Dodaj do ulubionych

czy znali odległość od pasa

04.06.10, 15:23
Ktoś to zauważył na innym forum GW.
Wieża ostatni raz podała taką:
10:40:38.7 Д 2 na kursie i ścieżce.
Gdyby założyć że lecieli 280 km, wychodzi 2077 m. Czyli podobnie.
Było to 27 sekund przed katastrofą. Więc i 9 sekund przed uderzeniem
w glebe mogli wiedzieć gdzie są.
Więc może jednak znali swoje położenie. Pozostaje jednak dziwnie
niska wysokość i dziwnie szybkie obniżanie kursu (aż 12.3 m/s
darz-
bor.info/pliki/katyn_katastrofa_2010_1.jpg
).
Obserwuj wątek
    • zbulwersowany_muchomorek Re: czy znali odległość od pasa 04.06.10, 16:29
      Informacja
      10:40:38.7 Д 2 na kursie i ścieżce.
      pada
      26.7 sekund przed katastrofą
      Miejsce upadku znajdowało się 396 metrów od początku pasa (po
      wyprostowaniu tego łuku od miejsca urwania skrzydła), czyli 2 km od
      pasa oznaczają 2000 - 396 = 1604 m od miejsca katastrofy. Gdyby
      przyjąć te liczby 2 km i 26,7 sekund, lecieli przez ostatnie 26.7
      sekund ze średnią prędkością 60.075 m /s, czyli 216 km / h.
      A w jakiej odległości od miejsca katastrofy powinni się znajdować
      26.7 sekund przed nią, żeby wyszło 280 km/h ?
      280 * 26.7 s / 3600 = 2.077 km. Czyli 2.473 km od pasa.

      Inaczej mówiąz gdyby założyć że lecieli szybciej niż 216 km/h, w
      momencie podania informacji o odległości 2 km byli tak naprawdę
      dalej. Na przykład gdyby lecieli 280 km/h, byliby wtedy 2.473 km od
      pasa, o 400 metrów dalej niż podała wieża !
      • igor_uk Re: czy znali odległość od pasa 04.06.10, 16:32
        grzybek,odpowiedz na twoje pytanie jest w stenagramie z czarnej skrzynki.Jak
        uwaznie przeczytasz,to zauwazysz,ze tam byli jakis dziwny dzwieki o roznych
        czestotliwosciach.Jeden z nich sygnalizowal ,wlasnie,przejscie nad
        radiolatarnia.Odleglosc radiolatarni od pasa oni dobrze wiedzieli z karty
        podejscia.
        • ergief Re: czy znali odległość od pasa 04.06.10, 16:53
          Nie znasz kreskówek dla dzieci wyświetlanych kiedyś w polskiej Tv.
          Słabo z Twoją szpiegowską edukacją,
          uzupełnij ;)
          • igor_uk Re: czy znali odległość od pasa 04.06.10, 18:21
            Bajki polskie znam,ale ta bajka nie jest produkcji p[olskiej.Moje szkolenie
            obejmowalo wylacznie polskie bajiki.Widze w tym co ty mnie napisales ,pewne
            braki w szkoleniu.
      • zbulwersowany_muchomorek Re: czy znali odległość od pasa 04.06.10, 16:32
        o 473 m dalej. Może dlatego zeszli za nisko, bo wydawało im się że
        są o około 500 metrów bliżej niż byli ?
        • igor_uk Re: czy znali odległość od pasa 04.06.10, 16:40
          muchomorek,wiem,ze chcesz udowodnic teze,ze Polak potrafi wszystko,nawet
          wyladowac w warunkach,w ktoruch nie potrafi wyloadowac nikt i jak by nie
          tepaskudy (kacapy),to napewno by im to udalo sie.Ja nie wiem co oni mysleli,czy
          oni wogule mysleli o tym ,jak oni daleko od pasa.mnie tak sie wydaje,ze oni
          chceli wiedziec tylko jedno,gdzie ta cholerna ziemia,czemu jeszcz nie widac. a
          powinny byli wogule nie podchodzic do ladowania,przeciez dobrze wiedzieli,jaka
          jest widocznosc.
        • zbulwersowany_muchomorek Re: czy znali odległość od pasa 04.06.10, 16:52
          W pierwsze drzewo uderzyli 1083 metry od pasa. Ale może mysleli że
          są na przykład 1083 - 473 = 610 metrów ?
          • igor_uk Re: czy znali odległość od pasa 04.06.10, 17:30
            A co onmi wogule tam robili,mial znizyc sie do wysokosci 100 metrow i jak nie
            zobaczyli ziemi,powinny byli odpuscic sobie.ty lepiej zostanowiaj sie nad tym,co
            ich zmusilo schodzic ponizej 100 metrow,a wlasnie do znizania do takiej
            wyskosci uzyskali zgode od kontrolera.
    • ae911truthorg Re: Nie znali 04.06.10, 16:41
      Nie, nie znali,nie znał jej też kontroler.
      Podawał odległości o 500 m za wcześnie, począwszy od "4 km na kursie i ścieżce".
      O ile to podawał kontroler, albo o ile nie zsynchronizowano-oszukano nagrania z
      cz.s.
      • vandermerwe Re: Nie znali 04.06.10, 16:57
        "Podawał odległości o 500 m za wcześnie, począwszy od "4 km na
        kursie i ścieżce"."

        W swietle zapisow tego powiedziec nie mozna. Przepraszam ale Pan
        chyba fantazjuje.

        Pozdrawiam
        • ae911truthorg Re: Policzyć łatwo, trzeba chcieć. 04.06.10, 17:00
          vandermerwe napisała:

          > "Podawał odległości o 500 m za wcześnie, począwszy od "4 km na
          > kursie i ścieżce"."
          >
          > W swietle zapisow tego powiedziec nie mozna. Przepraszam ale Pan
          > chyba fantazjuje.
          >
          > Pozdrawiam

          Pan nie fantazjuje, pan sobie rozrysował przyjmując, że 1 sekunda w Rosji trwa
          tyle co w Polsce.
          Niech kolega zapyta o którykolwiek punkt to podam dane jakie wychodzą na
          podstawie stenogramów.
          Polecam prędkości np tu:

          forum.gazeta.pl/forum/w,1157,112384182,112448753,Re_Zle_policzyles.html
          • vandermerwe Re: Policzyć łatwo, trzeba chcieć. 04.06.10, 17:02
            Prosze bardzo policzyc wg stenogramow.

            Pozdrawiam
        • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 17:04
          216 km / h to dziwnie powoli. Trochę wygląda to jak z tego dowcipu,
          w którym mama radzi lotnikowi:
          "Lataj synku nisko i powoli"
          A gdyby przyjąć 280 km na godzinę, w chwili podania tych 2 km na
          pewno znajdowali się prawie 500 metrów dalej. To arytmetyka z
          wczesnej szkoły podstwawowej. Tyle że to są zdania wypowiadane
          słownie, więc nie padają dokładnie w chwili mijania jakiegoś punktu.
        • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 17:11
          Skasowali mi wiadomość w której napisałem, że wygląda to jak z tego
          dowcipu w którym mama radzi lotnikowi:
          "Lataj synku nisko i powoli"
          Po prostu te 216 km/h to troche wolno. Chociaż kto wie, może po
          uderzeniu w tyle drzew średnia predkość wychodzi taka ?
          Natomiast gdyby przyjąć 280 km/h, to w chwili podania 2 km na pewno
          byli 2.473 km od pasa. To arytmetyka z wczesnej szkoły podstawowej.
          Z tym że słowa wypowiadane są przez żywych ludzi, którzy mają jakiś
          określony refleks. I nie muszą padać idealnie w momencie mijania
          jakiegoś punktu.
          • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 17:34
            Dopiero teraz to zauważyłem. W wątku
            Co z tą prędkością
            policzyli:
            > > > A. 10:39:30 - 8 km (wieża)
            > > > B. 10:39:50 - 6.1 km (dalsza NDB)
            > > > C. 10:40:13 - 4 km (wieża)
            > > > D. 10:40:27 - 3 km (wieża)
            > > > E. 10:40:39 - 2 km (wieża)
            > > > F. 10:40:57 - 1.1 km (bliższa NDB)
            > > >
            > > > Prędkości na odcinkach lotu:

            > O-A 21,4 sek 2 km -> 336,45 km/h
            > A-B 20,1 sek 1,9 km -> 340,3 km/h
            > B-C 23,3 sek 2,1 km -> 324,46 km/h
            > C-D 13,1 sek 1 km -> 274,81 km/h
            > D-E 12,1 sek 1 km -> 297,52 km/h
            > E-F 17,3 sek 0,9 km -> 187,28 km/h

            Ostatnia prędkość odstająca drastycznie od pozostałych wskazuje albo
            na niezgodność w odległościach podawanych przez wieżę a obliczane na
            podstawie mijania drugiej NDB, albo jak w tamtym watku napisali na
            nagły spadek ciągu silników.
            187,28 km/h to chyba utrata sterowności i spadanie w dół.
            • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 17:44
              Reasumując wygląda to albo jak gwałtowny spadek prędkości, albo jak
              zawyżenie co najmniej ostatniej odległości przez wieżę.
              • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 21:09
                Jeszcze nowy wykresik z dodanymi odległościami i prędkościami w
                poziomie (do wysokości i prędkości wertykalnych):
                darz-
                bor.info/pliki/katyn_katastrofa_2010_2.jpg
                • igor_uk Re: Nie znali 04.06.10, 21:21
                  zbulwersowany_muchomorek,wszystkie te wykresy nie sam warte uwagi,a to dla
                  tego,ze robione sa na podstawie przpuszczen.Bo skad my,czy te od wykresow,wiemy
                  z jaka predkoscia i na jakiej wysokosci samoloy lecial. O wysokosci wiemy tylko
                  tyle,co ze stenogramu,ale nie wiem,czy te dane nawigator podawal z
                  wysokosciomierza barycznego,czy radiowego.I czy to byla rzeczewista wysokosc
                  samolota wzgledem pasa na lotnisku,czy zgodna z zaglebieniem w wawozie.Predkosc
                  my wyliczamy na podstawie tych sekund,w ktorych padle slowa kontrolera.A czy my
                  jestesmy pewne tegop,ze on nie zwlekal z podawaniem odleglosci o kilka
                  sekund,nie wazno z jakich przeczyn. Jak chwile sostanowisz sie nad tym co ja do
                  ciebie napisalem,to przyznasz mnie racje,ze te wykresy,to takie same
                  gdybanie,jak i nasze teorii ozamachu,nacisku.My tylko przpuszczamy,ale czy mamy
                  na to dowody?
                  • madameblanka Re: Nie znali 04.06.10, 21:35

                    e wykresy nie sam warte uwagi,a to dla
                    > tego,ze robione sa na podstawie przpuszczen

                    Dobrze gada, dać mu wódki:)


                    trza czekać na zapis czarnych skrzynek, wtedy będzie wiadomo co pokazywały
                    przyrządy i jak na te informacje reagowali piloci.

                    Po za tym nie przyjmuje sie wysokości podawanej przez II pilota czy nawigatora w
                    momencie jej wypowiadania. Może podawać z pewnym wyprzedzeniem lub opóźnieniem,
                    nie wcina "200m" wtedy kiedy pierwszy rozmawia z kontrolerem przykładowo, tylko
                    czeka az skończy. Dopiero w ostatniej fazie podejścia musi byc precyzyjnie.
                  • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 21:36
                    Zgadza się. jednak pod koniec jest cała seria wysokości idących jak
                    po sznureczku. Więc raczej jest to bardzo bliskie rzeczywistości,
                    przynajmniej na tym odcinku. A ze stenogramu wynika, że był to
                    wysokościuomierz baryczny. To znaczy te frazy.
                    Gorzej z odległościami. To znaczy tą 2km. To tylko jedno słowo, więc
                    statystycznie istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostało
                    wypowiedziane za wcześnie.
                    Poza tym jest na pewno pare innych powodów, dla których te
                    stenogramy nie stanowią jednoznacznego dowodu na coś. Ale nic innego
                    w tym momencie nie ma.
                    • igor_uk Re: Nie znali 04.06.10, 21:46
                      zbulwersowany_muchomorek,jak mogli pasc slowa o odleglosci za wczesnie.Jakby
                      padly wczesniej,to wyszlo by,ze samolot pokonal dystans kilometra za mniejszy
                      odcinek czasu,czyli predkosc by wyszla o wiele wieksza,niz wynika z wyliczen na
                      podstawie stenogramu.A o tym,ze czytal nawigator wysokosc z barycznego
                      wysokosciomierza,to rowniez przypuszczenia i to twoje.z kolei rosyjski pilot, z
                      uzbieckim nazwiskiem Talbojew,
                      wyborcza.pl/1,75248,7971085,Kabina_pilotow_to_nie_miejsce_dla_anonimow.html
                      tywierdzi,ze byl wysokosciomierz baryczny,ale zle ustawiony.
                      Piszesz,ze niema jednoznacznego dowodu i w tym masz racje,jak dostane wodke,to
                      z toba podziele sie.
                      • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 22:02
                        igor_uk 04.06.10, 21:46
                        > zbulwersowany_muchomorek,jak mogli pasc slowa o odleglosci za
                        wczesnie.Jakby padly wczesniej,to wyszlo by,ze samolot pokonal
                        dystans kilometra za mniejszy odcinek czasu,czyli predkosc by wyszla
                        o wiele wieksza,niz wynika z wyliczen na podstawie stenogramu.

                        No właśnie. Ale gdyby te 2 km w stenogramie były zaniżoną
                        odległością, wyszłoby mniej gdyby wziąć prawdziwą, na przykład 2.5.
                        • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 22:03
                          wyszłoby mniej niż gdyby wziąć prawdziwą
                          zgubiłem słowo.
                • pszb Re: Nie znali 04.06.10, 22:03
                  To zostało trochę rozgryzione na Lotnictwo.net.pl.
                  Duże prędkości opadania w niektórych miejscach wynikają z podnoszącego się
                  terenu (zwłaszcza w końcówce). Oni czytali radio wysokościomierz. Przy takich
                  rzeczywistych wahaniach w środku nieźle by miotało ludźmi, a samolot na to był
                  za ciężki. I to w sumie jest dowodem, że radiowys. odczytywano.
                  Natomiast spadek prędkości na ostatnim odcinku dobrze pasuje do rozpaczliwej
                  próby wyciągania maszyny. Zmiana kąta natarcia następuje dosyć szybko, ale
                  silniki rozkręcają się wolniej i prędkość spada.
                  • igor_uk Re: Nie znali 04.06.10, 22:12
                    pszb ,predkosc minimalna dla TU-154M wynosi 235 km/h.Ponizej nastepuje
                    przeciagniecie,czyli samolot spada,a w takim razie nie byl by sposobien na zadne
                    ewolucje poza ruchem w dol,a jak wiem w ostatniej fazie lotu (kiedy
                    poobliczeniach wyszlo cos w okolicach 175km/h) byl sterowny,pilot nawet
                    sprobowal go poderwac do gory,i to by mu udalo sie,jak by nie zderzenie z
                    drzewem.Ja stawiam na to,ze kontroler z oslupieniem patrzyl na ekran radara i
                    oczekiwal na podanie "kwitancji" o wysokosci i dla tego podal odleglosc z
                    kilusekundowa zwloka.Ale to i tak juz nie mialo zadnego znaczenia.
                    • pszb Re: Nie znali 04.06.10, 22:26
                      Jasne, ja się nie spieram o liczbę, bo wszystko co my tu możemy policzyć ma duże
                      błędy. Chodziło mi o to, że jakiś spadek prędkości przy poderwaniu jest
                      normalny, bo silniki nie nadążają za szybką zmianą konta natarcia. Tak chyba
                      jest w każdym samolocie.
                  • zbulwersowany_muchomorek Re: Nie znali 04.06.10, 22:15
                    pszb 04.06.10, 22:03
                    > To zostało trochę rozgryzione na Lotnictwo.net.pl.
                    Duże prędkości opadania w niektórych miejscach wynikają z
                    podnoszącego się terenu (zwłaszcza w końcówce).

                    Tutaj też:
                    Szybość opadania
                    transkrypcja rozmów z
                    obliczonymi odległościami


                    > Oni czytali radio wysokościomierz.

                    a jak wyjaśnić na przykład ten fragment:

                    10:10:07.2 RW, nastawniki. RW.
                    10:10:10.6 100 metrów.
                    ale:
                    10:30:21.9 Według ciśnienia 7-4-5 schodzimy. 500 metrów,
                    polski 101.
                    (...)
                    10:32:02.7 Zajęliście 500 metrów ? (wieża)

                    Poza tym to byłoby podobno samobójstwem.
          • igor_uk Re: Nie znali 04.06.10, 17:35
            zbulwersowany_muchomorek,my nie mamy pojecia o tym w jakiej fazie lotu TU-154M
            mial jaka predkosc.Wyliczenia na podstawie stnogramu komunikatow glosowych jest
            goowna warte. Czlowiek musi miec chwile na zostanowienie sie,to nie maszyna
            (chocia jak wynika z charakterystyki ciezkich samolotow,nawet te maszyny
            potrzebuja czasumzeby zareagowac prawidlowo).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka