bezpocztyonline
06.06.10, 11:33
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7977188,Gen__Skrzypczak__Czesto_general_siada_za_sterami_.html
Czy to dlatego nagle stewardessa przeszła z familiarnego "Aruś" (o 8:20) na
formalne "dowódco" (o 8:35)?
Czego dotyczyły słowa II pilota "Dasz, Arek (niezr.)" wypowiedziane o 8:33?
Potem (20 sek. później) komendy wydaje już głos oznaczony jako A (nieustalony).
Czy wtedy się przesiedli?
W kokpicie kończy się wtedy familiarność ("Areczku", "Aruś", "Robercik",
"Basiu"), odnoszenie jest bezosobowe lub formalne ("dowódco").
Co o tym myślicie?