kzet69
15.12.10, 23:20
Szczegielniak przyznał też, że Lech i Maria Kaczyńscy przybyli na Okęcie jako ostatni, jednak - jak podkreślił - nie spóźnili się. - Trudno mówić o spóźnieniu pana prezydenta. Odlot samolotu był zaplanowany na godzinę 7. Pan prezydent z tego, co pamiętam, stawił się około 7.08, 7.09. (...) O 7.17 samolot wystartował - dokładnie to pamiętam, bo o tej godzinie wysłałem sms pracownikowi Kancelarii Prezydenta, który był na miejscu, na lotnisku w Smoleńsku. O 7.23 mniej więcej wystartował z tego, co pamiętam - relacjonował Szczegielniak.
Kto to na litosc boska jest? Potomek Szczygły? Wylot byl planowany na 6.30, kancelaria go opóźniła a pan prezydent jeszcze dołożył, samolot wystartował wg kontroli lotniska o 7.28
wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/nowe-zeznania-ws-katastrofy-wyslalem-sms-o-717-na-,1,4082990,wiadomosc.html