igor-53
30.05.10, 21:06
W moi brudne, agenturalno-kacapskie rece trafila kopia stenograma z zapisow
czarnych skrzynek TU-154M. Poniewaz kopia stenogramu jest w jezyku
rosyjskim,a ten jezyk jak nie jeden forumowicz mnie udowodnil, ja znam nie
najlepiej,to dopuszczam,ze to co ja za chwile podam do publicznej wiadomosci
,moze nie byc w 100% autentyczne z tym,co bylo w rzeczewistosci. calego
stenogramu przetlumaczyc z jezyka rosyjskiego bylo mnie len,dla tego
przetlumaczylem ostatnie 15 minut ( to co bylo wczesniej nie nialo wiekszego
znaczenia).Czas podawany jest moskiewski.
Moskwa.Lubianka. scisle tajne.
10.25.12.
I pilot: chlopaki,czuje ze bedzie problem.
10.25.18.
II pilot:a o co cie chodzi?
10.25.22.
I pilot:dostalem informacje z wiezy,ze Babcia Dusia wietrze szalet na lotnisku.
10.25.28.
nawigator: ja pierdziele,wole sie zabic,niz ladowac w tym smrodzie.
10.25.35.
I pilot: chlopaki,to co robimy?
10.25.35.
II pilot:same tej decyzji podjac nie mozemy,musimy poinformowac o tym Prezydenta.
10.25.40.
I.pilot przez intercom:Panie ,dalej pada jakies nazwisko,ale nie dalo sie
tego rozszyfrowac,mamy duzy klopot,prosimy wpasc na chwile.
10.25.55. i do 10.27.24.
w kokpitie tocza sie prywatny wymiany zdan na temat watpliwej przyjemnisci
przebywania w szaletie na lotnisku w Smolensku,do tego padlo kilko stwierdzen
dotyczacych wygladu Babci Dusi,ze wzgledow humanitarnych,tego upublicznic nie
mozno,ale to wszystko nie ma nic do dalszego biegu zdarzen.
10.27.24.
Nierozpoznany glos (prawdopodobnie szefa protokolu): co sie stalo?
10.27.30.
I pilot: A no stalo sie,dostalem wiadomosc,ze Babcia Dusia wietrzy sracz na
lotnisku.
10.27.35 -10.29.34. Wyraznie slychac przeklecia i niedwuznaczne slowa pod
adresem Babci Dusi.
10.29.34.
Nierozpoznany glos szefa protokola:
ide poinformowac Prezydenta.
10.30.55.
przez szumy ledwie slyszane,prawdopodobnie z salonki:
a dziady pieprzone,mysla ze mnie powstrzymaja,dawaj tu Blasika.
10.36.10.
przez szumy ledwie slyszane,prawdopodobnie z salonki:
Sluchaj,stalo sie cos strasznego,te moskali w zmowie z Tuskiem postanowili
zepsuc mnie uroczystosc ich agentka Babcia ..
w tym momentie wyraznie slychac przerazony glos Blasika:czyzby Dusia?
dalej przez szumy ledwie slyszane,prawdopodobnie z salonki:
Tak ,wlasnie Babcia Dusia otworzyla drzwi w szaletie.
10.36.15.
Blasik:
to co robimy?
przez szumy ledwie slyszane,prawdopodobnie z salonki:
Idz do kokpitu i powiedz ,ze musimy wyladowac przed lotniskiem.
10.36.30.
Blasik:
Chlopaki,musimy ladowac przed lotniskiem.
10.36.35.
I pilot:
To niemozliwe (a dalej cicho),ale to zawsze lepiej niz tam-wiecej szans przezyc.
Dalsza czesc stenogramu nie ma wiekszego znaczenia,poniewaz ladowanie w
wawozie nie udalo sie,co jest powszechnie wiadomo i napewno nikt o normalnej
psycjhice niechcial by slyszac wszystko to,co nagralo sie pod adresem Babci Dusi.