Dodaj do ulubionych

Amstaff pogryzł dziewczynkę.

11.08.09, 00:03

Po tym, jak tydzień temu amstaff pogryzł pięcioletnią dziewczynkę w jednej z
krakowskich restauracji, jej właścicielka musiała przyjąć kontrolę sanepidu.
Dostała 300-złotowy mandat. Kobieta nie została jeszcze przesłuchana przez
prokuraturę. Może jednak usłyszeć zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu.

www.tvn24.pl/-1,1614051,0,1,amstaff-pogryzl-dziewczynke-kara-300-zl,wiadomosc.html
Te 300 zl.to kara za przetrzymywanie zwierzat na zapleczu?
Obserwuj wątek
    • rianka Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 11.08.09, 01:09
      "Przeprowadzona kontrola wykazała jedynie drobne uchybienia
      techniczne w obiekcie. Nakazano ich usunięcie."


      Trzymać może i sobie mogła, ale pewnie chodzi o to, że nie zadbała o
      to, by te psy stamtąd nie wyszły (np. niedomykające się drzwi od
      zaplecza) - ale tylko spekuluję wink
      • amesia Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 11.08.09, 20:01
        Dziewczynka z obrażeniami głowy, policzka i nosa została
        przewieziona do szpitala. Założono jej tam kilkadziesiąt szwów.

        Na całe życie prawdopodobnie będzie miała pamiątkę po wizycie w
        restauracji. Przyznam, że nigdy jako rodzic nie spodziewałabym się,
        że moje dziecko idąc do toalety w restauracji natrafi na amstaffa,
        cóż... sanepid sprawdza lokal pod innym kątem, właścicielka odpowie
        za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i pewnie będzie to
        inna kara, tylko że dziewczynka będzie miała blizny na twarzy do
        końca życia i co to teraz zmieni?
        Prawo mówi prosto - pies agresywny (czytaj okreslonej rasy, tylko
        towarzystwo często posiada zwierzę bez rodowodu), czy też taki,
        który mierzy więcej niż 60 cm w kłąbie w skupiskach ludzkich jest na
        uwięzi i nosi kaganiec, czy to się właścicielowi podoba czy nie.
        szkoda tylko, że żadna straz miejska nie jest zainteresowana
        wyegzekwowaniem powyższego zapisu. Po co ludzie trzymają takie psy?
        • skiela1 Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 11.08.09, 21:10
          Podobno sa propozycje,ze trzeba bedzie miec pozwolenie na posiadania amstafa.
          Mam nadzieje,ze beda dokladnie badac potencjalntch opiekunow .
          Opinia psychologa jak najbardziej bedzie przydatna.
          Ta wlascicielka restauracji to jakas tepa,bez wyobrazni kobieta.To nie pies
          zniszczyl dziecku zycie.
          • moonflour Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 11.08.09, 22:29
            skiela1 napisała:
            Ta wlascicielka restauracji to jakas tepa,bez wyobrazni kobieta.To
            nie pies zniszczyl dziecku zycie.

            zgadzam się po całosci!po prostu nie mogę jak słyszę o takich
            ludziach!!zero jakiegokolwiek poczucia,że taki pies+inni,obcy ludzie
            w pobliżu=potencjalne zaatakowanie.i nie pies jest tu winny,to tylko
            zwierzę,wlascicielka powinna włączyc mozg.a dziecka żal mi na maxa!
            to strasznie przykre.
        • rianka Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 12.08.09, 12:51
          amesia napisała:

          > Po co ludzie trzymają takie psy?

          Bo amstaff, pit bull, czy bullterier jest psem radosnym, pełnym
          energii, wesołym, świetnym towarzyszem aktywnych zabaw. To psy które
          potrafią być bezgranicznie zakochane w człowieku. To psy które
          codziennie są uśmiechnięte "od ucha do ucha".
          Wybór rasy psa (i mówię tutaj o wyborach normalnych, myślących ludzi)
          to po części potwierdzenie naszych zainteresowań, możliwości, gustów,
          hobby. Jedni wybierają yorki, inni dogi niemieckie, a inni amstaffy.
          I tysiąc razy wolę kogoś kto ma amstaffa bo pasjonuje się rasami tego
          typu, niż kogoś kto ma labradora, którego kupił bo widział takiego
          psiaka w reklamie papieru toaletowego...
          Złą "prasę" tym rasom, niestety, w Polsce robią debile którzy nie
          tylko nie powinni mieć bulla ale i żadnego innego psa. Złą "prasę"
          tym rasom zrobiła w Polsce moda na nie i cała masa psów za 100 czy
          200 zł, na zakup których może pozwolić sobie byle menel.
          Bulle w rekach normalnych właścicieli są cudownymi psami. Może
          niekoniecznie idealnymi do wspólnych spacerów w gromadzie innych
          psów, ale też zawierają przyjaźnie i też można z nimi pójść na spacer
          do parku.
          • ave.duce ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! :) 12.08.09, 15:52
            https://images1.fotosik.pl/117/3a7a3f7af5ed67bemed.jpg

            Baccara, przyjaciółka dobrych ludzi, kotów i ptaków.

            :p
            • loczek62 Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 16:07
              A tych dobrych ludzi, którzy się jednak irracjonalnie boją takich stworzeń też
              jest przyjaciółką?
              • skiela1 Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 16:16
                Dzieckiem bylam ,kiedy taka "przyjaciolka" ugryzla mnie w noge (do dzis mam
                slad).Pies sasiadow, wiec znal mnie,ale ja temu psu nie ufalam.Glupia sasiadka
                ,bo mowi do mnie -nie boj sie ,ona ci nic zrobi,ona lubi dzieci.A pies wyczul
                moj strach no i mnie chap.

                • loczek62 Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 16:31
                  Dokładnie ten aspekt "przyjacielskości" miałem na myśli. Bardzo "stymulujące" na
                  mnie w takiej sytuacji jest zawołanie właściciela "nie bój się, on(a) nie
                  gryzie". Owszem jeśli by mi to powiedział on(a) to byłbym w stanie uwierzyć, w
                  przeciwnym jeszcze bardziej się boję...
                  • ave.duce Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 16:44
                    Nie wiń psa za głupotę i butę właściciela sad

                    :p
                    • loczek62 Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 16:56
                      Nie mam fachowego wykształcenia z psychologii zwierząt, ale IMHO pomijając
                      właściciela i jego ewentualne skrzywienie to każde zwierze ma też jakąś swoją
                      psychikę. Nie jest jak ta "tabula rasa" gdzie wszystkie zachowania są tylko
                      wynikiem otoczenia.
                      • ave.duce Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 17:06
                        Oczywiście, że ma "swoją psychikę". Zaufanie do psa powinno być ograniczone.

                        :p
                        • loczek62 Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 17:09
                          ave.duce napisała:

                          > Oczywiście, że ma "swoją psychikę". Zaufanie do psa powinno być ograniczone.
                          >
                          > :p

                          Jak mi miło zgodzić się z Twoją opiniąsmile
                • moonflour Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 22:06
                  skiela1 napisała:
                  Glupia sasiadka
                  > ,bo mowi do mnie -nie boj sie ,ona ci nic zrobi,ona lubi dzieci


                  głupia,łagodnie ujęte.
                  moj kuzyn na amstafa.mimo,ze pozornie bardzo łagodnie reaguje na
                  moją małą,a ona się go nie boi,zawsze kiedy u niego gościmy
                  (rzadko,ze względu na odleglosc)kuzyn zachowuje srodki ostroznosci,w
                  postaci kaganca.i jego słowa"jak słyszę,ze ktoś przekonuje
                  kogoś,zeby nie bał sie jego psa,to mam ochotę zamknąć go w klatce z
                  lwem i powiedziec,zeby sie nie bał,bo lew najedzony i nic mu nie
                  zrobi"
                  Odpowiedzialnosc za zwierzę nalezy zawsze do człowieka.akurat kuzyn
                  ma ją szeroko rozwiniętą i pare znanych mi osob też.ale znam też
                  takie dla ktorych to słowo w kontekscie zwierzęcia,to kompletny
                  matrix.
              • ave.duce Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 16:43
                To oczywista oczywistość! smile

                :p
                • loczek62 Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 16:49
                  Rozumiem że taką jednoznaczną deklarację podpowiada Ci doświadczenie i wiedza
                  zaczerpnięta z doktoratu O zachowaniach behawiorystycznych zwierząt?
                  • ave.duce Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 17:01
                    Nie. Wyobraźnia > nikt nie może w 100% ręczyć za zachowanie psa (przecież i siebie nie do końca znamy) > dlatego WSZYSTKIE psy powinny chodzić na spacery na smyczach i w kagańcach. Powinny być miejsca wyznaczone na "wybieganie się".
                    Takie jest moje zdanie na temat "obecności" psów wśród (obcych) ludzi (co do psów "w blokach" > nie chcę się wypowiadać, bo nigdy nie miałam do czynienia z taką sytuacją, natomiast dom i OGRODZONY skutecznie teren wokół domu, to także całkiem inna para kaloszy!).

                    :p
                    • loczek62 Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 17:06
                      > Nie. Wyobraźnia > nikt nie może w 100% ręczyć za zachowanie psa (przecież i
                      > siebie nie do końca znamy) > dlatego WSZYSTKIE psy powinny chodzić na spac
                      > ery na smyczach i w kagańcach. Powinny być miejsca wyznaczone na "wybieganie si
                      > ę".
                      > Takie jest moje zdanie na temat "obecności" psów wśród (obcych) ludzi

                      I pod takim "dictum acerbum" ja się zdecydowanie podpiszęsmile
                      • ave.duce Re: ThnX za ten post > w imieniu Baccary też! 12.08.09, 17:09
                        smile))

                        W uzupełnieniu > może Cię zainteresuje >

                        forum.gazeta.pl/forum/w,11207,98857359,98924675,Kiedys.html
                        :p
          • skiela1 Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 12.08.09, 17:15

            Breeds Subject to Dangerous Dog Regulations

            The breeds of dogs listed here are classified as generally or potentially
            dangerous under the regulations of one or more of Germany's states. Other breeds
            not listed might also be subject to regulations.

            - Akbas
            - Alano
            - American Staffordshire Terrier *
            - Bandog
            - Berger de Beauce (Beauceron)
            - Berger de Brie (Briard)
            - Bullmastiff
            - Bull-terrier *
            - Cane Corso
            - Carpatin
            - Chinesischer Kampfhund (Chinese fighting dog)
            - Dobermann
            - Dogo Argentino
            - Dogue de Bordeaux
            - Estrela-Berghund
            - Fila Brasileiro
            - Kangal
            - Karakatschan
            - Karshund
            - Kaukasischer Owtscharka
            - Komondor
            - Kraski Ovcar
            - Kuvasz
            - Liptak (Goralenhund)
            - Maremmaner Hirtenhund
            - Mastiff
            - Mastin de los Pirineos
            - Mastin Espanol
            - Mastino Napoletano
            - Mioritic
            - Mittelasiatischer Owtscharka
            - Perro de Presa Canario
            - Perro de Presa Mallorquin
            - Pit-bull terrier*
            - Polski Owczarek Podhalanski
            - Pyrenäenberghund
            - Raffeiro do Alentejo
            - Rhodesian Ridgeback
            - Römischer Kampfhund
            - Rottweiler
            - Sarplaninac
            - Slovensky Cuvac
            - Staffordshire Bull-terrier*
            - Sürdrussischer Owtscharka
            - Tibetanischer Mastiff
            - Tornjak
            - Tosa Inu

            *These breeds are prohibited under all circumstances.


            To dlaczego te radosne zwierzeta sa uwazane w innych krajach za agresywne i
            niebezpieczne dla otoczenia?
            Tu gdzie mieszkam ,zeby byc wlascicielem amstaffa trzeba bylo miec specjalne
            pozwolenie,w tej chwili i to nie jest konieczne.Posiadanie amstaffow jest
            zabronione.
            Za duzo nieszczesc i okaleczen z ich powodu.
            Uwazam,ze problem dobrze rozwiazany,przeciez nikt nie zmusi czlowieka,zeby
            zaczal myslec .




            • loczek62 Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 12.08.09, 17:20
              Jako mało biegły w lingwistyce mogę prosić o tłumaczenie?
              • skiela1 Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 12.08.09, 22:42
                loczek62 napisał:

                > Jako mało biegły w lingwistyce mogę prosić o tłumaczenie?

                Lista psow groznych/agresywnych.
            • rianka Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 12.08.09, 20:04
              No cóż... Jest to jakiś sposób, ale czy wszystko co ustanowi
              Bundestag musi być doskonałe? Słyszałam o rozwiązaniach jakie stosują
              Niemcy. Wiem też, że ustawa wprowadzająca zakazał hodowli i
              posiadania psów tych ras spotkała się z ostrym sprzeciwem. W
              październiku 2001 r. do Federalnego Sądu Konstytucyjnego wpłynęła
              skarga podpisana przez 52 właścicieli i hodowców wymienionych ras. Po
              jej rozpatrzeniu zniesiono ogólny zakaz hodowli, utrzymując jednak w
              mocy zakaz ich importu i krzyżowania. Sąd federalny
              pozostawił regulację dotyczącą zakazu hodowli parlamentom regionalnym
              - w każdym landzie obowiązują teraz inne przepisy i inne rasy
              widnieją na listach agresywnych psów. Co ciekawe, badania
              statystyczne za lata 1992-1996 (nowszych nie znam), przeprowadzone w
              245 niemieckich miastach, wykazują: pogryzienia przez mieszańce -
              2376, owczarki niemieckie - 1956, pit bulle - 320, dobermany - 223,
              bull terriery - 169. Cóż, zakaz hodowli i posiadania owczarka
              niemieckiego byłby przecież nie do pomyślenia dla Niemców.
    • frida2 Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 11.08.09, 23:10
      obecnie na psy tej rasy panuje jakaś moda.
      zgadzam się, badać wlascicieli tej rasy, bo często ludzie Ci nie zdaja sobie sprawy, ze pies to istota nieprzewidywalna i moze wyrzadzic krzywde. na moim osiedlu sporo takich pieskow, biegaja luzem, zaden nie ma kaganca, co dla mnie jest nie do pomyslenia.
      • rianka Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 12.08.09, 12:47
        Przekleństwem psów ras niebezpiecznych (powiedzmy, że amstaffów też)
        jest to, że upodobali je sobie ludzie, którzy nie powinni mieć
        żadnego zwierzęcia. A przyczyną tego jest budzący respekt wygląd tych
        psów a nie ich wrodzony "instynkt mordercy" - te psy zostały po
        prostu "zepsute", jak wiele innych, które stały się ofiarami mody. Na
        szczęście są ludzie, którzy walczą o dobre imię tych psów.
        Poza tym panowanie mody na konkretną rasę (a patrząc ile psów tego
        typu chodzi po ulicach w towarzystwie łysych, szerszych niż wyższych
        panów, można wywnioskować, że taka moda obecnie panuje) jeszcze nigdy
        nie przyniosło nic dobrego kynologii. W latach 70-tych czy 80-tych
        bardzo popularne były cocker spaniele angielskie. Doprowadziło to do
        tego, że nawet dzisiaj spotyka się psy tej rasy, których psychika
        daje wiele do życzenia (zwłaszcza wśród psów bez rodowodu, w typie
        rasy).

        Owszem, istnieje coś takiego jak wykaz ras psów niebezpiecznych, na
        które trzeba dostać pozwolenie (co podejrzewam i tak nie jest
        trudne). Tylko że gdy słyszymy o pogryzieniach przez psy, najczęściej
        są to psy w typie rasy, które nie wiadomo skąd pochodzą, jak były
        traktowane w okresie szczenięctwa, czy urodziły się w odseparowanym
        od ludzi kojcu, czy w domu, gdzie miały zapewnioną odpowiednią
        socjalizację od pierwszych dni życia...

        A teraz coś dla tych, którzy uważają, że psy ras niebezpiecznych
        zjadają dzieci na śniadanie...
        images42.fotosik.pl/102/a9762ffff021ace4.jpg wink
    • tititaca Re: Amstaff pogryzł dziewczynkę. 12.08.09, 13:34
      Nie zgadzam sie z Wami - psy ras ktore uzyskano przez selekcje agresywnych i
      silnych osobnikow, hodowane np. do walk psow - maja wieksza szanse stac sie
      groznymi zwierzetami!
      W dodatku psy te maja zazwyczaj duza sile i ogromnie mocne szczeki (!) -
      ugryzienie jamnika czy ugryzienie amstafa - to dwie rozne bajki.
      • ave.duce Kiedyś 12.08.09, 15:56
        mojego małego wówczas syna pogryzł "wsiowy" kundelek, który nie był szczepiony
        przeciwko wściekliźnie, bo właściciele uznali, że taki mały krzywdy nikomu nie
        zrobi sad((
        Tylko ja wiem, co wtedy przeżyłam, kiedy musiałam podjąć decyzję, co do "kłucia"
        czy "nie kłucia".

        :p
        • loczek62 Re: Kiedyś 12.08.09, 17:11
          Myślę że w tej sytuacji rozterka nie dotyczyła "kłuć" czy "nie kłuć" tylko czy
          maleństwo bardzo będą bolały zastrzyki.
        • amesia Re: Kiedyś 12.08.09, 17:11
          Chcąc zapoznać się z historia terierów typu bull musimy przenieść
          się na przełom XVII-XVIII do Anglii, gdzie ludzkość próbowała
          uzyskać psy nieczułe na ból, agresywne w stosunku do innych zwierząt
          ale nie do ludzi, takie, które mają w sobie rządzę zabijania.
          Rozpoczęły się prace nad wyhodowaniem gladiatora psiego gatunku.
          amstaff.info.pl/historia_rasy.php
          Amstaffy były zdaje się szkolone na psy policyjne do ścigania ludzi,
          ich hodowla w wielu krajach jest zakazana.
          Odrebny problem to 'skundlanie' rasy, kiedy krzyżuje się zwierzeta
          byle jak otrzymując psy o wyglądzie danej rasy, ale
          nieprzewidywalnym charakterze. Ja osobiście nie rozumiem, jak można
          trzymać zwierzę, które jest choćby potencjalnym zagrożeniem, ale to
          jakby mój problem. Natomiast za każdym razem kiedy taki pies
          wychodzi między ludzi ma być trzymany na uwięzi i w kagańcu, co
          więcej sąsiedzi chocby dla swojego bezpieczeństwa powinni wiedzieć,
          że ktoś takiego psa w poblizu trzyma.
          No właśnie, Ave, ja się takiej sytuacji czasem boję - wiesz, że od
          wystapienia objawów wścieklizny nie ma już ratunku?
          • loczek62 Re: Kiedyś 12.08.09, 17:15
            Dodam że "historia' terierów ma też watek rosyjski a właściwie to radziecki. W
            ZSRR została wyhodowana rasa o nazwie Terier rosyjski. Jej głównym i jedynym
            zadaniem było ściganie zbiegłych więźniów z gułagów na dalekiej północy.
            Oczywistością jest że to zadanie nie polegało na przyprowadzaniu przez psa
            katorżników do obozu, na czym polegało zostawmy za zasłoną milczenia...
          • ave.duce Re: Kiedyś 12.08.09, 17:30
            Wiem. Zrobiłam wszystko, co mogłam, żeby móc podjąć ryzyko "nie kłucia". Ale przeżywałam horror, dopóki sprawa się nie wyjaśniła pomyślnie. I nie wiem, jakbym postąpiła, gdyby to przydarzyło się znowu jakiemuś dziecku, które byłoby pod moją opieką. I które bym kochała nade wszystko.

            ps. Baccara jest rodowodowa. To suczka mojego syna, która od lat jest u mnie rezydentką smile
            Cała wieś (od pewnego czasu mieszkam na wsi) wie, że to "pies-morderca", który jednym kłapnięciem odgryza rękę (takie wieści rozpuścił o niej mający dostęp do internetu syn moich sąsiadów) > mam święty spokój! smile))

            ps. kiedy mieszkałam na Żoliborzu, pies mojego sąsiada, biegnący bez smyczy i kagańca rotweiller, prawie zagryzł mojego psa, mieszańca wilka z owczarkiem niem. (na smyczy i w kagańcu). Napisałam wtedy do GW, co myślę o takich właścicielach. List wydrukowano. W odpowiedzi większość opinii była PRZECIWKO mnie!
            A inni moi sąsiedzi "z ulicy" radzili mi, żebym dała szanse swojemu psu > i przynajmniej prowadzała go bez kagańca!
            Ok, nie ma sensu się rozpisywać. I tak > jak na mnie, to post ho, ho i jeszcze bardziej smile))

            Pozdrawiam.
    • rianka Ciekawe, choć tragiczne statystyki... 12.08.09, 19:55
      Nie ulega wątpliwości, że kontaktach z psami najważniejszy jest
      zdrowy rozsądek...

      W USA, Kanadzie, Holandii prowadzi się statystyki ataków ludzi przez
      psy. Wysnuto z nich ciekawe wnioski, z którymi powinni zapoznać się
      wszyscy ci, którzy mają lub będą chcieli mieć psy.

      Najczęściej do tych tragicznych wypadków dochodzi w domu lub na placu
      przed domem. Z kanadyjskich badań wynika, że do pogryzień dochodzi
      najczęściej w domu, w lecie, po południu (między godz. 16 a 20).
      Ofiarą pogryzień padają członkowie rodziny, w której jest pies, lub
      ich znajomi. Niestety, gros ofiar to dzieci, dwa razy częściej są to
      chłopcy (zwłaszcza w wieku między 5. a 9. rokiem życia) niż
      dziewczynki.
      W 77 proc. częścią ciała kąsaną przez zwierzę jest twarz (wyjątkiem
      są listonosze, których w 97 proc. przypadków psy gryzą w nogi).
      Zwierzęta ranią zwykle usta, nos i policzki.

      Jeśli chodzi o psy: częściej atakują samce (zwłaszcza niekastrowane)
      niż suki, zwykle są to młode zwierzęta, w wieku między 1. a 5. rokiem
      życia. W statystykach pogryzień królują: w USA - pit bulle i ich
      mieszańce, rottweilery, owczarki niemieckie; w Holandii -
      rottweilery, golden retrievery i labradory. Groźne są też mieszańce
      różnych ras. O tym jednak, jak nieprzewidywalne są zwierzęta,
      świadczy jeden z tragicznych wypadków w Stanach Zjednoczonych. 6-
      tygodniowe dziecko zostało śmiertelnie pogryzione przez pomeraniana
      (szpica karłowatego), malutkiego, ważącego ok. 2 kg pieska. Zwierzę
      zostało w pokoju na chwilę z dzieckiem, gdy opiekujący się nim wujek
      wyszedł do kuchni, by przygotować dla niemowlęcia butelkę z mlekiem.
      źródło: miasta.gazeta.pl/poznan/1,53201,2885874.html

      Niestety nie udało mi się znaleźć artykułu jak to wygląda w Polsce
      (jeśli ktoś zna, to chętnie przeczytam). Obawiam się, że nikt
      poważnie takich statystyk nie prowadzi, a być może od tego wypadałoby
      zacząć?
      • skiela1 Re: Ciekawe, choć tragiczne statystyki... 12.08.09, 20:19
        "Obawiam się, że nikt
        poważnie takich statystyk nie prowadzi, a być może od tego wypadałoby
        zacząć? "

        Przeciez od zawsze wiadomo,ze taki amstaff jest psem niebezpiecznym.
        Czy do tego potrzeba statystyk i czekania az zagryzie nastepne dziecko?


        • rianka Re: Ciekawe, choć tragiczne statystyki... 12.08.09, 20:28
          Ja na psy tej rasy patrzę trochę z innego punktu widzenia niż Ty.
          Przez fundację, która takim psom pomaga, przez psie nieszczęścia,
          przez fantastycznych ludzi, którzy mają fantastyczne amstaffy, i
          przez ludzi- śmieci, którzy te psy psują doprowadzają do kalectwa, bo
          nie mają pojęcia o ich potrzebach i wymaganiach. Miałam kontakt z
          wieloma psami tej rasy i wiem czemu ludzie (ci normalni) chcą je mieć
          za towarzyszy w życiu. Bo to fantastyczne, mądre, wesołe i żywiołowe
          psy...
          Masz prawo mieć swoje zdanie na ten temat, nie mam zamiaru Cię na
          siłę przekonywać do moich racji. Jedno jest pewne - te psy nie
          powinny wpadać w każde ręce, nie każdy nadaje się na właściciela dla
          takiego psa.
          Wśród miłośników tej rasy jest takie powiedzonko: "Amstaff nigdy nie
          zaczyna.Amstaff kończy. W tym jego siła i jego przekleństwo..." Coś w
          tym jest...
          • skiela1 Re: Ciekawe, choć tragiczne statystyki... 12.08.09, 21:39
            "Amstaff nigdy nie
            zaczyna.Amstaff kończy. W tym jego siła i jego przekleństwo..."

            I niewinne dziecko na tym cierpi.
            Dzis p.Mlynarska powiedziala,ze taki agresywny pies pilnowal jej dziecko ,kiedy
            bylo male.
            Dla mnie to jest po prostu potwierdzeniem jak ludzie potrafia byc lekkomyslni i
            bez wyobrazni.Zapominaja ,ze to jest jednak zwierze.

            Z posiadaniem zwierzaka jest jak z posiadaniem dziecka - nie kazdy powinien
            miec.Nie kazdy sie nadaje.
            A ci ,ktorzy juz sie zdecyduja i tak nie maja do konca gwarancji ,ze to co/kogo
            sobie wychowaja bedzie takie jakie sobie wyobrazaja.


            • rianka Re: Ciekawe, choć tragiczne statystyki... 12.08.09, 21:45
              Zgadzam się z każdym słowem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka