stv5h
21.05.10, 21:24
www.tvn24.pl/-1,1657365,0,1,na-minute-przed-katastrofa-w-kabinie-byl-ktos-spoza-zalogi,wiadomosc.html
- Teraz wiem więcej, bo otrzymałem pełny zapis rozmów - mówił. Na pytanie Konrada Piaseckiego: "Była osoba na minutę przed?" odparł: "Z tego tak wynika". Głos był więc nagrany na minutę przed katastrofą, po minięciu drugiej radiolatarni (czyli na 6 km przed lotniskiem - tłumaczył Klich). - Jeżeli głos został nagrany, to znaczy, że była bardzo blisko (pilotów) - tłumaczył.
Co mówił tajemniczy głos? - To nie była presja, że "musicie lądować" - zdradził Klich. - Ale jeśli jest głos na minutę przed, to sama świadomość obecności jest jakąś formą tego, że to jednak ważna sprawa - dodał. - Ja bym to tak odebrał, gdybym pilotował ten samolot - powiedział.
Czy trzeba coś dodawć?
www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article612052/Co_naprawde_zobaczyl_autor_filmu.html
Relacja zmanipulowana
Film, który znalazł się w sieci wywołał całą masę najróżniejszych i najbardziej niewiarygodnych spekluacji. Czy huk to strzały Rosjan dobijających Polaków? Czy rzeczywiście słychać, jak ktoś mówi po polsku? Iwanow odpowiada zdecydowanie. "Jestem zaszokowany, jak to wszystko zostało zmanipulowane. Byłem tam i nie słyszałem niczego w rodzaju: <Nie zabijajcie nas>. Mam nadzieje, że teraz, mówiąc prawdę ukrócę rozpowiadanie tych wszystkich plotek" - kończy swą relację Władimir Iwanow.
Tak jak podejrzewałem nigdy nie było żadnego "Andrieja Mienderieja" którego zadźgano a potem odłączono mu w szpitalu aparaturę...
_________________________________________________________
Tak więc drodzy spiskogłowi - możecie spokojnie zająć się czymś innym.