Dodaj do ulubionych

O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy?

27.07.10, 17:39
Czy ktos przy zdrowych zmyslach moze uwierzyc, ze w czasie rozmowy
na krotko przed katastrofa Kaczynscy nie rozmawiali nt warunkow lotu
i warunkow pogodowych, skoro te byly fatalne? A jesli naprawde nie
rozmawiali, to oni rzeczywiscie sa (jeden to juz tylko byl)
nienormalni. Leci na wg siebie bardzo wazna uroczystosc (bo
pospraszal kogo sie tylko dalo), wiadomo, ze byc moze nie bedzie
mozna ladowac, i on o tym zaufanemu bratu nie mowi??? A brat w ogole
nie pyta, jak tam lot? Bardzo, bardzo dziwne...

'Jarosław Kaczyński został przesłuchany w Wojskowej Prokuraturze
Okręgowej w Warszawie jako świadek w śledztwie dotyczącym katastrofy
smoleńskiej. Jak przyznała NPW, pytania dotyczyły m.in. kwestii
ostatniej rozmowy telefonicznej braci Kaczyńskich na krótko przed
katastrofą.
- W świetle złożonych zeznań należy stwierdzić, że rozmowa ta w
żaden sposób nie dotyczyła samego przelotu, miejsca lądowania, czy
też kwestii warunków pogodowych - powiedział dziennikarzom rzecznik
NPW płk Zbigniew Rzepa.'
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8183521,Zeznania_prezesa_PiS__Rozmowa_braci_Kaczynskich_nie.html
Obserwuj wątek
    • igor_uk Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 27.07.10, 18:07

      napisał: > Czy ktos przy zdrowych zmyslach moze uwierzyc<.

      imponeross,czy ty nie wiesz,ze Jarek nie adresuje swoi wypowiedzi do kogos,kto
      jest "przy zdrowych zmyslach",ponbiewaz on dobrze wie,ze tacy na niego
      nie glosuja.jego elektorat,to ludzi sfrustrowane,nie wierzacy we wlasny sily,to
      ludzi,ktorym jest potrzebny ten,kto ich poprawadzi,kto im wskaze winnego
      wszystkich ich nieszczesc (jak zesz wiele takich ludzi jest w Polsce,pokazali
      ostatnie wybory).
      A pamjetasz jak wczesniej jeden z przydupasow Jarka (Bielan) opowiadal ,ze Lech
      dzwonil do brata,tylko po to,zeby powiedziec,ze moze pospac dluzej. kiedys byli
      popularne kawaly o Hodza Nasreddin,jak ja przeczytalem co o rozmowie braci
      opowiadal Bielan,to mnie wlasnie przypomil sie jeden z tych kawalow.

      Hodza Nasreddin w nocy,kiedy wszysci juz spali wlazl na Minaret i zaczal
      wrzeszczac- ludzi Bagdadu,ludzi Bagdadu przyjdzie szybko tu,mam cos wam do
      powiedzenia.Jak caly Bagdad obudzil sie i zebral sie przed minaretem i zaczeli
      pytac go,co ty masz nam do powiedzenia?to Hodza Nasreddin powiedzial Zycze wam
      wszystkim dobrej nocy.

      jakos tak w tym kawale lecialo/Czy to nie przypomina ostatnia rozmowe
      blizniakow,wedlug Bielana?



      • imponeross On po prostu klamie 27.07.10, 19:29
        igor_uk napisał:

        >
        > napisał: > Czy ktos przy zdrowych zmyslach moze uwierzyc<.
        >
        > imponeross,czy ty nie wiesz,ze Jarek nie adresuje swoi wypowiedzi do
        kogos,kto
        > jest "przy zdrowych zmyslach",ponbiewaz on dobrze wie,ze tacy
        na niego
        > nie glosuja.jego elektorat,to ludzi sfrustrowane,nie wierzacy we
        wlasny sily,to
        > ludzi,ktorym jest potrzebny ten,kto ich poprawadzi,kto im wskaze
        winnego
        > wszystkich ich nieszczesc (jak zesz wiele takich ludzi jest w
        Polsce,pokazali
        > ostatnie wybory).
        > A pamjetasz jak wczesniej jeden z przydupasow Jarka (Bielan)
        opowiadal ,ze Lec
        > h
        > dzwonil do brata,tylko po to,zeby powiedziec,ze moze pospac dluzej.
        kiedys byli
        > popularne kawaly o Hodza Nasreddin,jak ja przeczytalem co o rozmowie
        braci
        > opowiadal Bielan,to mnie wlasnie przypomil sie jeden z tych kawalow.
        >
        > Hodza Nasreddin w nocy,kiedy wszysci juz spali wlazl na Minaret
        i zaczal
        > wrzeszczac- ludzi Bagdadu,ludzi Bagdadu przyjdzie szybko tu,mam cos
        wam do
        > powiedzenia.Jak caly Bagdad obudzil sie i zebral sie przed minaretem
        i zaczeli
        > pytac go,co ty masz nam do powiedzenia?to Hodza Nasreddin powiedzial
        Zycze wam
        > wszystkim dobrej nocy.
        >

        > jakos tak w tym kawale lecialo/Czy to nie przypomina ostatnia rozmowe
        > blizniakow,wedlug Bielana?

        To jest niemozliwe, ze oni nie rozmawiali na temat lotu, warunkow
        pogodowych i utrudnien w ladowsaniu. On po prostu klamie. I niestety
        nie da sie tego sprawdzic, chyba ze sluzby specjalne nagrywaly rozmowe.
        Ale ciekawe, dlaczego klamie glupio.
        • zaplutykarzelupa Re: On po prostu klamie 27.07.10, 19:42
          Zeby rozne niedowiarki z roznych stron nie strzepily jezyka po proznicy, potrzebne jest kiedys ujawnienie wszystkich zrodel ze sledztwa.
          Myslisz ze kaczynski gra vabank? Przeciez jak falszywie zeznal jego kariera jest skonczona.
          • imponeross Re: On po prostu klamie 27.07.10, 19:45
            zaplutykarzelupa napisał:

            > Zeby rozne niedowiarki z roznych stron nie strzepily jezyka po
            proznicy, potrze
            > bne jest kiedys ujawnienie wszystkich zrodel ze sledztwa.
            > Myslisz ze kaczynski gra vabank? Przeciez jak falszywie zeznal jego
            kariera jes
            > t skonczona.

            Mysle, ze uwaza, ze nie jest do sprawdzenia o czym rozmawiali.
            IPrzeciez to kompletnie nieprawdopodobne, zeby w takich warunkach nie
            rozmawiac o celu podrozy (tak waznym dla nich obu).
          • igor_uk Re: On po prostu klamie 27.07.10, 19:47
            karzelek,powiedz z reka na sercu.Czy ty mozesz uwierzyc w to.Ze L.Kaczynski
            dzwoni do brata,wiedzac juz,ze warunki pogodowe sa fatalne,ze cala zaplanowana
            impreza, wisi na wlosku i nic nie wspomina o tym. Nigdy nie uwierze,ze oni o tym
            nic nie mowili.I nie uwierze,ze ty ,ktory wymyslil taki zajebisty nick dla
            siebie,jest tak tepy,ze wierzysz w te bzdury gadane przez pisiorkow. Nie ma
            takiej opcji,zeby wiekszosc ich rozmowy nie dotyczyla wlasnie tej sprawy,to bylo
            by nielogiczne.Przeciez wiesz,jak wazna byla ta wizyta,jak wiele dla nich znaczyla.
        • igor_uk Re: On po prostu klamie 27.07.10, 19:42
          imponeross napisał: > Ale ciekawe, dlaczego klamie glupio <.

          O tym wlasnie rozmowialem z zona.Ja do niej powiedzialem,ze ten kaczynski na
          tyle nie szanuje Polakow,uwaza ich za tak glupich,ze nawet nie potrafil ,albo
          nie uwazal ,ze to jest potrzebne ,sklamac wiaregodnie.
          • imponeross Re: On po prostu klamie 27.07.10, 19:47
            igor_uk napisał:

            > imponeross napisał: > Ale ciekawe, dlaczego klamie glupio <.
            >
            > O tym wlasnie rozmowialem z zona.Ja do niej powiedzialem,ze ten
            kaczynski na
            > tyle nie szanuje Polakow,uwaza ich za tak glupich,ze nawet nie
            potrafil ,albo
            > nie uwazal ,ze to jest potrzebne ,sklamac wiaregodnie.

            Moglbym ew. zrozumiec, ze nie mogliby nie rozmawiac o celu podrozy,
            jesliby mieli jakis inny niezwykle palacy temat. Ale czegos takiego nie
            bylo.
          • imponeross Re: On po prostu klamie 27.07.10, 19:49
            igor_uk napisał:

            > imponeross napisał: > Ale ciekawe, dlaczego klamie glupio <.
            >
            > O tym wlasnie rozmowialem z zona.Ja do niej powiedzialem,ze ten
            kaczynski na
            > tyle nie szanuje Polakow,uwaza ich za tak glupich,ze nawet nie
            potrafil ,albo
            > nie uwazal ,ze to jest potrzebne ,sklamac wiaregodnie.

            Moglbym ew. zrozumiec, ze mogliby nie rozmawiac o celu podrozy (tak
            waznym przeciez dla nich obu), jesliby mieli jakis inny niezwykle
            palacy temat - trzesienie ziemi, smierc w rodzinie itp. Ale czegos
            takiego nie bylo. Zreszta nawet wtedy kazdy normalny zapytalby w jednym
            zdaniu jak tam podroz albo cos takiego.
            • zaplutykarzelupa Re: On po prostu klamie 27.07.10, 20:07
              Na razie mamy slowa przeciw slowom. Trzeba twardych dowodow zeby slowa Kaczynskiego obalic. Rownie dobrze mozecie kwestionowac slowa swiadkow rosyjskich, albo kogos z po wskiego rzadu, ale tego nie czynicie bo wam ta prawda pasuje. Pozwolcie mi miec swoja, dopoki nie ma twardych dowodow.
              Kaczynski jaki jest taki jest ale na pewno nie jest idiota, ktory falszywie by zeznal, wiedzac ze kiedys moga go sypnac polskie, amerykanskie, rosyjskie lub inne sluzby.
              • igor_uk Re: On po prostu klamie 27.07.10, 20:24
                karzelek,moj drogi,nie probuj zrobic tak,zeby ja zmienil zdanie o tobie.Przeciez
                nie chodzi o to ,ze slowo przeciw slowu.Tu chodzi o to,ze zdrowy
                rozsadek,przeciw glupocie. Ja napisalem,ze nie uwierze,poniewaaz to bylo by
                nielogicznie,ze w tym momentie,kiedy wszystko okazalo sie wiszacym na
                wlosku,Lech Kaczynski nic nie wspomnil o tym,ze sa fatalne warunki pogodowe.A
                czy ty w to uwierzysz?
              • imponeross Re: On po prostu klamie 27.07.10, 21:41
                zaplutykarzelupa napisał:

                > Na razie mamy slowa przeciw slowom. Trzeba twardych dowodow zeby
                slowa Kaczynsk
                > iego obalic. Rownie dobrze mozecie kwestionowac slowa swiadkow
                rosyjskich, albo
                > kogos z po wskiego rzadu, ale tego nie czynicie bo wam ta prawda
                pasuje. Pozwo
                > lcie mi miec swoja, dopoki nie ma twardych dowodow.
                > Kaczynski jaki jest taki jest ale na pewno nie jest idiota, ktory
                falszywie by
                > zeznal, wiedzac ze kiedys moga go sypnac polskie, amerykanskie,
                rosyjskie lub i
                > nne sluzby.

                Tak, mysle, ze on klamie i ze rzeczywiscie jest na tyle glupi.
              • maaac Re: On po prostu klamie 30.07.10, 06:01
                > Kaczynski jaki jest taki jest ale na pewno nie jest idiota, ktory
                > falszywie by zeznal, wiedzac ze kiedys moga go sypnac polskie,
                > amerykanskie, rosyjskie lub inne sluzby.
                On się tym nie przejmuje. Jego wyznawcy i tak powiedzą, że nagranie
                były zmontowane.
                Zresztą szansa ich ujawnienia, nawet jakby istniały oscyluje koło
                zera. Ani USA ani Rosja nie ma interesu przyznać się, że
                podsłuchiwały. Polskie by już dawno były ujawnione jakby istniały-
                Kaczyński był premierem i WIE czy takie nagrania są przez naszych
                robione rutynowo.
    • pszb Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 27.07.10, 21:14
      Moim zdaniem Jarek idzie na całość. Chyba nie ma złudzeń, że nikt tego nie
      nagrał (Amerykanie, Rosjanie, Białorusini), ale uważa, że takiego haka na niego
      nikt nie zmarnuje. I niestety może mieć rację, bo elektorat oszołomów jest
      spory, hak może się jeszcze przydać.
      A nawet jak będzie przeciek, to spokojnie powie, że to nie prawda.
      Wcale nie ryzykuje dużo.
      • imponeross Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 27.07.10, 21:52
        pszb napisał:

        > Moim zdaniem Jarek idzie na całość. Chyba nie ma złudzeń, że nikt
        tego nie
        > nagrał (Amerykanie, Rosjanie, Białorusini), ale uważa, że takiego
        haka na niego
        > nikt nie zmarnuje. I niestety może mieć rację, bo elektorat oszołomów
        jest
        > spory, hak może się jeszcze przydać.
        > A nawet jak będzie przeciek, to spokojnie powie, że to nie prawda.
        > Wcale nie ryzykuje dużo.

        Tez mi sie zdaje, ze wcale nie ryzykuje duzo i dlatego klamie. Niestety
        to klamstwo wyglada bardzo nielogicznie...
    • iminie Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 27.07.10, 23:14
      Ja już prędzej uwierzę w to, że J.K. kocha ot tak ludzi niż w to, że
      nie było nic w rozmowie "braci" o warunkach lądowania :/
    • crazy.diamond Oczywiscie, że łże! 28.07.10, 00:10
      Czyżyby ktokolwiek przy zdrowych zmysłach ( pisiorów wykluczam oczywiście)
      spodziewał się, że dzisiaj Kaczyński powie prawdę??
    • zaplutykarzelupa Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 28.07.10, 03:58
      Jedyna i sluszna i objawiona prawde w tym kraju baj baju mowia:
      michnik, kuczynski, zakowski, sobiesiak, bartoszewki, schetyna, wajda, urban, jaruzelski, olejniczak, napieralski, miller.
      Jak wielki prawdomowca schetyna powie ze samolot po remoncie byl w ogole najlepszy w jurop to kurde nie ma zadnej dyskusji, ot, szczera prawda
      • igor_uk Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 28.07.10, 17:02
        karzelku,klamia wszysci.I ty i ja,powiem cie wiecej.klamie nawet moja
        zona(nieraz zlapalem na tym).Ale to nie ma nic wspolnego z tym,ze Jarek
        klamal,czy nie, w prokuraturze,odpowiadajac na pytanie o ostatniej rozmowie z
        bratem.

        P.S. Ponowiam pytanie.Czy ty naprawda wierzysz Jarku Kaczynskiemu,ze w trakcie
        rozmowy z bratem l.Kaczynskim,nie byl poruszony temat pogody i ewentualnych
        trudnosci przy ladowaniu?
    • oskoloklda Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 28.07.10, 10:44
      imponeross napisał:

      > Czy ktos przy zdrowych zmyslach moze uwierzyc, ze w czasie rozmowy
      > na krotko przed katastrofa Kaczynscy nie rozmawiali nt warunkow
      lotu
      > i warunkow pogodowych, skoro te byly fatalne? A jesli naprawde nie
      > rozmawiali, to oni rzeczywiscie sa (jeden to juz tylko byl)
      > nienormalni.

      Brak tego tematu w rozmowie jest co najmniej podejrzany. Zespół
      Macierewicza powinien zbadać, czy bracia Kaczyńscy nie byli
      uczestnikami zbrodniczego spisku. A może tylko Jarosław. Może nie
      dopuścił Lecha do słowa, bo bał się, że rozmowę może ktoś nagrywać,
      potem komisja będzie pytać, więc lepiej nie poruszać pewnych tematów,
      bo jak się poruszy, to jeszcze brat coś głupiego chlapnie.
      • gucio60 Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 28.07.10, 14:03
        Przy tej samej okazji Bielan powiedział, że Lech zawsze dzwonił do
        Jarosława już po wylądowaniu. Pewnie dlatego nie widać go ostatnio
        za plecami Kaczyńskiego i nie dostał żadnej funkcj.
        • oskoloklda Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 28.07.10, 16:16
          Bielan powiedział nawet więcej i tego, co powiedział, nie da się
          pogodzić z oświadczeniem, że rozmowa ta w żaden sposób nie
          dotyczyła samego przelotu, miejsca lądowania, czy też kwestii
          warunków pogodowych
          .

          Bielan zdradził mediom, że tuż przed katastrofą, o 08:20, Lech
          Kaczyński zadzwonił do brata. Miał wówczas zapewniać, że "wszystko
          idzie tak, jak miało iść". Na pytania Jarosława Kaczyńskiego, czy już
          wylądowali, Prezydent odpowiadał, że nie, że lądowanie jest za
          kilkanaście minut.
      • imponeross Podejrzany brak tematu 29.07.10, 23:07
        oskoloklda napisał:

        ...
        > Brak tego tematu w rozmowie jest co najmniej podejrzany. Zespół
        > Macierewicza powinien zbadać, czy bracia Kaczyńscy nie byli
        > uczestnikami zbrodniczego spisku. A może tylko Jarosław. Może nie
        > dopuścił Lecha do słowa, bo bał się, że rozmowę może ktoś
        nagrywać,
        > potem komisja będzie pytać, więc lepiej nie poruszać pewnych
        tematów,
        > bo jak się poruszy, to jeszcze brat coś głupiego chlapnie.

        Tak, brak tego tematu jest absolutnie podejrzany.
        • oskoloklda Re: Podejrzany brak tematu 02.08.10, 12:49
          Nie tylko brak tematu. Jeśli wierzyć słowom Bielana, to o 8:20 Lech
          Kaczyński miał zapewniać brata, że "wszystko idzie tak, jak miało iść".
          Za przeproszeniem, tak jak miało iść to nie szło począwszy od mocno
          opóźnionego wylotu z Warszawy, więc chodzi tu o jakiś INNY plan. Może
          to plan spowodowania katastrofy? A Lech spóźnił się, bo w ostatniej
          chwili próbował wycofać się z szalonego pomysłu brata i wystraszył się
          męczeńskiej śmierci poległego na ołtarzu kariery Jarosława, do której
          ten przekonał go, wmawiając Lechowi, że jest Małym Rycerzem?
    • maaac Może spokojnie kłamać bez obaw. 30.07.10, 05:57
      Jego przeciwnicy i tak mu nie wierzą, zwolennicy łykną największą
      bzdurę.

      1. Pamiętacie jak tłumaczył współpracę z Wałęsą i jednocześnie
      informacje, że "wiedział", że Wałęsa to "bolek"?
      2. Pamiętacie co mówił o Samoobronie zanim była mu potrzebna do
      sprawowania władzy i potem?
      3. Pamiętacie co mówił o SLD zanim była mu potrzebna do sprawowania
      władzy i potem?
      4. Pamiętacie jak PO miała być ich wielkim koalicjantem PiS, a potem
      jak użyli wszystkich środków by ją niszczyć?
      5. Pamiętacie jak jego brat się zastrzegał, że Jarosław nigdy nie
      będzie premierem? ile potrwało to "nigdy"?

      I co ktoś go(ich) z tego rozliczył?
      • imponeross wariograf 30.07.10, 23:23
        maaac napisał:

        > Jego przeciwnicy i tak mu nie wierzą, zwolennicy łykną największą
        > bzdurę.
        >
        > 1. Pamiętacie jak tłumaczył współpracę z Wałęsą i jednocześnie
        > informacje, że "wiedział", że Wałęsa to "bolek"?
        > 2. Pamiętacie co mówił o Samoobronie zanim była mu potrzebna do
        > sprawowania władzy i potem?
        > 3. Pamiętacie co mówił o SLD zanim była mu potrzebna do
        sprawowania
        > władzy i potem?
        > 4. Pamiętacie jak PO miała być ich wielkim koalicjantem PiS, a
        potem
        > jak użyli wszystkich środków by ją niszczyć?
        > 5. Pamiętacie jak jego brat się zastrzegał, że Jarosław nigdy nie
        > będzie premierem? ile potrwało to "nigdy"?
        >
        > I co ktoś go(ich) z tego rozliczył?

        A moze by go sprawdzic wariografem w sprawie tej rozmowy?
    • megi1973 Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 30.07.10, 09:11
      to o czym rozmawiali???
      • imponeross Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 30.07.10, 23:25
        megi1973 napisała:

        > to o czym rozmawiali???

        Podobno tylko o mamusi.
    • jot-es49 Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 30.07.10, 09:42
      Nie chce mi się już dywagować czy i kiedy Jarosław mówi prawdę a kiedy mówi, że
      mówi. W prokuraturze i w sądzie może się mijać z prawdą, gdyż i tak nie może
      zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań!
      Już kiedyś na tym forum zastanawialiśmy się nad tą rozmową a więc teraz podeprę
      się słowami Jarosława z wywiadów.

      Jarosław Kaczyński: Kiedy dzwoni telefon, myślę że to Leszek - pierwszy
      wywiadData publikacji: 25.05.2010 10:47


      "...Co panu powiedział, kiedy wychodził?
      - Po prostu "cześć". Umawialiśmy się, że w sobotę o szóstej będzie w
      Warszawie. Nie wiedział, czy od razu pojedzie do Pałacu, czy też na chwilę
      wpadnie do mamy. Parę dni wcześniej umówiliśmy się, że to ja w 75 procentach
      będę zajmował się mamą. Brat miał mnóstwo obowiązków. Powiedziałem, że szpital
      biorę na siebie. Wcześniej był taki okres, że obaj nocowaliśmy w szpitalu. Kiedy
      żegnaliśmy się, nawet przez myśl mi nie przeszło, że widzę go po raz ostatni.

      - W sobotę rano dzwonił do pana z samolotu?
      - Tak. Powiedział mi, że dzwonił do szpitala, rozmawiał z lekarzami. I że z
      mamą wszystko jest w porządku. Zawsze rano dzwonił do szpitala i pytał o mamę.
      Powiedział też, że w takim razie nie muszę się spieszyć do szpitala. Że mogę
      jeszcze pospać. Kiedy zbierałem się do mamy, zadzwonił telefon..

      - To był minister Radosław Sikorski?
      - Na początku byłem przekonany, że to brat dzwoni powiedzieć mi, że
      wylądowali. Że wszystko jest w porządku. Kiedy usłyszałem głos ministra
      Sikorskiego, wiedziałem, że stało się coś złego. Bo po co miałby do mnie
      dzwonić? To była taka sekunda, w której pomyślałem, że stało się coś strasznego.
      I wtedy on mi o tym wszystkim powiedział.


      I ani słowa o zbrodniczych działaniach Rządu...
      Ale po ataku Palikota o nocnej balandze, co spowodowało spóźnienie się Lecha na
      samolot - w wywiadzie jest już mowa o drugiej - wcześniejszej rozmowie!

      PRAWDĘ O SMOLEŃSKU MUSI USŁYSZEĆ POLSKA I CAŁY ŚWIAT
      rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, 13-07-2010 19:22

      "10 kwietnia o 6 rano Leszek obudził mnie telefonem. Później zadzwonił
      o 8.20
      . Myślałem, że już wylądował i dzwoni ze Smoleńska. Bardzo rzadko
      dzwonił z telefonu satelitarnego z samolotu. Powiedział mi, że z Mamą wszystko w
      porządku, i poradził, bym się przespał. Pamiętam doskonale, że użył
      określenia: „bo się rozpadniesz”."

      Naprawdę kochany brat - dzwoni o 6 rano a potem o 8.20 a wszystko po to aby
      powiedzieć aby sobie pospał. Takiego braciszka sam własnoręcznie udusił (z
      miłości braterskiej - oczywiście)!
      • gucio60 Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 30.07.10, 09:59
        Zwróćcie uwagę na te słowa: "- Kiedy usłyszałem głos ministra
        Sikorskiego, wiedziałem, że stało się coś złego. Bo po co miałby do
        mnie dzwonić? To była taka sekunda, w której pomyślałem, że stało
        się coś strasznego. I wtedy on mi o tym wszystkim powiedział."
        Tylko ludzie, którzy wiedzą, licząc się z takim obrotem spraw mogą
        się takich rzeczy domyślać, choćby tylko przez sekundę .....
        • gucio60 Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 30.07.10, 10:41
          ""- Kiedy usłyszałem głos ministra
          Sikorskiego,-
      • imponeross Re: O czym (nie) rozmawiali Kaczynscy? 03.08.10, 20:56
        jot-es49 napisał:

        ...
        > Naprawdę kochany brat - dzwoni o 6 rano a potem o 8.20 a
        wszystko po to aby
        > powiedzieć aby sobie pospał. Takiego braciszka sam własnoręcznie
        udusił (z
        > miłości braterskiej - oczywiście)!
        >


        Kaczynski pewnie lze, ciekawe, czy kiedys to wyjdzie na jaw...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka