wgfc
05.01.04, 08:11
Nie będzie śledztwa w sprawie wystawy Mitoraja
ire 02-01-2004, ostatnia aktualizacja 02-01-2004 19:23
Rzeźby Igora Mitoraja to dzieła sztuki, a nie pornografia - uznała
prokuratura i odmówiła ścigania organizatorów jego wystawy na krakowskim
Rynku Głównym.
Wszczęcia śledztwa w sprawie rozpowszechniania pornografii domagał się 79-
letni mieszkaniec Krakowa. Oburzyły go "nagie" rzeźby Mitoraja wystawiane od
połowy października na Rynku. Wspominając męskie akty, stwierdził,
że "obstawiono Rynek penisami". Prokuratura sprawdziła dokumentację
ekspozycji z urzędu miasta i Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie
(organizator wystawy). Po rozmowie z pracownikami tych instytucji wykluczyła
prowadzenie śledztwa. Odmowę uzasadniła tym, że Mitoraj jest wybitnym
artystą, a jego rzeźby - dziełami sztuki. Dlatego mimo wyraźnie eksponowanych
szczegółów anatomicznych nie można zarzucać im pornografii.
Wystawa Mitoraja przyjechała do Krakowa z Poznania. Po 25 stycznia trafi na
Zamek Królewski w Warszawie. Największe eksponaty - 14 odlewów z brązu -
stoją na płycie Rynku Głównego. 56 rzeźb wykonanych w różnych technikach
prezentuje na dwóch piętrach galeria MCK. Autor pochodzi z Polski. Studiował
malarstwo w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w pracowni Tadeusza Kantora.
Za jego radą w roku 1968 wyjechał na Zachód. Na stałe mieszka we włoskim
Pietrasanta, zwanym Małymi Atenami (dwa lata temu został honorowym
obywatelem). Tworzy dzieła, które często nawiązują do rzeźb antycznych
mistrzów. Jego prace posiadają m.in. muzea, miasta i galerie na całym świecie.
glinki.com/?l=QZ8x