adamw58
09.07.10, 19:10
Przodujaca w maceniu wokol katastrofy smolenskiej Gazeta Polska
donosi, ze rodziny ofiar katastrofy ktorym odeslano ubrania (w ktore
mialy byc ubrane ciala ofiar) sa obuzone profanacja zwlok.
niezalezna.pl/article/show/id/36397
Czy naprawde te rodziny nie maja na tyle wyobrazni i wiedzy o tego
rodzaju wypadkach by przyjac do wiadomosci ze ciala byly pewnie tak
rozkawalkowane, ze nie nadawaly sie by przyodziewac je w
przywiezione z Polski ubrania. A co jest w trumnach? Byc moze tylko
kawalki, mozliwe ze do pewnego stopnia przemieszane. Po to zbierano
probki DNA by te szczatki jakos w miare mozliwosci rozdzielic.
Gdzie tu profancja? Powinno sie raczej podziekowac ludziom
pracujacym przy identyfikacji zwlok i rozdzielaniu ich w miare
informacji DNA i zdrowego rozsadku, a takze podziekowac za odeslanie
nieprzydatnych w tej sytuacji ubran.
Zwloki, jesli juz mowic o profanacji, to zostaly "sprofanowane przez
katastrofe" a nie przez sledczych usilujacych jakos poskladac te
rozkawalkowane szczatki.
Ciekawe ze w tych medialnych hucpach uczestnicza tylko rodziny z
PISu, i to przewaznie te same rodziny. (Celuja w tym zwlaszcza zona
Gosiewskiego i corka Wassermana) Czy to tylko szok po stracie
najblizszych? Osobiscie wydaje mi sie, ze to polityczna kalkulacja,
majaca w przyszlosci doprowadzic PIS do rzadzenia krajem. Po
przegranych wyborach nastapila drastyczna eskalacja robienia
polityki za pomoca trumien ze Smolenska.