erka_46
30.03.15, 07:45
Czyja to wina, jeśli nie tego, który zamienił Polskę w „państwo teoretyczne”?
Prokuratura wojskowa ustaliła podobno, że piloci nie mieli ważnych uprawnień do pilotowania tupolewa. Nie mieli prawa usiąść za sterami tego samolotu.
Jeśli tak, to – pozostając w poetyce tajemniczego esemesa – pozostaje ustalić, kto ich do tego skłonił, żeby to akurat oni tam usiedli? Dlaczego do lotu z prezydentem ktoś wyznaczył pilotów bez uprawnień?
Przecież ani Prezydent, ani Jego kancelaria, nie dobierali załogi samolotu.
Prezydent pilotów palcem nie wskazywał, nikt z kancelarii ich z imienia i nazwiska nie zamawiał. Ich wyznaczenie to była odpowiedzialność dowództwa 36 pułku, podległego MON, a szefem MON był Bogdan Klich z PO, a szefem Klicha był Donald Tusk.
Wszystko zawierało się w obrębie odpowiedzialności rządowej.
Czy tej odpowiedzialności zabrakło z powodu głupoty, czy zdrady?
Załoga bez uprawnień to nie wszystko.
Było jeszcze nieczynne lotnisko. Pamiętamy z kontroli NIK-u, ze lotnisko „Siewiernyj” nie figurowało w spisie czynnych lotnisk, a więc w świetle prawa było nieczynne. To było kartoflisko, nie lotnisko. Ktoś jednak zdecydował, żeby ten samolot w to kartoflisko poleciał i to dwa razy, najpierw 7 kwietnia z premierem, potem, 10 kwietnia z Prezydentem.
I nikt nie powie, że to prezydent odpowiadał za wybór lotniska. Nie. Prezydent miał być bezpiecznie dowieziony do Katynia, a jakim samolotem, na które lotnisko, z jaką załogą, w jakich warunkach – to wszystko była odpowiedzialność służb podległych nie prezydentowi, tylko rządowi. 36 pułk podlegał rządowi. Odpowiedzialny za ochronę Prezydenta BOR – też podlegał rządowi, a dowódca BOR, który nie zapewnił ochrony Prezydenta, po Smoleńsku dostał od Bronisława Komorowskiego generalskie szlify…
I jeszcze ta mgła, która też dodatkowo czyniła ten lot nieuprawnionym…
Kiedy dziś patrzę na te zadowolone gęby, to ciśnie się pytanie – z kogo się śmiejecie?
Przecież to jest akt oskarżenia właśnie na was!
Wina Tuska? Tak jest – wina Tuska!
To on stał na czele tego całego bałaganu, tego państwa teoretycznego, które samolot z Prezydentem i dużą częścią państwowej elity, wysłało na nieczynne lotnisko, z nielegalna załogą, we mgłę…
- do Tuska może nie należy sięgać bo on tak mądry był jak ten Kaczyński,tak myślę.
Winą obciążyłbym ukryte tajemne siły,mścicieli ze "zlikwidowanej" WSI,które do dziś trzymają Polaków za pysk.
Może nie wszystkich,niektórych za kieszeń.
To jak myślicie Polacy,czy wami rządzą agenci ?