Dodaj do ulubionych

No i będzie "segregacja" szkolna

IP: *.aster.pl 08.09.09, 12:02
i to przyklepana przez Ministra.

www.tvn24.pl/12690,1618339,0,1,a-to-piatka--e-to-pala-szkoly-dostana-cenzurke,wiadomosc.html

Czy jakikolwiek choć ciut dbający o edukacje rodzic zdecyduje się
posłać dziecko do szkoły typu "E" ?

Już widzę jak w CVs pojawi się że od przedszkola do liceum
uczęszczałem tylko do szkół typu "A" itp itd, a przyjmujący do pracy
nie tylko będą sprawdzać czy delikwent skonczył publiczne studia,
ale też jakiego typu szkołe średnią, podstawową itp.

Jakie realne narzędzia ma szkoła, aby wyjść z "dzieczonej z
pokolenia na pokolenie" tak jak bieda i tak jak niezaradność
życiowa, kategorii "E" ?

Jakie realne szanse skorzystania z tej informacji ma niezaradny do
kwadratu rodzic (czyli taki który nie staje w kolejce do szkoły na 3
lata naprzód np....), jeśli i tak obowiązuje rejonizacja na poziomie
podstawowym i gimnazjalnym ?

Zniknie termin "renomowana szkoła" pojawi się "kategoria E" i to z
pieczątką pani Minister, to dopiero będzie stygmatyzacja i
gettyzacja polskich szkół....

Czy ktoś widzi jakieś zalety takich "łatek" dla szkół ?
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 13:36
      Ciekawa jestem na jakiej podstawie będą wystawiane oceny. Jeżeli na
      podstawie wyników (rankingi) i zajęć pozalekcyjnych wpisanych w
      grafik to czarno to widzę. Rankingi już znamy , a zajęcia
      pozalekcyjne dyrektorzy będą wpisywać na potęgę do grafiku, żeby
      załapać się lepszy "stopień".

      I mała dygresja - dzisiaj byłam służbowo w budynku Technikum
      Samochodowego (nie tylko technikum tam się mieści, ale trzeba przez
      nie przejść) . Obecnie wiele byłych techników i szkół zawodowych
      zmieniono w L.O. Popatrzyłam sobie na młodzież. Powiem krótko - jest
      inna niż mój syn i nie sądzę, żeby dobrze tam się czuł. Dlatego nie
      dziwię się tym, którzy unikają szkół z samego dołu listy bo to są
      raczej byłe technika i zawodówki.
      • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 14:40
        A ja się zastanawiam, co będą robiły szkoly, aby uniknąć
        przyjmowania dzieci z rodzin, z ktorych rodzice nie mają zamiaru
        brać udziału w zyciu szkoły...
    • joa66 Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 14:51
      "Czy ktoś widzi jakieś zalety takich "łatek" dla szkół ? "

      Teoretycznie widziałabym gdyby te informacje były poufne (tylko do
      wiadomości np kuratorium) i pracownicy kuratoriów i gmin (nie
      szkoły) byli rozliczani z działań pomocowych.

      Ale nie wierzę ani w poufność ani w żadne działania.


      p.s. pomijając już kryteria oceny i jej rzetelność
      • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 15:28
        Ten ostatni pomysł, dodany do szeregu poprzednich (palmę
        pierwszenstwa dzierży postanowienie ministerialne, ze dyskalkulia
        nie istnieje), skłonił mnie do wydania niniejszym oswiadczenia,
        którego sama po sobie bym się nie spodziewała w żadnych
        przewidywalnych okolicznościach.
        Giertych był lepszy.
        Idę się pochlastać.
        • joa66 Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 15:58
          Kolejny argument za tym, żeby się wypisać z tego systemu (szkoły
          niepubliczne) . Ale zobaczymy co będzie dalej.
          • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 16:08
            Optymistka!!!!
            Szkoly niepubliczne zapewne tez będa kontrolowane, podobnie jak
            kontrolowane sa uczelnie niepubliczne. I na wstepie zyskaja
            nieuczciwa przewage "w temacie" rodzicow.:-) I nieuczciwe tyly,
            jesli chodzi np. o lokale.
            • joa66 Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 18:02
              Ale nie sądze, że szkoła niepubliczna będzie robiła sztuczne akcje
              po to, żeby przypodobać się komisji. Jak będą musieli wpuścić do
              szkoły to wpuszczą.

              Niedaleko mnie jest podstawówka - 30 lat temu uczniowie byli
              zaganiani na pochody pierwszomajowe przez nauczycieli aktywistów, a
              teraz do kościoła przez podobnych, a często tych samych nauczycieli.
              Bardzo nie podoba mi sie szkołą , której jednym z najważniejszych
              celów jest przypodobanie się władzy.

              Kolejna sprawa - CKE przygotowała informacje, które miały być użyte
              w tym samym szczytnym celu poprawienia jakości edukacji. Jeszcze
              nikt nie zdążył dokłądnie ich przeanalizowac i zaproponowac pomocy
              potrzebującym szkołom, a już tworzy się nowy system (i ponosi
              kolejne koszty.)
              • kkokos Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 18:34
                > Kolejna sprawa - CKE przygotowała informacje, które miały być
                użyte
                > w tym samym szczytnym celu poprawienia jakości edukacji. Jeszcze
                > nikt nie zdążył dokłądnie ich przeanalizowac i zaproponowac pomocy
                > potrzebującym szkołom, a już tworzy się nowy system (i ponosi
                > kolejne koszty.)

                równie dobrze mogą to być personalne animozje między ludźmi z CKE i
                ministerstwa :(
        • fizykoterapeuta Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 21:50
          ale jaki jest problem w tym, że jak ktoś nie umie liczyć, to wstawić mu 2, albo
          1? ale przecież "lepiej" wstawić elegancką 4, dać ułatwioną maturę i pogłaskać
          po główce, bo to nie matematyczny tuman, ale biedne dzieciątko, co by chciało,
          ale nie może, ojojoj

          jak ktoś nie może, to współczuję, ale to nie powód, by nie fair traktować tych,
          co żadnych dys- nie mają
          • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 22:00
            Kochana, nie masz pojecia na czym polega dyskalkulia. Kilku fizukow-
            laureatow Nobla na nią cierpi, ale może powinni raczej zamiatac
            ulice?
            Niewidomy tez mapy nie przeczyta, wara mu od matury z geografii.
            • fizykoterapeuta Re: No i będzie "segregacja" szkolna 09.09.09, 12:50
              jeśli już, to kochany ;)

              wiem na czym polega dyskalkulia - na nieumiejętności wykonania prostych działa
              arytmetycznych. nie wiąże się to szczególnie z logicznym myśleniem (a to jest
              NAPRAWDĘ rzadkie)
              tyle że dyskalkulię się najczęściej tumanowi, który nie wie o co chodzi z deltą
              w równaniu kwadratowym, a tabliczka mnożenia idzie mu zupełnie nieźle - żaden
              dys-, tylko matoł i już
              • nchyb Re: No i będzie "segregacja" szkolna 09.09.09, 19:04
                ja mam dyskalkulię. Skutek afazji pooperacyjnej. 2+2 na kalkulatorze
                dodaję. Do sklepów chodzę z kalkulatorem...
                Logicznie i ekonomicznie potrafię myśleć, finanse i bankowość nie
                mają przede mną tajemnic. Na studiach zdawałam matmę, statystykę i
                ekonometrię w pierwszym terminie. Ale ile jest 3+3? Zaraz sprawdzę
                na kalkulatorze... Czy jestem tumanem? I reszta dyskalkulików też?...
                • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 09.09.09, 19:28
                  Oczywiscie, ze jesteś - bo dyskalkulia nie istnieje. Czyli musi to
                  byc skutek debilizmu.
                  Moja corka zaliczyla na socjologii statystykę, ktora oblał niemal
                  caly rok. Na drugim kierunku studiów zaliczyła tąże statystykę na 5.
                  Nie umie podzielic 18 na 9. Nie zna się na zegarku ze wskazówkami.
                  Ma na koncie szereg publikacji. Ergo - jest debilem.
                  Natomiast ktos, kto umie pdzielic 18 pzez 9, ale statystyki nie
                  zaliczył - jest normalnym, inteligentnym człowiekiem.
                  • fizykoterapeuta Re: No i będzie "segregacja" szkolna 12.09.09, 01:31
                    nie wasze córki mają problem z myśleniem, ale wy z czytaniem ze zrozumieniem.
                    napisałem, uwaga:
                    "wiem na czym polega dyskalkulia - na nieumiejętności wykonania prostych
                    działa arytmetycznych. nie wiąże się to szczególnie z logicznym myśleniem"

                    czy tyle, że jak ktoś nie może dodać 2 i 2, to nie znaczy, że nie
                    umie logicznie myśleć, tylko że nie umie dodać.

                    ergo - czytajcie uważniej
                    • nchyb Re: No i będzie "segregacja" szkolna 12.09.09, 08:10
                      ty również czytaj uważnie. Ja nie pisałam o swoim dziecku, tylko o
                      sobie.
                      jak to było u ciebie... > ergo - czytajcie uważniej

                      I ja doskonale potrafiłam dodawać, a potem mi przeszło. Ot, takie
                      mikrouszkodzenia w mózgu.
                      A problem polega na tym, że dla zdecydowanej większości nannych mi
                      np. nauczycieli i rodziców innych dzieci to jest system naczyń
                      połączonych: nie doda prostych cyferek do siebie - bo myśleć nie
                      potrafi i leń ogromny. Bo nie ma czegoś takiego jak jakaś wymyślona
                      dys-, tylko to leń i nieuk, bądź tuman. I to jest ten nieszczęsny
                      problem w wielu szkołach...
                      • fizykoterapeuta Re: No i będzie "segregacja" szkolna 13.09.09, 14:47
                        i nauczyciele w 99% mają rację - bo takie uszkodzenia mózgu są piekielnie
                        rzadkie, a styczność mają nauczyciele z baranami i leniami (pod matemat. względem)
                        tak to jest jak poradnie zamiast rzeczowo opiniować dają papier wszystkim "bo to
                        takie biedne dzieci" - z krzywdą dla naprawdę poszkdowanych
                        • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 13.09.09, 22:42
                          Jestes nauczycielem?
                          Warto wiedzieć, ze dysleksja bardzo rzadko jest
                          skutkiem "uszkodzenia mózgu". To przypadek raczej wyjatkowy.
                          Zazwyczaj jest zwiazana z nieco inną praca mozgu - dobrze, ze u
                          niektorych mozg w ogole jeszcze pracuje, bo jak widzę nie jest to
                          powszechne.
                          Nauczyciele, ktorym na lekcjach trafiaja się wyłacznie lenie i
                          barany powinni zastanowic się, dlaczego nie potrafia dzieci niczego
                          nauczyć.
                          • fizykoterapeuta Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 00:10
                            nie, nie jestem

                            a na lekcjach są wyłącznie dyslektycy? nie - stwierdziłem, że większość tzw. dyslektyków to cwaniacy migający się od obowiązków
                            • nchyb Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 06:46
                              jak to stwierdziłeś? Kiedy bywasz na tych lekcjach, by to
                              stwierdzić?
                              • myszmusia Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 08:01
                                ale nie trzeba bywac na lekcjach zeby wiedziec ,że sporo to jest własnie "ułatwianie " zycia. wystarczy posłuchac rodziców co mówia "załatwiłem zaświadczenie ...'
                                • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 09:19
                                  Tak, i renty są też wyludzane. Zatem rownie sprawiedliwe i
                                  uzasadnione jest stwierdzenie, ze 99% osób pobierajacych renty to
                                  leniwi oszuści i wyłudzacze. I renty nalezy odebrać wszystkim, bo
                                  tych "prawdziwych" jest bardzo niewielu, jesli w ogóle są.
                                  • myszmusia Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 09:35
                                    > Tak, i renty są też wyludzane

                                    wpreawdzei to nie na temat - ale owszem w wielu przypadkach sa niestety.

                                    Ani to ani to nie w 99 % ale sam fakt jest. Ja nie napisałam zeby odebrac cos komus, ale zdecydowanie bardziej prawidłowa weryfikacja by sie przydała.
                                    Nie tylko zreszta zaświadczen "dys.."

                                    nawet tu na tym forum - nie pamietam kto - komu radził - ale padło stwierdzenie "Zawsze mozna zwolnienie z wf-u i sport po lekcjach." - fajne podejscie "załatwianie" jakichkolwiek zwolnień czy innego typu uprawnien.
                                    • joa66 Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 09:57
                                      To ja się zastanawiałam nad zwolnieniem z WF. Ale takie zwolnienie
                                      to nie jest uprawnienie do czegoś. I chociaż mam moralny dylemat co
                                      do samego czynu , zwolnienie z WF (nawet nie wiem czy do tego
                                      dojdzie, ale to inna sprawa) nie odbywa się ze szkodą dla innych i
                                      nie stawia nikogo w uprzywilejowanej pozycji w czymkolwiek.
                                      • myszmusia Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 12:18
                                        > To ja się zastanawiałam nad zwolnieniem z WF. Ale takie zwolnienie
                                        > to nie jest uprawnienie do czegoś.

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,1129,99787414,99814460,Re_prywatne_licea_dlaczego_.html

                                        uprawnienie do "nie ćwiczenia";-)
                                        • joa66 Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 12:27
                                          Tak, ale NIKT na tym nie traci, żaden uczeń, społeczeństwo. Nie
                                          dostaje za to punktów, przywilejów na jakimkolwiek egzaminie,
                                          społeczeństwo nie ponosi za to dodatkowych kosztów.

                                          Jest to przeniesienie fragmentu nauki na grunt prywatny na własny
                                          koszt.
                                          • Gość: menodo Re: No i będzie "segregacja" szkolna IP: 77.255.248.* 15.09.09, 12:49
                                            Zacznijmy od tego, ze wuef w szkole nie powinien byc przemiotem obowiazkowym.
                                            Znajoma dziewczynka plywa wyczynowo. I jaki jest sens zeby przez pol miasta
                                            jechala na basen w ramach wuefu na 7.3o kiedy w tym czasie moglaby chodzic na
                                            sekcje na basen pod swoim domem?
                                            Ale przepis jest taki, ze szkola nie moze jej zwolnic z tego wuefu. Zwolnic ja
                                            moze tylko lekarz. I co - tez bys miala dylemat moralny, czy takie zwolnienie
                                            zalatwic? Jaka jest szkodliwosc moralna tego czynu?
                                          • myszmusia Re: No i będzie "segregacja" szkolna 16.09.09, 05:38
                                            > Jest to przeniesienie fragmentu nauki na grunt prywatny na własny
                                            > koszt.

                                            wystarczy w regulaminie szkolnym miec zapis,że mozna czesc godzin wf odbywac poza szkoła - dokumentujac to odpowiednio (ktos np. ćwiczy cos wyczynowo itp...) u nas w szkole tak właśnie jest i sie sprawdza.poza tym funkcjonuja różne sekcje i kazdy kto nie ćwiczy poza szkołą wybiera to co mu najbardziej pasuje
                                            Gdzies czytałam,ze od tego albo następnego roku moze byc tak w pańśtwowych szkołach, teraz tego zapisu raczej nie znajde.
                                            • joa66 Re: No i będzie "segregacja" szkolna 16.09.09, 07:17
                                              Dlatego ja nie podejmuję żadnych decyzji, zobaczymy w którym liceum
                                              będzie uczył sie syn i jak tam będzie wygladał WF (idealny jest w
                                              Grotowskim)

                                              Na pewno będe starała sie wybrac rozwiązanie najlepsze dla syna (3-4
                                              godziny zajęc sportowych tygodniowo, zajęc dających satysfakcję i
                                              nie zniechęcających do ruchu). Jeżeli będzie to robił to poza
                                              szkołą, zwolnienie z WF nie będzie odbywało się kosztem innych
                                              uczniów.

                                              I o ile widzę zło w fałszywych zaświadczeniach o dysleksji, bo daja
                                              one nienależne przywileje na egzaminach i co za tym idzie nieuczciwy
                                              ich wynik, to w przypadku zwolnienia z WF takiego zagrożenia i
                                              nieuczciwej konkurencji nie widzę.

                                              A prawo, tak jak pisała menodo, nie daje mozliwości szkole
                                              zwolnienia ucznia z WF nawet jeżeli sama szkoła widzi głęboki sens w
                                              takiej decyzji.

                                              Na razie obswerwuję reformę wychowania fizycznego, która moim
                                              zdaniem idzie w dobrym kierunku, tylko ciekawe jak to będzie
                                              wyglądało w praktyce.
                                              • myszmusia jednak znalazłam to o wf-ie 16.09.09, 07:31
                                                studente.pl/artykuly/artykul/6574/Recepta-na-WF-bez-przymusu-wedlug-minister-edukacji/
                                • Gość: menodo Re: No i będzie "segregacja" szkolna IP: 77.255.248.* 15.09.09, 11:00
                                  "ale nie trzeba bywac na lekcjach zeby wiedziec ,że sporo to jest własnie
                                  "ułatwianie " zycia. wystarczy posłuchac rodziców co mówia "załatwiłem
                                  zaświadczenie ...'

                                  Chyba nawet ja cos takiego napisalam, ze "zalatwilam zaswiadczenie" o dysgrafii
                                  dla syna...Ale on te dysgrafie mial, - tyle ze w szkole, do ktorej chodzil
                                  nauczyciele nauczyli sie odczytywac jego gryzmoly i nie stawiali ocen za piekny
                                  zeszyt; prace domowe w wiekszosci pisal na komputerze - w liceum to juz standard.
                                  Ale na maturze jego praca mogla byc odrzucona jako nieczytelna.
                                  Zreszta syn musial przejsc w poradni cala procedure wydawania takich zaswiadczen
                                  - to nie tak, ze skorumpowalam psychologa, aby mu je wystawil. Okazalo sie
                                  zreszta niepotrzebne, bo syn dosc czytelnie nagryzmolil swoje prace i nie bylo
                                  konieczne, aby je komisyjnie przepisywal.
                                  Z dyslektykami jest troche tak jak kiedys z osobami niedoslyszacymi, o ktorych
                                  mowilo sie "glupi" zanim utworzono pochodne slowo "gluchy".
                                  Ktos kto nie ma dziecka z dysfunkcjami nie jest w stanie sobie wyobrazic, co to
                                  znaczy. Na przyklad tego, jak bardzo cierpi na tym jego poczucie wlasnej
                                  wartosci, zwlaszcza w mlodszych klasach szkoly podstawowej. Moj syn ma "tylko"
                                  dysgrafie, ale pamietam, czym byly dla niego "szlaczki". A co musza czuc dzieci
                                  z innymi przypadkami dysleksji, zwlaszcza te wrazliwe, inteligentne i ambitne?

                                  Sorry, ale kiedy slysze komentarze w stylu leniwe, rozpieszczone
                                  bachory,ktorych rodzice wyludzaja zaswiadczenia o dysleksji zalewa mnie krew,bo
                                  nie rozumiem, czy to ciemnota, czy chamstwo, czy polaczenie jednego z drugim.


                                  --
                                  • myszmusia Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 12:19
                                    > Chyba nawet ja cos takiego napisalam, ze "zalatwilam zaswiadczenie" o dysgrafii
                                    > dla syna...Ale on te dysgrafie mial,

                                    no i ok, mowa o tych co nie maja a sądzą,że "sie przyda" do czegośtam - bywa i tak
                                    • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 15.09.09, 17:08
                                      Nie wiem, jak w innych poradniach - ale u nas zaswiadczenie
                                      jest "okupione" warunkeim calych lat ciężkiej pracy. Wyjatkowo
                                      nieopłacalne dla dziecka. I co wiecej nawet na nic się nie przyda -
                                      pół godziny jest naprwde potrzbne tylko wolniej czytajacym, bo albo
                                      sie wie, albo nie.
                                      Całkowicie zgadzam sie z Menodo. Trudno wrecz wyobrazic sobie, jak
                                      czuje się w szkole dziecko nawet z zaswiadczeniem.
                                      • Gość: dede Re: No i będzie "segregacja" szkolna IP: 217.11.129.* 16.09.09, 07:24
                                        No jak się czuje dziecko z zaświadczeniem? NORMALNIE. Dzieci bez
                                        zaświadczenia doskonale wiedzą , o co chodzi i nie robią z tego
                                        problemu. Imputowanie, że dziecko narażone jest na szykany jest
                                        jednak, imho, nieuprawnione.
                                        • Gość: menodo Re: No i będzie "segregacja" szkolna IP: 77.255.248.* 16.09.09, 09:12
                                          dede napisał(a):

                                          > No jak się czuje dziecko z zaświadczeniem? NORMALNIE. Dzieci bez
                                          > zaświadczenia doskonale wiedzą , o co chodzi i nie robią z tego
                                          > problemu. Imputowanie, że dziecko narażone jest na szykany jest
                                          > jednak, imho, nieuprawnione."

                                          Tak, i Ty tez doskonale wiesz, o co chodzi i tez nie robisz z tego problemu,
                                          zwlaszcza ze wiesz lepiej jak sie czuje "dziecko z zaswiadczeniem" od dzieci z
                                          zaswiadczeniami i ich rodzicow.
    • kkokos Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 16:23
      > Już widzę jak w CVs pojawi się że od przedszkola do liceum
      > uczęszczałem tylko do szkół typu "A" itp itd, a przyjmujący do
      pracy
      > nie tylko będą sprawdzać czy delikwent skonczył publiczne studia,
      > ale też jakiego typu szkołe średnią, podstawową itp.

      w to pierwsze - chwalenie sie kandydatów do pracy - bardzo wierzę.
      w to drugie - że rekrutujący będą sprawdzać, do jakiego typu
      gimnazjum i liceum delikwent chodził - nie chce mi się wierzyć. ty
      sama jako rekruterka byś sprawdzała????

      > Czy jakikolwiek choć ciut dbający o edukacje rodzic zdecyduje się
      > posłać dziecko do szkoły typu "E" ?

      nie, ale są całe tłumy rodziców, których dzieci idą "do rejonu"
      i "gdzie najbliżej", tak po prostu. nie są rzadkością rodzice, dla
      których LO powstałe w miejsce zawodówki w zespole szkół zawodowych
      to awans i szczyt marzeń (oczywiście poślą tam córkę, bo chłopak to
      fach musi mieć w ręku).

      > Zniknie termin "renomowana szkoła" pojawi się "kategoria E" i to z
      > pieczątką pani Minister, to dopiero będzie stygmatyzacja i
      > gettyzacja polskich szkół....

      tym bardziej to absurdalne, że nie CKE nie podała w tym roku
      zbiorczych wyników gimnazjów argumentując to niechęcią do tworzenia
      rankingów przez rodziców. rozumiem, że przydając łatkę A lub E będą
      się raczej kierować skutecznością nauczania, ale przecież ten wykres
      na osiach ze "szkołami zmarnowanych szans" i "szkołami
      wspierajacymi" w jakimś tam stopniu się z rankingami wg wyników
      pokrywał

      > Czy ktoś widzi jakieś zalety takich "łatek" dla szkół ?

      te z gorszymi łatkami będą stawały na uszach, by się łatek pozbyć,
      co może być bardzo trudne. zwłaszcza w niżu demograficznym: dla
      wielu szkół może to być kwestia przetrwania - albo przyjmiemy
      kogokolwiek, albo nas zamnkną, bo po co utrzymywać dwie szkoły z
      dwiema klasami pierwszymi, lepiej je połączyć.
      • kkokos Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 16:25
        aha, i może być jeszcze tak jak z akcją "szkoła z klasą", gdzie było
        dużo papierkologii i mnóstwo szkół ten tytuł uzyskało, a potem
        rodzice (i nauczyciele też) narzekali, że to pic na wodę. tu też
        wszyscy będą walczyć, by kontrola nie wykazałą, że na ich terenie są
        jakieś szkoły typu E
        • verdana Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 16:51
          Z tego co czytam, to kryteria sa tak niejasne - i co wiecej wcale
          nie oczywiste - ze akcja nie moze sie udać.
          Wyobraźmy sobie szkołę w najgorszej dzielnicy miasta, gdzie rodzice
          posylaja do szkoły dzieci nieprzygotowane, brudne i glodne - bywa. I
          na pewno nie chodza na wywiadówki. Bywa. I teraz, aby podnieść się w
          rankingu, taz szkoła mialaby dążyć do tego, aby ci rodzice
          współdecydowali o tym, co dzieje sie w szkole? Wlos się jeży.
          Nie mowiac już o tym, ze przerabiałam liceum, marne, ktore chcialo
          się wznieść w rankingach. Drogą eliminacji uczniów, ktorzy "nie
          spelniali nadziei" i mieli rodziców, którzy byli zbyt
          zainteresowani, tym co dzieje się w szkole.
          • kkokos Re: No i będzie "segregacja" szkolna 08.09.09, 17:23
            tam jest więcej kwiatków:

            Szkoła ma m.in. analizować wyniki egzaminów, dbać o to, by
            uczniowie byli aktywni, by respektowali normy społeczne - zdradziła
            wiceminister edukacji.


            ciekawa jestem, jak oceniane będzie to, czy szkoła dba czy nie dba o
            to, by uczniowie respektowali normy społeczne. weźmy przykład
            rejonówki w zakazanej dzielnicy, gdzie uczniowie już w czwartej
            klasie piją i palą, w piątek kradną, w szótej dokonują rozbojów -
            szkoła od lat wpółpracuje z kuratorem i mopsem, policja od lat zna
            nazwiska zdemoralizowanych (bo to się przenosi z pokolenia na
            pokolenie i ze starszych braci na młodszych), sytuacja się nie
            zmienia. wina szkoły??
            • kkokos więcej u źródła 08.09.09, 17:42
              www.rp.pl/artykul/19,360083_Rodzice_dostana_spis_wymagan_.html
              i na początek rozmowa z panią dyrektor z SP z małej miejscowości,
              bardzo zadowolonej, choć dziennikarka bardzo się stara zmusić ją do
              narzekania :)

              jeśli spis wymagań wobec szkoły, ten wręczany rodzicom, będzie na
              tym poziomie ogólności, co w tej (i sąsiedniej) rozmowie, to może go
              nie być.
    • myszmusia Re: No i będzie "segregacja" szkolna 09.09.09, 05:34
      moim zdaniem to nic nie zmieni.Dzieci które by poszły do takiej szkoły E wczesniej i tak do niej pójda.Teraz jak ktos chce to i tak ma mozliwosc sprawdzenia informacji nt szkoły i jak mu nie pasuje posyła dziecko gdzie indziej.A ci co na to nie zwracaja uwagi i tak zwracac uwagi nie beda.
    • morekac Re: No i będzie "segregacja" szkolna 09.09.09, 13:38
      I tak już jest...
    • nika_j Re: No i będzie "segregacja" szkolna 09.09.09, 19:27
      Wystarczy, że całkiem niezła szkoła ma w swoim obwodzie parę bloków
      socjalnych czy dom dziecka, a już ma duże szanse stać się szkołą E.
      Mimo że znaczna część pozostałych uczniów radzi sobie powyżej
      przeciętnej czy nawet ma laureatów konkursów. Mam tylko nadzieję, że
      literki A czy E nie będzie na świadectwie, bo czy przez to laureat
      konkursu ze świadectwem szkoły D jest gorszy od przeciętnego
      absolwenta szkoły A?
      • claratrueba a ja jestem za 10.09.09, 12:52
        Mam spore wątpliwości co do realizacji tego projektu, ale co do zasady uważam,
        że jest dobry. dlaczego;
        1. będzie znacznie rzetelniejszą informacja dla tych rodziców, którzy
        przywiązują wagę do poziomu szkoły. Ci, których to mało obchodzi i tak wyślą
        "gdzie najbliżej", "gdzie sobie poradzi bez wysiłku" jak dotąd
        2. skończy lub ograniczy ukrywanie nędznego poziomu szkoły przez dyrekcję, co
        jak dotąd świetnie się udaje (np. w moim mieście)
        3. zmusi wychowawców do nawiązania kontaktów z rodzicami skutecznie tych
        kontaktów unikających, a to zwykle nie dotyczy prymusów. Stan obecny- rodzic
        olewa, wychowawca olewa. Choć ma urzędowe sposoby wezwania rodzica listem
        poleconym, czego obecnie prawie nikt nie robi, a dyrekcja nie egzekwuje.
        Pozwoli to również na sygnalizowanie sądom rodzinnym i innym tego typu
        instytucjom o zaniedbywaniu dzieci, dysfunkcji rodziny. Jest to i w obecnym
        stanie prawnym możliwe ale wymaga chęci szkoły, w syt. wyliczania sie z
        kontaktami z rodzicem, nie będzie to juz tylko chęć, a konieczność.
        4. pozwoli, być może zmusi dyrekcje szkół z "nieciekawych okolic" do ubiegania
        sie o dodatkowe środki, etaty dla pedagogów szkolnych, psychologów itp. ocena
        ministerialne będzie tu "urzędową podkładką", której obecnie dyrektorzy nie
        mają. Analogiczny program w USA przyjety przez kilka stanów pozwolił na znaczne
        zmniejszenie przestepczości w szkołach, które objął, również na wyraźną poprawę
        wyników.
        5. da dyrekcji oręż do walki z nauczycielami nieefektywnymi, których Karta
        Nauczyciela skutecznie chroni przed zwolnieniem z powodu nędznych wyników
        uczniów. To jest duży problem.
        I nie łudźmy się, że selekcji teraz nie ma. Sami jej dokonujemy, wybierając taką
        a nie inną szkołę. Tylko kierujemy się opiniami z forum, doswiadczeniami
        znajomych, publikowanymi w prasie wynikami poszczególnych szkół. Będziemy mieli
        o jedno kryterium więcej.
        • Gość: abc Re: a ja jestem za IP: 217.11.129.* 10.09.09, 15:41
          Naprawde claro uważasz, że:
          -da się ukryć poziom szkoły, jakikolwiek?
          -wychowawcy nie podejmują pracy z rodzicami, nie kontaktują się z
          nimi?
          -nie wysyła się listów do rodziców? (które zresztą najczęściej
          pozostają bez reakcji);
          -nie sygnalizuje się sądom poprzez OP o dysfunkcji rodziny?
          -dyrektorom i nauczycielom uczeń jest obojętny?
          -dyrektorom nie zależy na poziomie szkoły?
          Jeśli tak, to masz wyjątkowo przykre doświadczenia, albo ja pracuję
          w wyjątkowej szkole.
          • claratrueba Re: a ja jestem za 11.09.09, 06:52
            Tak, uważam, że wszystko to ma miejsce w wielu szkołach. W wielu- nie. Fakt, że
            Twoja szkoła wypełnia swoje zadania to tylko dowód, że można. A nie, że tak jest
            wszędzie.
      • morekac Re: No i będzie "segregacja" szkolna 10.09.09, 13:03
        Dobrze pracujące szkoła poradzi sobie i z takim "problemem" jak dom
        dziecka...
        • Gość: abc Re: No i będzie "segregacja" szkolna IP: 217.11.129.* 10.09.09, 15:35
          Znaczy, jak sobie poradzi? Bo to jest taki wytrych: dobra sobie
          poradzi, a jak nie poradzi to jest niedobra. I już. Masz jakiś
          pomysł na radzenie sobie z dziećmi z trudnych środowisk? Bo my to
          przerabiamy codziennie i zaręczam ci, że siła oddziaływania szkoły
          nie jest duża. Żeby nie powiedzieć minimalna
          • morekac Re: No i będzie "segregacja" szkolna 10.09.09, 16:12
            Akurat szkoła moich dzieci miała w rejonie dom dziecka - wpływ na
            statystyczne wyniki nauczania był minimalny - jeśli wogóle. I tak
            była lepsza od wielu innych szkół w okolicy, bez domu dziecka w
            rejonie.
            Tak więc nie jest tak, że jeśli w obwodzie szkoły jest dom dziecka,
            wyniki dobrej szkoły lecą automatycznie w dół i spada ona do
            ostatniej kategorii .
          • claratrueba Re: No i będzie "segregacja" szkolna 11.09.09, 06:58
            Masz jakiś
            > pomysł na radzenie sobie z dziećmi z trudnych środowisk?
            Otóż nikt nie ma. Ta propozycja ministerstwa (o ile zostanie dobrze
            zrealizowana, co do czego nie jestem przekonana) jest jakąś szansą. O ile pójdą
            za nią konkretne działania- o których pisałam w pkt.4.
        • nika_j Re: No i będzie "segregacja" szkolna 11.09.09, 12:36
          Co to znaczy poradzi? Szkoła mojego dziecka jest właśnie rozwarstwiona: osiąga
          przeciętne wyniki na koniec, głównie z racji takiego, a nie innego rejonu. Bo z
          jednej strony ma osiągnięcia w konkursach i sporą część dzieci, która osiąga
          bardzo dobre wyniki w nauce, a z drugiej strony ma dom dziecka z bardzo
          konfliktowymi dziećmi (jeśli zdarzają się przypadki pobicia tamtejszych
          wychowawców, to co mówić o szkole) plus całe osiedle bloków socjalnych z, co tu
          dużo gadać, zaniedbanymi dziećmi, które skutecznie obniżają poziom szkoły. Rejon
          jest bardzo liczny, szkoła jest przepełniona, w klasach jest po 30-32 dzieci.
          Brak pieniędzy i nawet sal (szkoła pracuje praktycznie do 16) na prowadzenia
          jakichkolwiek zajęć wyrównawczych itp. Jest za to terapeuta, który robi, co może
          (a może niewiele).
          Całkiem niedaleko jest inna szkoła, a że usunięto stamtąd niedawno gimnazjum,
          jest przestronna, jednozmianowa, w której znalazło się miejsce na szafki dla
          wszystkich dzieci, a klasy - z racji świetnych warunków lokalowych - nie są tak
          liczne. W rejonie ma osiedle uniwersyteckie i zadbane osiedle willowe. Z taką
          szkołą ma konkurować szkoła mojego dziecka. Nie mów mi, że środowisko, w jakim
          szkoła pracuje, nie ma żadnego znaczenia. A już na pewno nie są winne tej
          sytuacji dzieci tam uczęszczające.
          Efekt oczywiście będzie - rodzice uczniów lepszych zabiorą swoje dzieci z rejonu
          i na tym się skończy. Taka jest sytuacja z rejonowym gimnazjum moich dzieci (do
          którego z całą pewnością nie pójdą). Środowisko to same plus trudny wiek. Efekt
          - szkoła coraz niżej w rankingu. Obecnie praktycznie żadne dziecko z rejonu z
          lepszym świadectwem tam nie idzie. Efekt - gimnazjum, z powodu małej liczby
          kandydatów, zostało połączone z zawodówką i stacza się coraz niżej.
          Bo, podejrzewam, na tym się skończy cała akcja nadawania etykietek - nie na
          zmianach, na ich wymuszeniu, a przydzieleniu szkoły do kategorii.
          • morekac Re: No i będzie "segregacja" szkolna 11.09.09, 13:01
            Czasem problem jest w gminie. Jeśli jedna szkoła jest ewidentnie
            przeciążona, druga zaś ma "luzy" należy tak zaplanowac rejon szkoły,
            aby wszystkie były mniej więcej równo obciążone.
            Oczywiście, że srodowisko , w którym pracuje szkoła ma znaczenie - w
            ten sposób szkoły z Ursynowa już na starcie wypadają zasadniczo
            lepiej niż te z Pragi. Do tego dodaj nakłady na zajęcia dodatkowe,
            na nowe boiska/sale/szkoły - bardzo wiele zależy od gminy/dzielnicy.
            Dlatego ważny jest dyrekor/dyrektorka i rodzice, którzy czasami
            trochę radnych pomęczą...
            Natomiast jeden dom dziecka, jeden - dwa bloki socjalne nie
            sprowadzą dobrze pracującej szkoły do poziomu E - tych dzieci jest
            za mało, żeby mieć wpływ na ogólne wyniki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka