że koleżanka Zocha myśli tak jak
przeciętny człowiek, a takich jest w naszym kraju większość.