marna_klucha
28.04.10, 21:17
Wkleilam to co prawda w innym watku, ale troche ciekawosc mnie zzera. Otoz
ciekawi mnie jak to bylo z identyfikacja cial, w szczegolnosci tych, ktore
ciezko bylo jakkolwiek rozpoznac. Jeszcze 19 kwietnia pojawila sie informacja
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7788881,Usuna_warstwe_ziemi__by_odnalezc_fragmenty_samolotu.html,
ze beda podnosic jakis fragment samolotu, rozkopywac ziemie w poszukiwaniu
szczatkow cial,ze jeszcze 20 jest nie zidentyfikowanych, a juz 22 kwietnia
www.polskatimes.pl/stronaglowna/247088,kopacz-zidentyfikowano-wszystkie-cia-a-ofiar-katastrofy-pod,id,t.html
wszystkie ciala byly zidentyfikowane. To znaczy, ze nic nie znalezli, a
eksperyzy mieli juz zrobione wczesniej? Bo przeciez taka ekspertyza chyba dosc
dlugo trwa.Rozumiem, ze chodzilo o badanie DNA.Czy moze badanie DNA wykonali w
przeciagu tych dwoch, trzech dni? To jakies szalone tempo pracy.
www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100413/KRAJ/445038486