Dodaj do ulubionych

synowa - teść

05.01.11, 21:51
do dziewczyny syna zwracałem się w formie pani, ona pan.
Po zawarciu ślubu zmieniłem sposób zwracania się, mówiąc jej po imieniu. Ona pozostała dalej na pan. Ostatnio przemówiła do mnie: Buba (zamiennik dla osób z którymi jestem na Ty)... Zrobiłem pauzę. Przy następnym zwrocie, już przy użyciu mojego imienia, pauzę przedłużyłem.
Zauważyła.

Jak powinienem się zachować przy następnej... konfrontacji?
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: synowa - teść 05.01.11, 22:01
      Przede wszystkim przeszedles na ty w kontatach z dorosla osoba bez ustalenia jak zwracanie sie ma wygladac po slubie. Dziewczyna nie chce mowic Ci zatem zaczela mowic po imieniu.
      Tu nastapilo zdziwko i obraza majestatu.
      Moje pytanie brzmialo by raczej-KTO popelnil wieksza gafe? IMHO nie byla to dziewczyna tylko nasz wszechwiedzacy arbiter elegantorum patrzacy z gory na tluszcze organizujaca imprezy skladkowe.


      Jest jedna rzecz, którą lubię u Polaków-ich język(...) Nigdy nie wiedziałem o czym mówili, ale zawsze wydawało mi się że uprzejmie kogoś mordują. Wszyscy byli wyposażeni w pałasze i szable, które trzymali w zębach lub obnażali z wściekłości w błyskawicznych cięciach.
      Henry Miller
      • krolik_na_rabacie Re: synowa - teść 06.01.11, 00:06
        No, bez przesady. Moim zdaniem Buba zachował się zupełnie normalnie, zgodnie z sv, a dziewczyna - co najmniej dziwnie. A jakże ma teść po ślubie mówić do swojej synowej? Proszę Pani, Małżonko Mojego Syna? To może i do swojego potomka po uzyskaniu przez niego pełnoletności też powinien zacząć się zwracać per "Pan"? W końcu to też dorosła osoba.

        W opisanej przez Cienie sytuacji ja bym porozmawiała z synową i doszła wspólnie w jakiej formie będziecie się do siebie zwracać. Nie cierpię niedomówień.
        • bene_gesserit Re: synowa - teść 06.01.11, 02:32
          Bez zartow. Nawet, jesli synowa jest mlodsza o kilkadziesiat lat, jest osobą dorosłą i przejscie z nia na 'ty' wymaga uzgodnienia. Samorzutne tykanie doroslej osoby i 'znacząca pauza' (na co? zreflektowanie sie i przeprosiny?) kiedy ta dorosla osoba zacznie tykac tykacza swiadczy tylez o nieznajomosci zasad, co kwitnącym narcyzmie. A, i jeszcze o problemach z asertywnoscia.
    • bmwracer Re: synowa - teść 06.01.11, 00:20
      A jak wg ciebie powinna sie zwracac? i skad ma wiedziec jak sie zwracac?

    • kol.3 Re: synowa - teść 06.01.11, 08:55
      Nie wierzę Bubo, że Ty to piszeszsmile
      Nawiasem mówiąc pseudo Buba jest bardzo sympatyczne.
    • lena575 Re: synowa - teść 06.01.11, 11:10
      Choć dobrze radzisz innym czasem samemu trudno to zastosować smile
      forum.gazeta.pl/forum/w,1162,115735938,,_mama_tata_.html?v=2&t=1294307142315
      Najprościej było zaraz po ślubie powiedzieć cos ciepłego (np. jako żona mojego syna jesteś dla mnie córką, witam w najbliższej rodzinie) i zaproponować formy zwracania się do siebie takie jakie tobie odpowiadają (np. myslę,że zgodzisz się,ze będę mówił ci po imieniu a ty do mnie "tato", lub też po imieniu) i sprawa byłaby rozstrzygnięta.
      A ty? czekasz aż ona się domysli? zapyta? ostroznie będzie sondowała jakbyś chciał i domyslała się po czasie trwania znaczących przerw???
      Od ciebie, jako starszego wiekiem (i "rangą") powinno wyjść uregulowanie tej kwestii. Przy najbliższym spotkaniu powiedziałabym otwarcie, "widzę,ze mamy pewien kłopot ze zwracaniem się do siebie, więc proponuję ..."
    • angazetka Re: synowa - teść 06.01.11, 12:55
      > Jak powinienem się zachować przy następnej... konfrontacji?

      Cóz... Grzeczniej smile
      Dziewczyna zareagowała prawidłowo - skoro ty do niej mówisz na "ty", ona do ciebie też. Normalna sprawa.
    • Gość: Ewa Re: synowa - teść IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 16:27
      Obecnie wśród młodych małżonek jest moda na zostawianie swojego panieńskiego nazwiska bo "jestem z nim związana" oraz stwierdzenie, że matkę/ojca już takowa ma i rodzice małżonka to dla niej Zofia i Stanisław.
      Niestety Zofia i Stanisław są inaczej wychowani i dla nich jest problem.

      Zatem stąd sytuacje jak u znajomych gdzie syn z konkubiną i z dzieckiem gdy przychodzi do swoich rodziców słyszy jak na lini konkubina - rodzice cały czas mówi się pan - pani a dziecko patrzy i głupieje....

      Powinieneś, jak przedmówcy radzą, jako starszy wiekiem i rangą zaproponować po ślubie sposób zwracania sie do siebie. W tej chwili pozostaje w najbliższej sytuacji zaproponować mówienie do siebie 'tato' lub 'Buba'

      Swoją drogą uwielbiam do osób starszych ode mnie które z tej racji traktują mnie jako Ewunię powiedzieć do niej po imieniu. Bardzo dobrze wiedzą o co chodzi i od razu wracają do formy pani Ewo.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka