Dodaj do ulubionych

w delegacji służbowej

03.08.10, 21:27
Byłam w delegacji służbowej z dwoma panami z mojej firmy, stojącymi
wyżej w hierarchii służbowej. Pierwszy z panów, delikatnie mówiąc, ma
trudności z regulowaniem długów (przypadek jest w firmie komentowany,
raz nie oddał mi drobnej kwoty), drugi pan na co dzień zachowuje
bardzo sztywny dystans, co zniechęca do kontaktów, ponad te które są
konieczne.
W pewnym momencie pierwszy z panów chciał dokonać banalnego zakupu
ale nie miał pieniędzy (wyraźnie czekał aż zaproponuję pożyczkę),
drugi chciał się czegoś napić, ale raczej nie chciało mu się iść do
bankomatu i też wyczekująco spojrzał, czy czegoś nie zaproponuję.
Zignorowałam obie sytuacje, ale mam wątpliwości co do drugiego
przypadku. Może powinnam zaproponować pożyczenie pieniędzy,
zaproszenie do kawiarni?
Byłabym wdzięczna za pani zdanie o tej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • ekspert_ewa.sawicka Re: w delegacji służbowej 04.08.10, 01:35
      kol.3 napisała:

      > Byłam w delegacji służbowej z dwoma panami z mojej firmy, stojącymi
      > wyżej w hierarchii służbowej. Pierwszy z panów, delikatnie mówiąc, ma
      > trudności z regulowaniem długów (przypadek jest w firmie komentowany,
      > raz nie oddał mi drobnej kwoty), drugi pan na co dzień zachowuje
      > bardzo sztywny dystans, co zniechęca do kontaktów, ponad te które są
      > konieczne.
      > W pewnym momencie pierwszy z panów chciał dokonać banalnego zakupu
      > ale nie miał pieniędzy (wyraźnie czekał aż zaproponuję pożyczkę),
      > drugi chciał się czegoś napić, ale raczej nie chciało mu się iść do
      > bankomatu i też wyczekująco spojrzał, czy czegoś nie zaproponuję.
      > Zignorowałam obie sytuacje, ale mam wątpliwości co do drugiego
      > przypadku. Może powinnam zaproponować pożyczenie pieniędzy,
      > zaproszenie do kawiarni?
      > Byłabym wdzięczna za pani zdanie o tej sytuacji.

      W obu przypadkach słusznie Pani zignorowała te nie wprost wyrażone oczekiwania.
      W nie tylko w relacjach służbowych na opisane przez Panią zachowania nie ma
      miejsca - wybierając się w delegację czy wyjeżdżając towarzysko z kolegami
      zawsze powinniśmy mieć w portfelu pieniądze na drobne wydatki.
      • any.key Re: w delegacji służbowej 29.09.10, 21:36
        Jeżeli jest to kolacja służbowa, czy nawet kawa - obowiązkiem starszego ranga ( bez względu na płeć i wiek!) jest zaproponowanie i uregulowanie należności.
        Nietaktem jest aby osoba niższa ranga proponowała drobne pożyczki, czy pójście na kawę lub do restauracji. To przełożony ma obowiązek niejako "dbać o pracowników"; dopuszczalna jest sugestia w czasie wolnym od spotkań towarzyskich np : Chętnie wybiorę się na spacer, lecz wcześniej nieco chciałabym się odświeżyć i coś przegryźć . To decyzja przełożonego czy zaprosi na kolacje czy zjesz coś sama i po przekąsce wyjdziecie np na zwiedzanie miasta.
        • kol.3 Re: w delegacji służbowej 02.10.10, 06:47
          Ale tu zupełnie nie występuje taka sytuacja, żeby osoba niższa rangą chciała narzucać się z zaproszeniami do restauracji, wręcz przeciwnie dwaj panowie stojący wyżej w hierarchii służbowej, aczkolwiek nie bezpośredni przełożeni, wybrali się w delegację bez pieniędzy i, jak Pani Ekspert trafnie określiła, niewerbalnie sygnalizowali swoje oczekiwania. Natomiast kompletnie nie zgadzam się, aby obowiązkiem przełożonego było zapraszanie pracownika i regulowanie za niego należności.
          • nm.buba011 Re: w delegacji służbowej 02.10.10, 09:36
            kol.3 napisała:

            > Natomiast kompletnie nie zgadzam się, aby obowiązkiem przełożonego
            > było zapraszanie pracownika i regulowanie za niego należności.

            przełożony dysponuje czasem i wyznacza kierunek. To on dba o potrzeby pracownika.
            Dla podwładnego nawet najtańszy lokal może być za drogi.
            Podwładnemu nie wypada natomiast cokolwiek sugerować i "naciągać" szefa, nawet na skorzystanie z wc.
            Nie może wystąpić sytuacja, że przełożony wchodzi w progi lokalu bez pracownika, lub nie reguluje całości rachunku. Podwładny może nie mieć "drobnych" czy karty ze sobą, on nie decyduje a jedynie podąża za pryncypałem.

            Sumując, wybierającym lokal może być jedynie przełożony, a kto wybiera, to zaprasza.
            Zapraszający reguluje rachunki.
            • kol.3 Re: w delegacji służbowej 02.10.10, 17:46

              Przełożony dysponuje czasem w godzinach pracy, po godzinach każdy jest sobie sterem. Przełożony i podwładny nie muszą chodzić razem. A poza tym skąd założenie, że podwładny wybiera drogie lokale, a podwładny jest biedakiem, którego nie stać?
              • nm.buba011 Re: w delegacji służbowej 02.10.10, 18:42
                kol.3 napisała:

                >
                > Przełożony dysponuje czasem w godzinach pracy, po godzinach każdy jest sobie st
                > erem. Przełożony i podwładny nie muszą chodzić razem.

                - o ile chodzą rozdzielnie, nie występuje omawiana kwestia. Założyłem, że omawiamy sytuacje w czasie godzin pracy i czas "wolny" na delegacji, gdzie pryncypał dalej "dyryguje", tak z rozpędu, choć nie powinien.

                > A poza tym skąd założenie
                > , że podwładny wybiera drogie lokale, a podwładny jest biedakiem, którego nie s
                > tać?

                - też mnie to dziwi. W starożytnym Rzymie były przypadki, że właściciel niewolnika pożyczał od tegoż niewolnika... pieniądze.

                Problem gdzie indziej. Pracownik fundujący zwierzchnikowi, odrobinę niedwuznacznie.
                • kol.3 Re: w delegacji służbowej 03.10.10, 07:27
                  W odwrotną stronę to skojarzenie jeszcze bardziej działa.
                  • nm.buba011 Re: w delegacji służbowej 03.10.10, 09:40
                    ciekawe spostrzeżenie, warte rozwinięcia.
                    • Gość: any.key Re: w delegacji służbowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 18:27
                      Jeżeli jest to kolacja służbowa, "para-służbowa", czy nawet kawa - obowiązkiem starszego ranga jest zapłacić.
                      takie są po prostu standardy korporacyjne na całym świecie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka