IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.09, 18:14
Czy w każdym liceum jest tyle palaczy? W każdym kiblu są pety
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: papierosy IP: 89.72.99.* 03.09.09, 19:30
      tyle, czyli ile?

      w liceum uczą się nie tylko "dzieci", ale i dorośli ludzie. jeśli nie pozwala im
      się palić - robią to w ukryciu. nie wszystkim chce się wyjść za płot, więc
      niezbyt ładnie wrzucają pety do ubikacji.

      zastanawiam się jednak, co z nauczycielami, którzy palą? nie wierzę, że wszyscy
      nie palą wcale przez kilka godzin. nie sądzę, żeby był sens organizowania
      osobnego pomieszczenia w szkole, ale może tabliczka w rogu boiska "tu można
      palić" i jakiś kubeł...? oczywiście tylko dla nauczycieli i pełnoletnich uczniów.
      • kkokos Re: papierosy 03.09.09, 20:10
        ale może tabliczka w rogu boiska "tu można
        > palić" i jakiś kubeł...? oczywiście tylko dla nauczycieli i
        pełnoletnich ucznió
        > w.

        tego prawo też zabrania - cała szkola oficjalnie strefą wolną od
        dymu.
        • Gość: ... Re: papierosy IP: 89.72.99.* 03.09.09, 20:40
          czyli pozostaje... wyjść za płot i nie śmiecić, albo wytrzymać te kilka godzin :)
          • nchyb Re: papierosy 20.09.09, 20:02
            paliłam w liceum. Właśnie w toaletach. Na szczęście zmądrzałam i
            wyrosłam z tego, ale dopiero po studiach. W klasie syna (3 klasa gim
            to odpowiednik mojej 2 ogólniaka) jest kilka osób które palą. Znam
            mamę jednej z nich. Z papierosem w ustach narzeka, że jej dziecko
            takie głupie i pali...
            • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.09, 20:12
              "W klasie syna (3 klasa gim
              > to odpowiednik mojej 2 ogólniaka) jest kilka osób które palą. Znam
              > mamę jednej z nich. Z papierosem w ustach narzeka, że jej dziecko
              > takie głupie i pali..."

              To bez znaczenia czy rodzice pala czy nie. Wazniejsze - czy pala osoby z grupy
              towarzyskiej dziecka, z jaka subkultura sie identyfikuje etc.
              • verdana Re: papierosy 20.09.09, 21:46
                Nie jest bez znaczenia. Recenzowalam rewelacyjna prace licencjacka,
                gdzie autorka zbadala gimnazjalistow i licealistów.
                Prawdopodobienstwo palenia wsrod dzieci rodziców palacych zwiekszało
                się o ponad 70%.
                Oprocz zwyklego przykladu powod byl prosty - podbierali rodzicom
                papierosy.
                Znaczenie grupy bylo bez porównania mniejsze.
                • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 13:24
                  verdana napisala:
                  "Recenzowalam rewelacyjna prace licencjacka,
                  gdzie autorka zbadala gimnazjalistow i licealistów.
                  Prawdopodobienstwo palenia wsrod dzieci rodziców palacych zwiekszało
                  się o ponad 70%."

                  Znasz kogos, kto zaczal palic, bo matka go poczestowala papierosem kiedy byl
                  nastolatkiem i wspolne palenie bylo dla nich sposobem spedzania wspolnego czasu?
                  Ja nie znam.

                  Natomiast wiem i jest to zjawisko wszystkim znane, ze palic zaczyna sie w grupie
                  rowiesniczej. Dla jednych "kacik palaczy" jest grupa atrakcyjna, dla innych nie.
                  Mnie jakos zawsze bylo przyjemniej bylo z palaczami. Bo wydawali mi sie
                  fajniejsi, bardziej wyluzowani, bo jakos tak przy papierosku fajnie sie gadalo.
                  Wiadomo, w koncu kazdy "prawdziwy intelektualista" bez papieroska ani
                  rusz...Mozna bylo tez podowcipkowac sobie z "wrogow palenia".
                  To sie oczywiscie pozniej zmienilo i dzisiaj nie znam domu, w ktorym tak po
                  prostu sie pali...
                  Ale wsrod mlodziezy ten mechanizm chyba nadal dziala. Zwlaszcza ze wzmacniany
                  jest przez wzorce kulturowe - takze przez te bardziej ambitne...
                  • nchyb Re: papierosy 21.09.09, 17:36
                    > Znasz kogos, kto zaczal palic, bo matka go poczestowala papierosem
                    kiedy byl
                    > nastolatkiem i wspolne palenie bylo dla nich sposobem spedzania
                    wspolnego czasu
                    > ?
                    > Ja nie znam.

                    a ja znam. Ale to patologia prawie była.
                    Za to wiem, ze mało wiarygodny jest rodzić, który sam paląc,
                    przekonuje swoje dziecko o konieczności zaprzestania palenia...
                    • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 17:56
                      myszmusia napisała:
                      a ja znam. Ale to patologia prawie była.
                      > Za to wiem, ze mało wiarygodny jest rodzić, który sam paląc,
                      > przekonuje swoje dziecko o konieczności zaprzestania palenia..."

                      Pewnie ze taki rodzic jest malo wiarygodny. Ale z drugiej strony - ciezko mi
                      sobie wyobrazic palacza, ktory przestal palic dlatego ze niepalacy rodzic mu to
                      wyperswadowal.
              • nchyb Re: papierosy 21.09.09, 08:16
                > To bez znaczenia czy rodzice pala czy nie. Wazniejsze - czy pala
                osoby z grupy
                > towarzyskiej dziecka

                z moich obserwacji wynika, że jednak ma bardzo duże znaczenie.
                Znacznie częściej po papierosy sięgają ci, których rodzice palą. I
                spotyka się grupę zaprzyjaźnioną w któej rozkłada się tak ok. 2/3
                niepalących na 1/3 palących. Przy paleniu przodują dziewczyny. I to
                jest dokładnie to, co zapamiętałam ze swijej licealnej przeszłości.
                Większość dziewczyn paliło, zaledwie kilku chłopców.

                No i jeszcze jedno - matka, czy ojciec z papierosem w ustach -
                przekonujący o szkodliwości palenia i konieczności rzucenia.
                Hipokryzja? Głupota? Brak wyobraźni? Jak młodzież ma z kogoś takiego
                wziąć przykład?

                Przy okazji - moja mama wzięła przykład ze mnie i po mnie rzuciła...
            • myszmusia Re: papierosy 21.09.09, 05:18
              W klasie syna (3 klasa gim
              > to odpowiednik mojej 2 ogólniaka) jest kilka osób które palą.

              na terenie szkoły?
              u nas by mogły szybko wyleciec;-)
              • nchyb Re: papierosy 21.09.09, 08:11
                teoretycznie zawsze mogą wylecieć. My też mogliśmy wylecieć. Ale
                nikt nie stanie z papierosem w zębach w drzwiach pokoju
                nauczycielskiego z okrzykiem: siema , czy kopsnij szluga stary.
                Paliło się w szkole, w toalecie, w ukryciu. Były straże przed
                woźnym. Chyba nikt nie myśli, że dzisiejsza młodzież jest inna. to
                już było, jest i będzie...
                • myszmusia Re: papierosy 21.09.09, 08:33
                  nchyb napisała:

                  > teoretycznie zawsze mogą wylecieć

                  ale u nas nie teoretycznie a praktycznie i był taki jeden przypadek.(tzn o jednym wiem)acha i nauczyciele tez faktycznie nie pala - a przynajmniej nikt tego nie widzi i nie czuje;-)
                  • nchyb Re: papierosy 21.09.09, 17:11
                    jednym słowem fujara to była, skoro nie potrafiła palić tak, by jej
                    nie złapano. Zasłużyła sierota...
                    • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 17:24
                      A mnie dzisiaj znowu los rzucił w okolice Technikum Samochodowego.
                      Z daleka zobaczyłam coś na kształt sporej demonstracji pod szkołą.
                      Podeszłam bliżej - to nie była demonstracja, tylko przerwa, a dla
                      dziesiątek (setki?) uczniów przerwa na papierosa. Ciekawe czy
                      wszyscy mieli skończone 18 lat;). NA PEWNO nauczyciele to widzą.
                      • nchyb Re: papierosy 21.09.09, 17:35
                        pewnie spora część z nich była pełnoletnia Pamiętam w Liceum
                        Ekonomicznym w Szczecinie palarnię. W szkole były też PSZ-y
                        (policealne studium zawodowe). Palarnia była pełna, dym przez szpary
                        wylegał. Ale wszyscy już byli pełnoletni, mimo, że wielu wyglądało
                        bardzo dziecinnie.

                        Ja przy gimnazjum widzę mnóstwo palaczy. Oni pełnoletni nie są. Ale
                        tak naprawdę co szkoła zrobić może? Gimnazjum jest obowiążkowe,
                        wyrzucić całkiem nie można, można przenieść. Ale gdzie przeniosą z
                        najgorszej szkoły w mieście? Do elitarnej?... Wątpliwe. I tak wielu
                        to toleruje, o ile dzieciak nie da się złapać.
                        • myszmusia Re: papierosy 21.09.09, 17:42
                          Ale gdzie przeniosą z
                          > najgorszej szkoły w mieście? Do elitarnej?... Wątpliwe. I tak wielu
                          > to toleruje, o ile dzieciak nie da się złapać.

                          no i wychodzi,że jednak warto wybierac dobra szkołe i co za tym idzie w pewnym sensie równiez środowisko;-) bo z elitarnej jakby co to jest gdzie wywalac czyli zdecydowanie sa szkoły gdzie jest mniejsze nasilenie problemów z patalogiami (bo palenie to dla mnie tez patologia)
                          • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 18:03
                            Dla mnie palenie (w każdym wieku) to tez patologia. Ale mam
                            wątpliwości czy nalezy kogos usuwać ze szkoły tylko z tego powodu,
                            a już na pewno nie bez dania sznasy "na poprawę".
                            • myszmusia Re: papierosy 21.09.09, 18:19
                              to ja znowu podobnie jak przy ubiorze - jezeli w regulaminie szkoły jest zakaz palenia- to nalezy - moze nie po jednym przypadkowym papierosie;-)ale po ostrzezeniu i odpowiednich procedurach - tak
                              • verdana Re: papierosy 21.09.09, 19:41
                                Uwazam palenie za paologię. A wyrzucanie ze szkoly i przekreslanie
                                przyszłosci mlodego człowieka , bo pali - za patologię do kwadratu.
                                • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 20:26
                                  A ja jestem bardzo na bieżąco z problemem palenia!!! Afera w szkole
                                  dziecka. Uczennica szkoly była widziana z papierosem na ulicy
                                  (nauczycielka widziała!). Reakcja uczniów - sensacja i głupie
                                  dowcipy pod adresem dziewczyny. Reakcja nauczycieli- prośba do
                                  rodziców o donosicielstwo z jednoczesnym przeproszeniem za to słowo.
                                  Uważają, że tylko współpraca domu i szkoły może pomóc w
                                  rozwiązywaniu ewentualnych problemów.
                                  • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 20:44
                                    Ja tez jestem na biezaco z problemami palenia.
                                    Kiedy moje dziecko chodzilo do gimnazjum wydawalo mi sie to problem wylacznie
                                    srodowiskowy,bo grzeczne dziewczynki z dobrych domow to gdzie tam. Ale w 3
                                    klasie zaczelo sie okazywac, ze to juz nie takie proste...Teraz kiedy moja corka
                                    ma coraz szersza "siec spoleczna" okazuje sie, ze pala i te niegrzeczne, i te
                                    jak najbardziej grzeczne dziewczynki - z najlepszych elitarnych gimnazjow.
                                    Roznica jest moze w cenie papierosow...
                                    Nie dziwie sie, ze nauczyciele liceow przymykaja oczy na problem palenia - bo co
                                    maja zrobic? Latac po klubach i wylapywac palacych uczniow? Tworzyc jakies
                                    systemy inwigilacji? Wyrzucac ze szkoly za "nieswiezy oddech"?
                                    Moja corka jest astmatyczka, wiec wiem, ze nie pali. Ale czasami po prostu
                                    smierdzi jej ubranie od papierosow. Co mam zrobic? Zakazac jej kontaktu z
                                    palaczami? Dzwonic do matek jej kolezanek? A co - one nie czuja, ze ich corki pala?
                                    • nchyb Re: papierosy 21.09.09, 21:01
                                      > palaczami? Dzwonic do matek jej kolezanek? A co - one nie czuja,
                                      >ze ich corki pala?

                                      część nie czuje, bo sama pali
                                      część ma to gdzieś
                                      część ma nadzieję, że w końcu dziecko rzuci
                                      część walczy, ale przegrywa
                                      różnie to bywa...

                                      a palą i dzieci z patologii i dzieci z tzw dobrych domów, gdzie
                                      rodzice mają czas na problemy itd.
                                      Wyrzucanie ze szkoły za palenie uważam za głupotę totalną.
                                      Palenienie uważam również za głupotę, ale tę na karb durnoty
                                      nastoletniej można złozyć, część zmądrzeje i wyrośnie, a część
                                      niepalących zacznie palić później.

                                      Dziecko moze zmądrzeć samo i rzucić, ale jeżeli je ze szkoły
                                      wyrzucą, to jedyną lekcją jaką wyniesie - to to, ze trzeba było
                                      lepiej się kryć. Szczególnie jeżeli wyrzucać będzie palący
                                      nauczyciel, który jako dorosły ma prawo... do głupoty i niszczenia
                                      przyszłości innym...
                                      • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 21:07
                                        Ja mam w tej chwili mieszane uczucia, bo z jedenj strony cieszy
                                        mnie, że to taka sensacja , nawet dla uczniów, z drugiej strony
                                        trochę żal mi tej dziewczyny, bo niektórzy jej koledzy maja dowcipy
                                        na poziomie przedszkola ( a dziewczyna sama się im przyznała z
                                        błaganiem o radę co ma robić, nayczyciele mówią anonimowo "uczeń
                                        naszej szkoły", bez wskazania na płeć, moje dziecko
                                        mi "wykablowało";) o kogo chodzi)
                                        • nchyb Re: papierosy 21.09.09, 21:24
                                          jak dla mnie - wielka burza w szklance wody.
                                          Na podobnym poziomie co wielka afera w jednym z gimnazjów
                                          (publicznych) w Szczecinie, gdzie wielkie larum z powodu
                                          ufarbowanych po wakacjach włosów jednej z dziewczyn. Jak się nie ma
                                          pomysłów na rozwiązywanie prawdziwych problemów, to się robi wielką
                                          aferę z byle błahej dyrdymałki...

                                          jakby ta pana została przyłapana na dilerce narkotyków, bądź
                                          sutenerstwie pierwsza bym potępiała, ale głupi papieros...
                                          Palenia nie popieram, ale nie jest to dla mnie powód do super nagan
                                          i ostracyzmu...
                                          • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 21:32
                                            Nagan nie ma (chyba , w sumie nie wiem o czym rozmawiali nauczyciele
                                            z rodzicem delikwentki) -jest próśba nauczycieli o współpracę z
                                            rodzicami, bo młodzież jest w takim wieku, że niektórych ciągnie do
                                            eksperymentowania.

                                            Niestety to niektórzy uczniowie zrobili aferę a nie nauczyciele. I
                                            wbrew pozorom nie jakieś świętoszki, tylko tacy co nie chcą stracić
                                            okazji, żeby "cos się działo" albo się głupio pośmiać.

                                            • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 21:39
                                              joa66:
                                              "-jest próśba nauczycieli o współpracę z
                                              rodzicami, bo młodzież jest w takim wieku, że niektórych ciągnie do
                                              eksperymentowania."

                                              Ale na czym ta wspolpraca ma polegac? Na tym, ze jak zobacze jasia z papierosem
                                              to zadzwonie do szkoly? I co? Szkola urzadzi pogadanke z psychologiem?Albo
                                              rozwiesi plakaty w szkole pt. papierosy sa do d...?



                                              • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 22:02
                                                Szczerze mówiąc nie wiem nic poza tym, że ma to być współpraca na
                                                linii szkoła dom. Nie wiem czy psycholog miałby brać w tym udział
                                                czy po prostu wychowawca. I nie wiem czy donosić trzeba na własne
                                                dzieci czy na cudze też. Miałabym z tym problem i chyba
                                                rozwiązałabym go w sposób w jak zrobili to sami nauczyciele-
                                                powiedziałabym "widziałam ucznia";)

                                                Nauczyciele mają wielki problem bo niektórzy...sami palą ... w
                                                kąciku w rogu boiska. I jak to wytłumaczyć młodzieży?

                                                Z drugiej strony - mam ogromne zaufanie do nauczycieli tej szkoły i
                                                gdyby się cudem okazało, że mój syn ma taki problem..pewnie
                                                bym "doniosła". Zwłaszcza, ze uczniowie tak naprawdę liczą się z ich
                                                zdaniem.

                                                Zastanawia mnie jeszcze jedno - do niedawna myslałam, że palenie
                                                jest już "obciachowe". Jednak świat wygląda teraz inaczej niż
                                                wyglądał dwadzieścia lat temu. Świat "zachodni" przyniósł modę na
                                                niepalenie. Coraz mniej dorosłych pali. Czy nie dotyczy to młodzieży?
                                                • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 22:28
                                                  joa66 napisala:
                                                  > Zastanawia mnie jeszcze jedno - do niedawna myslałam, że palenie
                                                  > jest już "obciachowe". Jednak świat wygląda teraz inaczej niż
                                                  > wyglądał dwadzieścia lat temu. Świat "zachodni" przyniósł modę na
                                                  > niepalenie. Coraz mniej dorosłych pali. Czy nie dotyczy to młodzieży?"

                                                  No wlasnie chyba nie do konca. Kiedy slucham mojej corki, nadal wydaje mi sie,
                                                  ze jest tak "jak 20 lat temu". Kaciki palaczy sa najfajniejsze, ciekawi ludzie,
                                                  ciekawe tematy rozmow. Idole kulturowi i to tej bardziej ambitnej mlodziezy -
                                                  tez pala. W bardzo popularnych Skinsach - chyba nie ma nikogo niepalacego...
                                                  Moja corka pisala o tym esej na olimpiadzie z wosu, wiec troche o tym mi
                                                  opowiadala...Z drugiej strony smetne pogadanki i obciachowe akcje w stylu "nie
                                                  pale bo lubie" albo "papierosy sa do d..." Cale gimnazjum mojej corki bylo
                                                  oplakatowane takimi haslami...
                                                  No i podobno papierosy sa tez inne, takie bardziej "z lansem",nie jakies
                                                  smierdzace LM dla plebsu...
                                                  Moj syn na studiach czasami dostaje szalu -kiedy np. na zajecia umawiaja sie w
                                                  pubie i wszyscy pala bo to niby taki zwyczaj intelektualistow...
                                                  • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 22:39
                                                    "W bardzo popularnych Skinsach - chyba nie ma nikogo niepalacego... "

                                                    Nie śmiej się proszę.. co/kto to jest ..Skinsy? (bo chyba nie skinów
                                                    masz na mysli)
                                                  • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 22:51
                                                    "W bardzo popularnych Skinsach - chyba nie ma nikogo niepalacego... "

                                                    Nie śmiej się proszę.. co/kto to jest ..Skinsy? (bo chyba nie skinów
                                                    masz na mysli) "

                                                    SKINS - taki brytyjski serial dla nastolatkow, gra tam taki chlopiec ktory w
                                                    "Byl sobie chlopiec" przyjaznil sie z Haugh Grantem...
                                                    Moja corka najpierw kazala to sobie sprowadzic na dvd, ale teraz mowi, ze ten
                                                    film moze byc niebezpieczny dla "glupich malolatow" ... Mnie sie podoba.
                                                    Podobno jest na youtube.
                                                • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 22:44
                                                  joa66:
                                                  "Z drugiej strony - mam ogromne zaufanie do nauczycieli tej szkoły i
                                                  gdyby się cudem okazało, że mój syn ma taki problem..pewnie
                                                  bym "doniosła". Zwłaszcza, ze uczniowie tak naprawdę liczą się z ich
                                                  zdaniem."

                                                  Oszalalas? Donioslabys na wlasne dziecko?
                                                  • verdana Re: papierosy 21.09.09, 22:56
                                                    Nie radzę.
                                                    Przekoanlam się, niestety, na własnej skorze , ze nawet w
                                                    tzw. 'dobrych sprawach" nie nalezy liczyc, ze szkoła wesprze dom,
                                                    ktory nie broni wlasnego dziecka.
                                                  • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 23:01
                                                    Gdybym uznała, że moje dziecko ma problem i wierzyłabym, że ktos
                                                    może pomóc, a przynajmniej próbowac i nie zaszkodzić - może i
                                                    bym "doniosła".

                                                    Specjalnie użyłam wczesniej tego słowa w cudzysłowiu, bo to nie
                                                    chodzi o skarżenie i akcje " a teraz pani zosia da ci wycisk skoro
                                                    mamusi nie słuchasz"

                                                    Wiesz, trudno mi to wytłumaczyć. To naprawdę kwestia zaufania. I to,
                                                    że czasami jestem naiwna nie wynika z mojej ogólnej naiwności tylko
                                                    z tego, że mam do czynienia z bardzo przyzwoitymi ludźmi od lat. Na
                                                    pewno nie będę tak traktowac "nowych" chyba, że zdobędą moje
                                                    zachowanie.

                                                    Mam ten luksus, że nasza szkoła jest mała i nawet woźne znają
                                                    charaktery uczniów. Mówimy o sytuacji teoretycznej, ale gdyby doszło
                                                    do jakiegoś eksperymentowania, a ja z jakiś tajemniczych powodów nie
                                                    zauważyłabym wszystkich problemów mojego dziecka, wiedziałabym, że w
                                                    szkoła może mi pomóc w znalezieniu odpowiedzi na pytanie "dlaczego".
                                                    Bez oceniania mnie i mojego dziecka. Pdejrzewam, że w przypadku jak
                                                    opisałam wyżej (papieros) raczej by mnie uspokajali (co nie znaczy,
                                                    że nic by nie robili)

                                                    Naprawdę trudno mi to wytłumaczyć, bo rzadko się zdarza taka
                                                    tolerancja i szczery głęboki szacunek dla innych (a jednocześnie
                                                    stawianie wymagań) jakie są w naszej szkole. To nie jest "bycie
                                                    miłym i uprzejmym" dla płacących rodziców.
                                                  • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 23:06
                                                    Pamiętam kiedyś na zebraniu miałam atak nadgorliwości w sprawdzaniu
                                                    pilności mojego syna, wychowawca skwitował to tylko
                                                    żartobliwym "żegnam panią" a miał pewnie ochote
                                                    powiedzieć "wynocha". Nie mam więc obaw o to, że zaszkodzę dziecku.

                                                  • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 23:30
                                                    Nie, no jasne, zdarzaja sie przywoici ludzie wsrod nauczycieli.
                                                    Z drugiej strony wiadomo, ze w pewnym wieku dzieci zaczynaja eksperymentowac z
                                                    uzywkami czy innymi "rzeczami dla doroslych" i jest to moim zdaniem naturalne
                                                    zjawisko, a tez sprawa miedzy rodzicami i dziecmi.
                                                    Czy jesli nauczycielka przylapie uczniow na uprawianiu seksu to tez szkola
                                                    bedzie alarmowac rodzicow o zglaszanie "podobnych przypadkow"?

                                                    Mnie sie to dziwne jakies wydaje.
                                                  • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 23:40
                                                    seks jest sprawą intymną, nie jest patologią. Nie przesadzajmy.
                                                  • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 23:52
                                                    U osob ponizej 15 roku zycia seks jest patologia w sensie prawnym,dokladnie tak
                                                    jak palenie czy picie alkoholu ponizej 18.
                                                    Tez szkola moglaby sie zatroszczyc, aby np. jej uczniowie zbyt wczesnie nie
                                                    zostali rodzicami albo nie pozarazali siebie i innych jakimis paskudztwami, w
                                                    tym aids.
                                                  • joa66 Re: papierosy 22.09.09, 00:03
                                                    Seks poniżej 15 roku jest przestępstwem, natomiast sam w sobie nie
                                                    jest zły. W przeciwieństwie do papierosów czy narkotyków bez względu
                                                    na wiek. Jeżeli chodzi o paskudztywa - szkoła uświadomiła, miejmy
                                                    nadzieję, ze rodzice też, ale to akurat nie kwestia wieku.

                                                    Mam nadzieję, że szkoła zawiadomiłaby rodziców gdyby kogos nakryła,
                                                    natomiast nie byłby to temat do dalszych dyskusji. Co najwyżej
                                                    dodatkowych godzin poświęconych wychowaniu seksualnemu w całej
                                                    szkole.

                                                  • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 23:59
                                                    A palenie może byc wynikiem chęci eksperymentowania, albo np.
                                                    problemu z akceptacją w grupie, albo zupenie czegos innego. I dobrze
                                                    jeśli ktoś życzliwy, kto też zna nasze dziecko, może coś nam
                                                    powiedzieć. W większości wypadków pewnie to będzie uspokojenie
                                                    rodziców , ale może się zdarzyc sytuacja, że dziecko faktycznie jest
                                                    zagubione. Bo też nie można traktować każdego papierosa jao etapu
                                                    rozwojowego.

                                                    Mam nadzieję, że te rozważania pozostaną teoretyczne :). Warto
                                                    jednak wiedzieć, że sa nauczyciele do których można mieć zaufanie.
                                                    Nie wiem jak to będzie wyglądac w przypadku tej dziewczynki,
                                                    podejrzewam, że jedno spotkanie z nią i jej rodzicami.

                                                  • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 00:04
                                                    No miejmy nadzieje, ze nie zostanie rowniez zadziobana przez grupe rowiesnicza
                                                    na zasadzie eliminacji patologii.
                                                  • joa66 Re: papierosy 22.09.09, 00:12
                                                    Jeżeli mówisz o tej dziewczynce to nie jest to eliminacja patologii
                                                    prze grupe rówieśniczą. Jest grupa uczniów dla których każda
                                                    sensacja to atrakcja, przerwanie nudy, powód do głupich dowcipów
                                                    końskich zalotów. Nie wiem czy to wiek czy charaktery.

                                                    I niestety to nie jest tak, że jak szkoła niepaństwowa to uczniowie
                                                    sobie płatki róż pod stopy rzucają;). Nie - są konflikty, zdarzają
                                                    się wredne zachowania, durne dowcipy. Przez lata można zauważyć u
                                                    kogo to cecha stała, a komu to po prostu zdarza się rzadko lub
                                                    bardzo rzadko. Na przełomie 4 i 5 klasy, dzieciaki osiągnęły
                                                    szczyt "wredoty" (oczywiście trochę przesadzam, ale awantura goniła
                                                    awanturę)
                                        • Gość: menodo Re: papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 21:32
                                          Dzieci w tym wieku bardzo sie roznia zasobem "doswiadczen zyciowych".
                                          Moja corka miala w 2 klasie kolezanke,ktora po prostu mieszkala z facetem...Z
                                          kolei mama innej kolezanki dzwonila do mnie z prosba o podanie jej tytulow
                                          filmow,ktore dziewczynki beda ogladaly na organizowanym w naszym domu "wieczorze
                                          filmowym" - bo jej corce nie wolno ogladac filmow 'dla doroslych"...Kiedy w 3
                                          klasie rozmawialam z ta mama o roznych liceach i mowialam o Cervantesie -
                                          natychmiast zareagowala: ale tam podobno mlodziez pali papierosy... A jej corka
                                          juz wtedy palila, pali nadal i upija sie popoludniami - zanim mama wroci z pracy...
                                          • verdana Re: papierosy 21.09.09, 22:06
                                            Uważam, że palenie jest zle. Ale to problem zdrowotny, nie moralny -
                                            a robi się z tego problem czysto wychowawczy. Otyłóść nie jest
                                            mniejszym problemem (podejrzewam, ze większym), a jakos nikt nie
                                            wyrzuci ucznia ze szkoly, bo jest gruby i żre batoniki.
                                            Trudno. Mlodziez pali. Wydaje mi się, ze szkola powinna zakazac
                                            palenia w szkole, w razie zobaczenia niepelnoletniego ucznia z
                                            papierosem dac znac rodzinie - i na tym poprzestać.
                                            • joa66 Re: papierosy 21.09.09, 22:11
                                              A ja uważam, że szkołą może zrobić cos więcej - rozmawiać,
                                              tłumaczyć..itd. Być może efekty takiego gadania będą widoczne za 10
                                              lat, ale i tak warto próbować.

                                              p.s. o zdrowym odzywianiu też powinni mówić.
                                              • verdana Re: papierosy 21.09.09, 22:31
                                                Moze prowadzic akcje - ale w tym wieku rozmawianie, szcegolnie
                                                wykonaniu nauczycieli, niewiele daje. A czasem szkodzi.
                                                Pewnie, ze o zdrowym odżywianiu tez powinni mowic - ale nie karac za
                                                złe:-)
                                                • nchyb Re: papierosy 22.09.09, 17:16
                                                  > Moze prowadzic akcje - ale w tym wieku rozmawianie, szcegolnie
                                                  > wykonaniu nauczycieli, niewiele daje. A czasem szkodzi.
                                                  pozwolę się podpisać pod tą wypowiedzią. A nauczycielom na swoje
                                                  dziecko nic złego bym nie powiedziała. Prędzej czy później któryś z
                                                  nich w jakiejś sprawie by to wykorzystał. Byłyby teksty:... nawet
                                                  twoja matka mówi... I to byłby powód, by przy jakiejś błahostce
                                                  zrović wielką aferę. A w pomoc w takiej sprwie przez nauczyciela -
                                                  nie wierzę...
                                                  • joa66 Re: papierosy 22.09.09, 19:11
                                                    Co do skureczności pomocy - nie mam pewności. Mam jednak
                                                    stuprocentową pewność, że żaden nauczyciel nie wykorzysta niczego
                                                    przeciwko uczniowi. Wiem, że tutaj nie przekonam nikogo:) jednak
                                                    chyba dowodem na to, że nie całkiem zwariowałam jest to, że
                                                    absolwenci szkoły nie tylko cąły czas przychodzą do nauczycieli, ale
                                                    też podczepiają się pod szkolne wycieczki.
    • kingusia71 Re: papierosy 19.11.09, 13:49
      Niestety,palenie jest 'modne'.
      • nchyb Re: papierosy 19.11.09, 21:24
        a ja mam wrażenie, że jednak jest coraz mniej modne...
    • Gość: Hawa Re: papierosy IP: *.147.4.0.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 17:07
      W mojej szkole pali więcej niż połowa uczniów, ale petów w kiblu nie ma, bo
      wolno wychodzić na zewnątrz.
      Kiedyś chodziłam do szkoły, w której restrykcyjnie pilnowano, by uczniowie nie
      opuszczali gmachu na przerwach. Na parterze, pierwszym piętrze i w szatni nie
      było klamek w oknach. Efekt? Szaro-niebieskie "powietrze" w toaletach. Naprawdę,
      do żadnej nie można było wejść bez przesiąknięcia dymem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka