Dodaj do ulubionych

Brak orgazmu

16.01.04, 16:42
zaczełam sie masturbować bardzo wczesnie, bo okolo 3 kl podstawówki
(stymulacja łechtaczki). nie wiem tego na pewno, ale podejrzewam ze jest to
przyczyną braku orgazmów pochwowych.jest to dla mnie bardzo praykry problem
i chciałabym z tym coś zrobić.czy w ogóle coś sie da?
Obserwuj wątek
    • angel_dust Re: Brak orgazmu 16.01.04, 16:55
      Nawyk masturbacyjny jest naprawdę dużą przeszkodą w osiąganiu orgazmu
      pochwowego.Problem ten dotyczy wielu kobiet, zwłaszcza samotnych przez długi
      okres czasu. Orgazm łechtaczkowy jest bardzo prosty do osiągnięcia
      wypracowanymi metodami, co więcej daje gwarancję satyfakcji.Ja proponowałabym
      zacząć od zaciskania mięśni Kegla (czyli jest to uczucie podobne do
      powstrzymywania moczu).Ćwiczenie należy powtarzać jak często się da, w wielu
      sytuacjach, siedząc czy stojąc, a potem podczas aktu. Uwaga! Potrzeba wiele
      cierpliwości w oczekiwaniu na orgazm pochwowy.Może trwać to miesiącami lub
      dłużej. Ważne by w tym czasie postarać się wyeliminować w miarę możliwości
      dochodzenie w inny sposób, nie iść na skróty. Ćwiczenie mięśni należy powtarzać
      podczas stosunku zaciskając jednak nieco dłużej.Dobrać też dogodną pozycję.
      Najprostsza wydaje się być klasyczna oraz na jeźdźca, tu jednak mięśnie muszą
      być mocno i długo zaciśnięte, a ruchy dość zdecydowane.
    • megw Re: Brak orgazmu 16.01.04, 18:02
      No dobra, ale czy to na pewno poskutkuje? Byłam z facetem 5 lat, próbowaliśmy
      juz chyba wszystkiego i nic!!!
      • angel_dust powinno 17.01.04, 14:57
        Powinno, ale potrzeba cierpliwości, nie można się tak szybko zniechęcać.
    • veronika4 Re: Brak orgazmu 17.01.04, 23:19
      Mam podobny problem, ale przypuszczam, że jego podłoże jest nieco inne. A
      mianowicie gdy zaczęłam się masturbować (jako nastolatka) odczuwałam bardzo
      silne doznania-podczas orgazmu dostawałam wypieków, miałam plamki przed
      oczami, "odpływałam"-to było niesamowite.
      Niestety nie rozumiałam tego wówczas a gdy ksiądz na religii przedstawił nam
      to jako zło-zaczęłam odczuwać straszne wyrzuty sumienia przed Bogiem itd.
      Doprowadziło to do tego, że robiłam to nadal - co gorsza zaczęłam wyobrażać
      sobie gwałty na mojej osobie, co z 1 strony mnie podniecało a z 2 podsycało we
      mnie pogardę do siebie.
      Aż w końcu orgazmy z czasem stawały się płytsze, niekiedy chwilowe często nie
      było ich w ogóle...
      Długo nie mogłam sobie znaleźć partnera. Pierwszy raz kochałam się w wieku 25
      lat. Ale zmieniłam swoje wyobrażenie na te tematy. Mam już do seksu "zdrowe
      podejście". Akceptuję siebie- uważam, że jestem atrakcyjna. Mam teraz drugiego
      partnera. Niestety-nie mogę osiągnąć orgazmu! Zdarzyło mi się to dosłownie
      parę razy i to na krótko a odczucia były "płytkie".
      Co robić?-czy moje dawne wyrzuty sumienia zablokowały coś we mnie już na
      zawsze? Czy można od nowa "nauczyć się" przeżywania orgazmu?
      POMOCY
      • megw Re: Brak orgazmu 18.01.04, 14:57
        no właśnie,najgorsze jest ze nie za bardzo mozna z tym coś zrobic a
        przynajmniej my nie wiemy jak.To na pweno jest sprawa psychiki, aczkolwiek
        słyszałam wiele na temat brak orgazmów - na przykład ze kobieta dojrzewa do
        orgazmu pochwowego latami, to znaczy wszystko zalezy od ukrwienia pochwy itd.
        Co do fantazji to ja też wyobrażam sobie różne rzeczy, nie koniecznie DOBRE,
        ale to jest najzupełniej w świecie NORMALNE, i nie należy sie przejmować ze
        wyobrażanie sobie np. gwałtu na swojej osobie jest złe. Nie wiem jak mam Cie
        pocieszyć, Veronika4 bo sama mam ten problem... MOZE KTOŚ ZNA TUTAJ JAKĄŚ
        PORADĘ NA TEN TEMAT? Czy w ogóle jest dla nas jakaś szansa na odczuwanie
        przyjemności z sexu?
    • megw P.S. 18.01.04, 15:03
      ps. wiem tez że jest wiele kobiet takich jak ja czy Veronika4, które nie
      osiągają przyjemności z sexu, ale nie wszyscy faceci są w tej kwestii
      wyrozumiali.Najgorsze dla mnie było to żeby sie przyznać mojemu partnerowi do
      tego problemu, i jak juz to zrobiłam, niby było wszystko ok, ale jednak z
      czasem częstotliwość współżycia spadała.Byliśmy razem 5 lat... Na szczęście
      nauczyłam sie o tym mówić i jest mi z tym łatwiej. Teraz mam nowego partnera i
      on o tym wie od początku. Na razie jeszcze sie nie kochaliśmy, ale mam
      nadzieje, że jakoś to będzie, że WSPÓLNIE damy sobie z tym rade. Oczywiście
      skorzystam z porady angel-dust-już zaczęłam ćwiczyć. Gdyby jednak ktoś znał
      jeszcze inne sposoby-proszę w imieniu swoim i innych kobiet w naszej sytuacji
      o pomoc i moze jakies wyjaśnienie - dlaczego tak jest.pozdrawiam.
    • megw Panie Andrzeju... 18.01.04, 15:08
      Panie Andrzeju, a co pan nam powie w tej sprawie?
    • andrzej.depko Re: Brak orgazmu 18.01.04, 19:08
      Kobiety są zróżnicowane pod względem typów pobudzania prowadzącego do orgazmu.
      U niektórych kobiet istnieją różne drogi jego osiągania, a u innych możliwe
      jest tylko poprzez pobudzanie jednego typu. Jak podaje wielu autorów, dla
      znacznej grupy kobiet ( istnieją nawet doniesienia, że nawet dla większości )
      stymulacja łechtaczki jest warunkiem prawie koniecznym dla przeżycia orgazmu.
      Nie potwierdzono także fizjologicznej wyższości orgazmu uzyskiwanego poprzez
      stymulację pochwy nad orgazmem łechtaczkowym. Orgazm jako fenomen
      fizjologiczny jest jeden – różne są tylko drogi jego wywoływania: stymulacja
      piersi, łechtaczki, pochwy, dłoni czy tylko samymi wyobrażeniami. Kobietom
      oczekujących wyzwolenia orgazmu przez stosunek, zaleca się skupienie na
      bodźcach płynących z pochwy, co można osiągnąć poprzez ćwiczenia. Należy przed
      i w trakcie stymulacji łechtaczki wyobrażać sobie stymulację pochwy poprzez
      stosunek tak, aby osiągnięty orgazm sprzęgnięty został z wyobrażeniami
      stosunku. W razie niepowodzenia, zaleca się ćwiczenia z modyfikacją, iż do
      pochwy wprowadzony zostaje sztuczny członek. Po wprowadzeniu członka do pochwy
      kobieta powinna skoncentrować się na doznaniach płynących z tego rodzaju
      stymulacji, a następnie doprowadzić się do orgazmu łechtaczkowego nie wyjmując
      członka z pochwy
    • megw Dziękuję 18.01.04, 23:08
      Dziękuję za porady i już sie biorę za ćwiczenie !!! ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka