Dodaj do ulubionych

Prawdziwe stenogramy...

14.02.11, 14:18
Nie mogłem sobie odmówić podania do szerszej wiadomości prawdziwych stenogramów.

Szczególnej uwadze polecam:
KRL: Podchodzicie do dalszej na kursie i ścieżce.Odległość 6.
[DALSZA LADIOLATARNIA]

NAWIGATOR: Dalsza. 400 m.
[TAWS: TERRAIN AHEAD]
KRL: 4 na kursie i ścieżce.
KAPITAN: Na kursie i ścieżce.
NAWIGATOR: 300.
NAWIGATOR: 250 metrów.
[BLIŻSZA RADIOLATARNIA]
KRL: 3 na kursie i ścieżce. Reflektory włączcie.

[TAWS: TERRAIN AHEAD]
NAWIGATOR: 200
KAPITAN: Włączone.
NAWIGATOR: 150
KRL: 2 na kursie i ścieżce.
[TAWS: TERRAIN AHEAD]
II PILOT: 100m!
NAWIGATOR: 100
[TAWS: PULL UP! PULL UP!]
[TAWS: TERRAIN AHEAD]
NAWIGATOR: 100
II PILOT: W normie!
NAWIGATOR: 90!
[TAWS: PULL UP! PULL UP!]
II PILOT: Podchodzimy do lądowania.
[TAWS: PULL UP! PULL UP!]
NAWIGATOR: 60!
NAWIGATOR: 50!
KRL: Horyzont 101!
NAWIGATOR: 40!
KAPITAN: Coś mi się nie podoba. Gdzie jest lotnisko!?
NAWIGATOR: 30!
KAPITAN: Kurcze, oszukano nas! Wyłączam autopilota!
NAWIGATOR: 20!
II PILOT: Kurcze pieczone!
[TAWS: PULL UP! PULL UP!]
KAPITAN: Pełna moc silników!
[zderzenie z drzewem!]
NIEOKREŚLOONY ROZMÓWCA: Słodki Jezu!
ZAŁOGA: Jezu, Jezuuuu!

[koniec zapisu]

Koniec cytatu...
Obserwuj wątek
    • maccard Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 14:29
      Wnoszę poprawkę, bo to nie mogło brzmieć tak:

      > KAPITAN: Kurcze, oszukano nas! Wyłączam autopilota!

      Z całą pewnością brzmiało natomiast:

      Matko Boska! Ruscy nas oszukali, wyłączam autopilota!


      Kto jest za? Kto przeciw - nie widzę. Kto się wstrzymał - nie widzę.
      • jot-es49 Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 14:33
        Mnie tam bardziej zaskoczyło, że ruskie bliższą radiolatarnię przenieśli o dwa kilometry dalej od lotniska - bandyci!

        I jednak wychodzi na moje - oni chcieli lądować!
        • state.of.independence Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 17:42
          Jotesik, zawsze byłam dla Ciebie pełna podziwu, ale teraz to będę wielbić nawet bruk po którym stąpasz. Niesamowite, że udało Ci się wreszcie przedrzeć przez zasłonę dymną ruskiego matactwa i zdobyłeś prawdziwe stenogramy. No słowo daję - rewelacja! :-)
          • jot-es49 Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 19:33
            Oj State! Nie nabijaj się ze mnie. Poczytaj źródło a nie takie perełki tam znajdziesz!!!
            • state.of.independence Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 19:44
              No wiesz - ja mam jeden problem ze sobą. Za dużo tam tych perełek ktoś napłodził, żeby mi się czytać chciało. Przeleciałam wzrokiem i zamknęłam owę księgę mądrości wszelakiej. Wolę jednak nowonabyte ciuchy przed lustrem przymierzać.
              • arceli Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 19:51
                RM i ND są zbyt rozwlekłe. W bardzo prosty i jasny sposób swój sposób rozumienia świata wykładają chłopcy z Gazety Pischiatrycznej. Raz w tygodniu czytasz i upewniasz się, żeby głosować na kogokolwiek innego, byle nie PiS...
              • jot-es49 Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 20:14
                Moje ciągotki poznawcze powodują, że czasem nawet wbrew sobie, staram się poznać argumenty strony przeciwnej.
                Czasem warto poznać jest sposób myślenia (?) innych. Postawiłem znak zapytania, bowiem w wielu artykułach, w wielu postach nie widzę śladu myślenia a jedynie nienawiść aż żenującą czasami...
                • igor_uk Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 20:25
                  jotes,czy ty naprawda nie potrafisz zrozumiec ,za co cie podziwia state? Ja zreszta tez.
                  Czytac ND i nie zwariowac - to jest godne podziwu.
                • state.of.independence Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 20:31
                  Nienawiść? No właśnie ja nie wiem czy jest to nienawiść autentyczna czy też nienawiść podsycana przez wizję złotówki od wątku i 20 groszy od postu. W każdym razie gdybym kogoś niesłusznie posądzała o udawanie nienawiści dla pieniędzy to przepraszam. U mnie zarówno ekspresja jak i trwałość tego uczucia jest mizerna, stąd mogę nie pojmować jakiejś trwalszej nienawiści, w dodatku - nie wiadomo do kogo konkretnie.
    • hal9000 Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 15:45
      Koniec cytatu...

      W tych stenogramach brakuje:

      1. Wzmianki o kolizji z Iłem ("O kurczę, ale nam porysowali statecznik. To musiał być ten IŁ..." ;)
      2. Potwierdzenia detonacji na pokładzie ("Co to był za wybuch? To pewnie Zuzka znowu bombę podłożyła..." ;)
      3. Zdziwienia, że skrzydło odpadło ("To niemożliwe, przecież to bombowiec!" ;)

      Tak więc należy jeszcze popracować nad ostateczną, patriotyczną wersją stenogramów ;)
      • arceli Re: Prawdziwe stenogramy... 14.02.11, 16:45
        Te niby prawdziwe stenogramy to kolejna manipulacja ruskich.
        Brakuje np. fragmentu:
        dźwięk tłuczonego szkła
        nieokreślony rozmówca: to ALKOHOL!!! Największa trucizna!!!
        • absurdello Nie alkohol ... 14.02.11, 20:41
          {Nieznany mówca}: to ŁOM ... ktoś wybija okno, chyba już jesteśmy na ziemi ...
    • gat45 Co to znaczy : 14.02.11, 18:04
      lądowanie dodatkowo ?
      • igor_uk Re: Co to znaczy : 14.02.11, 18:30
        gat45,to naprawde proste.
        lądowanie dodatkowo - to znaczy ladowac na raty.
        Wyraznie widac,ze na druga rate w Smolensku, czegos zabraklo.
        • fury11 Re: Co to znaczy : 14.02.11, 19:17
          Gdyby nie śmierć 96 ludzi, wszystko byłoby zabawne...
          Ale nie jest.
          Tak naprawdę myślami jesteśmy z nimi - w tych ostatnich kilku sekundach życia, kiedy spadali i wiedzieli że zginą. Umierali - świadomie, przytomnie, miażdżeni przeciążeniem, kawałkami metalu, drewna, gałęzi. Wyobrażamy sobie, jak umierali. Czy Lech i Maria zdążyli złapać się za ręce, powiedzieć sobie ostatnie 'kocham Cię"? Modlili się? Wyli z przerażenia? Patrzyli sobie w oczy, rozszarpywani przez kawałki spadającego samolotu?
          To jest fundament naszych rozważań. Żeby uniknąć tych obrazów, szukamy wytłumaczeń, żeby mózg mógł je strawić - najprostszych: zamach, choć to idiotyczne. Ale sprawia ulgę: jest JAKIEŚ TAM wytłumaczenie. Druga ucieczka - w dowcipy, umysł kieruje temat w bezpieczną stronę. Trzecia - wałkowanie, co stało się w ułamku 27,5 sekundy, dwa metry nad ziemią...
          Jesteśmy sam na sam ze sobą wobec tej tragedii - nieważne, czy ktoś lubił Kaczyńskiego, czy nie. Próbujemy od niej uciec. Od tych obrazów.
          Przyznaję, nie lubiłem Kaczyńskiego. Ale nie chciałbym, żeby TAK umierał. Nie chciałbym, żeby w ogóle umierał. A inni? W samolocie zginął na przykład Szmajdziński, którego poznałem osobiście wiele lat temu. Co z tego, że był komunistą, naczelnym 'Trybuny Ludu"? W obliczu śmierci - kto odważy się odmówić mu człowieczeństwa? Chyba taka świnia się nie znajdzie. Nie wierzę.
          Jesteśmy z nimi wszystkimi w tych ostatnich sekundach życia. Cała reszta to g... i tematy zastępcze. Polski burdel zderzył się z rosyjskim bardakiem. W żaden zamach nie wierzę, Rosjanie nie są aż takimi idiotami, żeby ryzykować cokolwiek w biały dzień, na oczach dziennikarzy, przy niklej szansie powodzenia - przecież każdy pilot w takich warunkach odleciałby za zapasowe już z wysokości trzech kilometrów...
          Chcą nie chcąc już na zawsze będziemy z nimi, z umarłymi. Nieważne, czy byli lubiani czy znienawidzeni - byli NASI. Polacy. Ich ostatnie sekundy będą się nam śnić po nocach. I to nas męczy.
          • jot-es49 Re: Co to znaczy : 14.02.11, 19:28
            Fury - prawie gotów jestem się z tobą zgodzić. Prawie - bo wiem to co przytoczyłem w wątku (a także o wiele więcej) znajduje się na forum dyskusyjnym powiązanym z Radiem Maryja.
            A zatem kto tu jest powodem naszego naigrywania się? Na pewno nie ofiary, na pewno nie ci, którzy ponieśli śmierć - a ci którzy na trumnach, na wierze katolickiej a jednocześnie na głupocie i nienawiści budują swoją przyszłość polityczną!
            • gat45 Re: Co to znaczy : 14.02.11, 19:37
              Masz rację. Nikt tu nie naigrawa się z samej śmierci, boże uchowaj ! To Forum powstało w dzień "decyzji wawelskiej" - najwyraźniej moderatorzy zdali sobie sprawę, że takiego grania zmarłymi nie da się utrzymac w ryzach na FK i tak powstał ten rezerwat.
              • state.of.independence Re: Co to znaczy : 14.02.11, 19:48
                Aż mi się chłopcy z Lady Pank z ich "Fabryką małp" przypomnieli:

                "Fabryka małp, fabryka psów
                Rezerwat dzikich stworzeń
                Zajadłych ta, że nawet Bóg
                I Bóg im nie pomoże"


                No ale to takie luźne skojatrzenia na temat słowa "rezerwat" w odniesieniu do tutejszego forum.
              • jot-es49 Re: Co to znaczy : 15.02.11, 13:56
                W pierwszych dniach po katastrofie nie zabierałem głosu na forum.
                Stało się to dopiero po informacji o pochówku wawelskim.
                Była to reakcja na obłudę Jarosława oraz KK.

                I to był początek...
            • fury11 Re: Co to znaczy : 14.02.11, 19:49
              Zgadzam się - z tej tragedii zrobiono cyrk. Prawdziwy dramat (dla znających rosyjski) jest w zapisach rozmów wieży. Przedostatnia strona, przed finałowym "Bliad'!'". Kiedy tupolew znika i nie ma już z nim kontaktu.
              Sam jestem gotów do wygłupów (patrz wątek śmigła...). Ale to tylko odreagowanie czegoś niewyobrażalnego. Pamiętam 10 kwietnia - chyba w 5-7 minut po katastrofie telewizja nadała komunikat, że samolot w Smoleńsku miał awarię. "Samolot z Kaczyńskmi się rozkwasił" - poinformowałem rodzinę. Potem gapiliśmy się w telewizor jak zaczarowani.
              Ale - nie przyszło nam do głowy, że ktoś uzna to za zamach. Ze ktoś oskarży Tuska i rząd o krew na rękach.
              Kiedy Putin objął wstrząśniętego Tuska - uznałem to za zwykły ludzki odruch. Do głowy mi nie przyszło, że ktoś oceni to jako zimne działanie FSB/KGB, gest zniewolenia Polski, wyreżyserowane widowisko... Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby od razu tak kalkulować. jak ten pan, co to był na miejscu, podsłuchiwał rozmowy i zapamiętał nawet, że samochody były z lat 60-tych, ale do głowy mu nie przyszło, żeby ciało prezydenta np. swoim płaszczem przykryć.
              Polityka, qrwa. Od razu zadziałała. I od razu lament, że "herr Thusku", premier rządu, na sygnale wyprzedził samochód prezesa partii... Bo takie są procedury na świecie, jak się zdarzy coś na poziomie rangi państwowej, to samochody rządowe mają pierwszeństwo. Ale post factum będzie to wałkowane przez cały XXI wiek...
              • state.of.independence Re: Co to znaczy : 14.02.11, 20:01
                fury11 napisał:

                > Ale - nie przyszło nam do głowy, że ktoś uzna to za zamach. Ze ktoś oskarży Tus
                > ka i rząd o krew na rękach.

                Niemniej jeszcze w dniu katastrofy, bodajże późnym popołudniem, moja koleżanka (która trochę się na tym forum udzielała) wyprorokowała, że wątek zamachu się pojawi. A wyprorokowała, bo ona znakomicie orientuje się zarówno w stosunkach polsko-rosyjskich jak i polsko-polskich. Tyle, że ani ja, ani ona nie miałyśmy wówczas pojęcia, że to zjawisko przybierze tak zatrważające rozmiary.
              • gat45 Re: Co to znaczy : 14.02.11, 20:15
                Ja 1o kwietnia o 10.30 założyłam na FK ten wątek :

                forum.gazeta.pl/forum/w,1157,109853643,109853643,Czy_bedziemy_umieli_uszanowac_tragedie_.html
                z lekkim niepokojem, ale do głowy by mi nie przyszło, jak to się dalej potoczy. Cóż, naiwność czasem bywa nieuleczalna :(((
            • hal9000 Re: Co to znaczy : 14.02.11, 21:48
              A zatem kto tu jest powodem naszego naigrywania się?

              Głupota. Chociaż to za mało powiedziane. Kretynizm. Niektórzy niestety są kretynami i wierzą w każdą teorię. Inni o tym wiedzą ale cynicznie na tym żerują i podsuwają coraz bardziej idiotyczne teorie sądząc, że im większe zamieszanie tym lepiej dla ich opcji politycznej.
          • bling.bling Re: Co to znaczy : 14.02.11, 20:03
            Ależ to rozważanie jest bezcelowe. Idąc takim tropem myślenia można dojść do wniosku że praca grabarza jest niemoralna i godna potępienia bo nie uwzględnia zadumy nad ostatnimi chwilami chowanych ofiar. Litości to jakiś rodzaj masochizmu. Osoby które zmarły również w tym wypadku nie mogą być moralnie sądzone po tym w jaki sposób dokonały żywota. Tak na prawdę im (tym zmarłym) jest wszystko jedno co o nich mówią, gdzie ich pochowają i ile pieniędzy dostaną za ich śmierć ich najbliżsi. Bo te osoby już nie istnieją. Finito.
            To właśnie relatywizm moralny który po sposobie śmierci czy cierpienia zmienia postrzeganie tej osoby. Mój stosunek do polityki Kaczyńskiego nie zmienił się po tym kiedy rozbił się w Smoleńsku. Ba, za wypadek ten może w kategoriach moralnych być obwiniany właśnie Kaczyński. To czy się modlił albo czy zrobił w gacie w ostatnich sekundach nie ma znaczenia na ocenę jego działań kiedy jeszcze żył.
            • fury11 Re: Co to znaczy : 14.02.11, 20:47
              Oczywiście, że nie ma. W mojej ocenie był nieudolnym prezydentem ("Melduję wykonanie zadania!"). Ale w naturze ludzkiej jest coś takiego, że w obliczu tragedii zostaje nawet wobec nielubianej osoby współczucie i żal - zginął. Szkoda. Wyobrażam sobie rozpacz jego brata. Normalnie, po ludzku, w żadnych tam kategoriach politycznych. Zakładam, że winę ponosi cała idiotyczna polityka: wyścig z Tuskiem, pokazanie, kto tu ważniejszy, może nawet lądowanie za wszelką cenę, żeby to udowodnić. Ambicje polityczne? Los pokazał, jak nieważne są w życiu. Po co? Żeby od rządów swojej osoby liczyć kolejną Rzeczpospolitą, czwartą czy piątą? Polska była, jest i będzie jedna. Co tu filozofować?
              Ale ludzki wymiar tej śmierci wykracza poza politykę. Szkoda, po prostu szkoda człowieka, jaki by nie był. Podobnie jak pozostałych. Choć nie cierpię PiS, współczuję Jarosławowi. I rozumiem jego zachowanie. Pewnie sam zachowywałbym się identycznie.
              "Politykę trzeba pieprzyć, bo polityka jest pieprzona" - John Lennon:)
              • bling.bling Re: Co to znaczy : 14.02.11, 22:04
                Tak, w kategoriach czysto ludzkich nikt przy zdrowych zmysłach nie życzy nikomu śmierci w takich warunkach. Nawet jeśli uznamy że aż taka straszna to ona nie była a historia zna miliony przykładów bardziej brutalnego rozstania się z życiem.
                W mojej ocenie w Polsce panuje dziwaczne społeczne przekonanie że w imię jakiejś niezdefiniowanej zgody narodowej Polacy muszą się jednoczyć w ważnych chwilach. Czy to przy okazji śmierci Wojtyły o którym w Polsce można mówić tylko dobrze chociaż swoich krytyków ma. Tak samo wobec katastrofy w Smoleńsku. Jak mówić to tylko dobrze. Czyli nie mówić prawdy. "Uszanowanie tragedii" a co to takiego jest? Czy pod moralnie niekontrowersyjny moment zadumy nad niepotrzebną śmiercią nie próbuje się sterroryzować społecznych reakcji i spacyfikować całkiem zasadnych reakcji. Niestety wszystko jest polityką nie da się ukryć że pochówek na Wawelu też tą polityką był. W pierwszym tygodniu po wypadku aż żałosne były te wzajemne oskarżenia polityków o to kto pierwszy pęknie i nie uszanuje tragedii. Przy zacnym udziale mediów. Pytania czy wątpliwości jakie wielu krytyków Kaczyńskiego za jego działania nadal pozostają zasadne. Wzywanie do uszanowania tragedii to nic innego jak wzywanie do nie mówienia prawdy. To nie służy dobrze przejrzystości życia społecznego a jest wynikiem terroru genetycznych patriotów.
                Sąd skazał wyrokiem dwie dziewczyny za to że na gazie skopały wieniec po uroczystościach pogrzebowych. Uznano że "nie uszanowano pamięci" A to przecież obłęd! Nie mogli oskarżyć ich o obrazę głowy państwa bo głowa już nie żyje więc jej jest wszystko jedno ale w imię terroru moralnego sąd stwierdził że odbiera tym ludziom prawo do braku szacunku do pamięci po dowolnie wybranej osobie. Skazano je za zło-myślenie.
                Czas skończyć z naiwnością zgody ponad podziałami i snuciem marzeń za jednością narodową. Polska to mozaika ludzi o różnych poglądach. Politycy realizują gorzej lub lepiej idee które uznają za ważne i muszą zdawać sobie sprawę z konsekwencji jakie to za sobą niesie. Nawet jeśli w wyniku tej politycznej walki giną ludzie w katastrofach samolotowych nie w zamachach na szczęście.
          • igor_uk Re: Co to znaczy : 14.02.11, 20:24
            fury11,zapewniam ciebie.Nic,komplektnie nic pasazerowie w Smolensku nie poczuli,oprocz strachu,panicznego strachu,ktory zmusil organizm wyrzucic tyle adrenaliny,ze pozwolilo im odejsc bez bolu.
            Gorzej z zaloga.Te przez chwile zdawali sobie sprawe,ze ich czeka wiecznosc.
            • fury11 Re: Co to znaczy : 14.02.11, 20:56
              Nie wiem... Takie dwie-trzy sekundy to wieczność. Jeśli samolot po uderzeniu w drzewa próbował wzbić się w górę, przewalił się na plecy (czy nie) - TE sekundy musiały być. Ostatnia chwila, żeby chwycić żonę za rękę... To jest ta groza, która siedzi w nas wszystkich. Nie zagłuszymy jej kłótniami o przeciążenie, ostatnie 20 metrów, zapisy skrzynek. Dla mnie najstraszniejsze jest to "J.... twoju maaaaaaać'!" na wieży i "Qrwa!" w kokpicie.
              Reszta to tylko nasze dywagacje
              • absurdello Przypuszczam, że lęk się zaczął 14.02.11, 21:35
                5 sekund przed końcem, gdy samolot zaczął szorować o drzewa, a potem pasażerowie "zostali zajęci" problemem utrzymania się w fotelach gdy samolot zaczął się kręcić wokół osi podłużnej (sądząc z zapisów w skrzynce ponad 20 stopni na sekundę), a po 5 sekundach było po wszystkim :|
          • don_eugenio Re: Co to znaczy : 14.02.11, 21:24
            > Chcą nie chcąc już na zawsze będziemy z nimi, z umarłymi. Nieważne, czy byli lu
            > biani czy znienawidzeni - byli NASI. Polacy. Ich ostatnie sekundy będą się nam
            > śnić po nocach. I to nas męczy.

            mnie męczyło dokładnie 3 dni,dopóty dopóki nie przeczytałem na pasku info "będą pochowani na Wawelu".Wyłączyłem TV i załączyłem kompa z muzyką,Maryla Rodowicz.Pierwsze co usłyszałem to było "Niech żyje bal"
            Już wtedy przewidywałem że będzie że będzie bal,ale moja wyobraźnia jednak mnie zawiodła.Takich szopek jakie z tej tragedii zrobiono nie byłem w stanie sobie wyobrazić.

            -------------
            A.Tupolew -konstruktor samolotu
            Lech Kaczyński-destruktor samolotu
    • absurdello jotes przecież to jest podpucha 14.02.11, 21:29
      poczytaj dalsze wpisy ;))

      Inna sprawa, że niektórzy już są tak zagubieni, że w każdy ledwoprawdopodobny za to prozamachowy shit uwierzą :(
      • jot-es49 Re: jotes przecież to jest podpucha 15.02.11, 08:41
        Paweł, ten człowieczek "Coltrane" wkleja nie swoje dywagacje. Wkleja je z premedytacją.

        To my, na naszym forum, stosujemy prowokacje intelektualne mające na celu zwrócenie uwagi na sprawy, które gdzieś umknęły.

        Byli i na naszym forum ludzie, wklejający całe, cudze teksty aby uchodziły za ich własne przemyślenia...

        On choć pokazuje kogo cytuje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka