Dodaj do ulubionych

no nie mogę się nażreć

07.02.12, 12:11
dziś jakieś rekordy bije, jestem na dniu proteinowym i już pożarłam otręby, 4 jajka, kiełbaske chuda drobiową,szynke drobiową, kawałek spory piersi, twaróg na słodko, twaróg z musztardą i wziełam się za picie bo czuje sie jak pochłaniacz bez zaworu, no ludzie kochani jest 12 w południe, jak byłam na diecie mż to moja kolezanka była na diecie Dukana i mówiła ze właściwie ta dieta tez jest mż, bo się nie chce tyle jeść przy tych produktach, a ja juz wyczyśsciłam zapasy i czas na zakupy, bo apetyt mam jak dawno nie miałam, chyba okres się zbliża, bo mnie wysypało i jeść mi się chce nadal. Też tak miewacie, czy tylko mój brzuchol sie zorientował że cos jest nie halo i trza jeść jeść jeść.
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Re: no nie mogę się nażreć 07.02.12, 15:32
      femme-marie napisała:
      > dziś jakieś rekordy bije, jestem na dniu proteinowym i już pożarłam otręby, 4 j
      > ajka, kiełbaske chuda drobiową,szynke drobiową, kawałek spory piersi, twaróg na
      > słodko, twaróg z musztardą i wziełam się za picie bo czuje sie jak pochłaniacz
      > bez zaworu,

      No, to opisałaś sensowne śniadanie. W czym niby jest problem?

      > no ludzie kochani jest 12 w południe, jak byłam na diecie mż to mo
      > ja kolezanka była na diecie Dukana i mówiła ze właściwie ta dieta tez jest mż,
      > bo się nie chce tyle jeść przy tych produktach, a ja juz wyczyśsciłam zapasy i
      > czas na zakupy, bo apetyt mam jak dawno nie miałam, chyba okres się zbliża, bo
      > mnie wysypało i jeść mi się chce nadal. Też tak miewacie, czy tylko mój brzuch
      > ol sie zorientował że cos jest nie halo i trza jeść jeść jeść.

      Nie napisałaś, ile czasu ją stosujesz. Efekt hamowania głodu występuje dopiero gdy jesteś jakiś czas w ketozie, więc na uderzeniówce możesz go w ogóle nie zaznać.
    • matya Re: no nie mogę się nażreć 07.02.12, 20:26
      jak mam taki apetyt to zawsze nastepnego dnia dostaje @
      • lilka208 Re: no nie mogę się nażreć 16.02.12, 10:26
        jaką kupujecie kielbaske drobiowa? nadajaca sie na dukanie/
        • femme-marie Re: no nie mogę się nażreć 16.02.12, 14:22
          ja znalazłam w biedronce, ale wiesz kiełbasa to kiełbasa troche i tak ma za dużo tłuszczyku, choć jak patrze na twoją sygnaturkę to uważam, że dobry aerobik i ograniczenie słodyczy wystarczyłoby do zrzuty tych 5 kilo
          • lilka208 Re: no nie mogę się nażreć 16.02.12, 15:10
            ale wiesz co jak bylam na dukanie poprzednio to byla taka kielbasa drobiowa i ona nadawala sie calkowicie na dukana i nie moge za cholere sobie pzrypomniec nazwy juz nawet dalam taki watek tu i nikt nie odpowoedzial
            • lilka208 Re: no nie mogę się nażreć 16.02.12, 15:11

              • young_17 Re: no nie mogę się nażreć 16.02.12, 16:42
                Sprawdź te zasady, może dlatego apetyt cię nie opuszcza:
                kobieta.wp.pl/gid,14257240,img,14257270,kat,119634,title,7-nowych-zasad-ktore-pomoga-ci-schudnac-Mozesz-jesc-i-chudnac,galeriazdjecie.html
                • lilka208 Re: no nie mogę się nażreć 17.02.12, 09:52
                  kobieta.wp.pl/gid,14257240,img,14257270,kat,119634,title,7-nowych-zasad-ktore-pomoga-ci-schudnac-Mozesz-jesc-i-chudnac,galeriazdjecie.html
                  • lilka208 Re: no nie mogę się nażreć 17.02.12, 09:52
                    haha wkleilam to samo :)
                • femme-marie ta...kolejne d...py wziete 18.02.12, 11:09
                  zasady, zasad ogólnych znam sto a może i dwiescie w koncu odchudzam sie prawie całe zycie, gorzej z ich zastosowaniem, ale abstrahując od tego to wklejanie ogólnych zasad komuś kto jest na diecie Dukana gdzie zasady są ścisłe i określone moim zdaniem nie jest na miejscu, ja nie po pomoc pisałam tylko co by swój żal wyrazic na swym głupim organizmem nienażartym, który po prostu chyba się kapnął że ktoś mu jego ukochane komórki tłuszczowe odchudza;-))) a on przeciez ten po..ny organizm głupim samobójczym instynktem chce je bronić
                  • robak.rawback Re: ta...kolejne d...py wziete 18.02.12, 18:32
                    ja takie ilosci jadam mniej wiecej dwa razy w tygodniu bo jak glod mnie dopada to po prostu jakbym w studnie bez dna wrzucala. po prostu nie czuje ze brzuchu cokolwiek mam tak jakby uzadzenia monitorujace pojemnosc sie wylaczyly.
                    przed okresem mnie tez nosi jeszcze bardziej. napady glodu niezaleznie od tego czy na diecie czy nie.
                    na pewno zauwazam ze trzeba zjesc porzadne sniadanie i lunch i miec nadizeje ze wilczy glod nie dopadnie wieczorem.
                    niestety musze chyba z tym zyc. uwazam ze to jest jakas choroba bo to niemozliwe zeby miec takei napady glodu - to nie jest normalne. po porstu jeszcze tego nikt porzadnie nie zbadal i nie nadal nazwy.
                    • tatiana1973 Re: ta...kolejne d...py wziete 18.02.12, 21:02
                      Zbadał kochana i nazwał a jakże :) Dietetycy nazywają to kompulsywnym objadaniem się.Też mam z tym problem,a raczej miałam przed dietą.Dostawałam ataku głodu w środku nocy i nic nie było w stanie mnie powstrzymać.To bardzo uciążliwe.Bardzo często sama dieta nie pomaga.Warto włączyć pomoc psychologa lub psychoterapeuty,gdyż kompulsywne objadanie się czy napady wilczego głodu mają często podłoże nerwicowe.
                      • robak.rawback Re: ta...kolejne d...py wziete 20.02.12, 02:19
                        zastanawialam sie nad tym. nie mam nerwic etc poniewaz jestem osoba ktora unika stresow i zyje bardzo na luzie. szukalam u siebie stresow ale po prostu nie moge nic wynalezc.

                        natomiast zauwazam ze mam na pewno cos nie tak pod sufitem i napady kompulsywne jak najbardziej - po prostu MUSZE zjesc dokladnie wszytsko co jest slodkiego w domu tego samego dnia. jelsi bedzie dwa kilo to pojdzie dwa kilo, jesli cztery to pojdzie cztery. po prostu MUSZE skonczyc bo jak nie to nie jestem w stanie o niczym innym myslec - no bo przeciez od jutra dieta wiec jutro juz nic nie moze w domu byc - tak mniej wiecej od 20 lat.
                        jestem po porstu nienormalna, a nie znerwicowana. zastanawiam sie ze jakby sie poddac np hipnozie to moze by mi chec na slodycze przeszla? juz nie wiem co z tym zrobic. zastanawialam sie czy do jakiegos terapeuty nie pojsc - takiego co sie odwykami zajmuje. pomoglo to komus?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka