imponeross
27.07.10, 17:39
Czy ktos przy zdrowych zmyslach moze uwierzyc, ze w czasie rozmowy
na krotko przed katastrofa Kaczynscy nie rozmawiali nt warunkow lotu
i warunkow pogodowych, skoro te byly fatalne? A jesli naprawde nie
rozmawiali, to oni rzeczywiscie sa (jeden to juz tylko byl)
nienormalni. Leci na wg siebie bardzo wazna uroczystosc (bo
pospraszal kogo sie tylko dalo), wiadomo, ze byc moze nie bedzie
mozna ladowac, i on o tym zaufanemu bratu nie mowi??? A brat w ogole
nie pyta, jak tam lot? Bardzo, bardzo dziwne...
'Jarosław Kaczyński został przesłuchany w Wojskowej Prokuraturze
Okręgowej w Warszawie jako świadek w śledztwie dotyczącym katastrofy
smoleńskiej. Jak przyznała NPW, pytania dotyczyły m.in. kwestii
ostatniej rozmowy telefonicznej braci Kaczyńskich na krótko przed
katastrofą.
- W świetle złożonych zeznań należy stwierdzić, że rozmowa ta w
żaden sposób nie dotyczyła samego przelotu, miejsca lądowania, czy
też kwestii warunków pogodowych - powiedział dziennikarzom rzecznik
NPW płk Zbigniew Rzepa.'
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8183521,Zeznania_prezesa_PiS__Rozmowa_braci_Kaczynskich_nie.html