Dodaj do ulubionych

Wychowanie seksualne

IP: 81.219.203.* 14.09.10, 18:26
Swego czasu ( za młodu ) byłem wychowywany w poczuciu że sex to jest coś złego , grzesznego PONADTO NIC SIĘ NA TEN TEMAT NIE MÓWIŁO .

Pomimo iż j mam sporą wiedzę na powyższy temat nadal wychowanie jest w stanie wywołać u mnie pewne zahamowania seksualne ...........................
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa zeromska Re: Wychowanie seksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 21:20
      Nie wiem ile masz lat, a poza tym nie wiem na czym polegają te trudności. ale masz rację. Jeśli wychowano cię w przekonaniu, że seks jest grzeszny, zły, nieprzyzwoity, a ty kupiłeś to bez zastrzeżeń i nigdy nie probowałeś się uwolnić od tych domowych mądrości, to masz kłopot. Rozejrzyj sie dookoła. Ludzie uprawiają seks i jasny grom z nieba ich nie zabija, wręc przeciwnie. Dobrze się mają. Dobrze byłoby gdybyś miał zaufanego kumpla, który pomógłby ci, tak po męsku, przełamac nieśmiałość, brak pewności siebie i nie robiłby z tego tragedii.
      • hobbit303 Re: Wychowanie seksualne 15.09.10, 15:55
        Mam podobny problem, wychowano mnie w przekonaniu że związki seksualne z wieloma kobietami jednocześnie są złe i grzeszne. Na szczęście pozbywam się powoli tych mądrości. Pomimo tego że "zdrada" jest czymś powszechnym, nadal traktuje się ją jako ciężkie moralne wykroczenie. Samo słowo zdrada jest wyrażeniem w domyśle zdrada seksualna.
        • Gość: hobbit303 Re: Wychowanie seksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 16:44
          Zdrada dotyczy nie tylko układów seksualnych. Można zdradzić przyjaciela, ojczyznę itd... W każdym razie zawsze jest to jakieś świństwo, nielojalność i dobrze jest unikać takich sytuacji, żeby móc patrzeć na siebie w lustrze bez poczucia wstydu. A seks z kilkoma kobietami jednocześnie ( rozumiem, że nie w tym samym momencie), właściwie nie jest niczym, czym można byłoby się chwalić. To takie rozmienianie się na drobne. Można mieć wiele kobiet, zanim trafi się na tę jedyną, ale lepiej po kolei. Przynajmniej nie ma ostrych i niepotrzebnych konfliktów. Swoją drogą to jest sztuka - zakończyć związek, zacząć następny i na dodatek zachować z byłymi bodaj przyzwoite stosunki, a czasami tkliwy sentyment.
          • hobbit303 Re: Wychowanie seksualne 15.09.10, 17:21
            Zgadzam się że seks z kilkoma kobietami jednocześnie (i nie ma znaczenia czy dzieje się on w jednym łóżku czy dłuższym przedziale czasowym) nie jest powodem do chwały, tak samo długotrwały związek z jedną kobietą ("do śmierci") też nie jest niczym czym można by się chwalić.
            Nie wiem czemu lepiej jest mieć wiele kobiet, po kolei i po co szukać "jedynej" - statystyki i doświadczenie pokazują że niezwykle trudno wytrzymać z jedną osobą w związku i często wtedy mamy ochotę na kontakt emocjonalny i seksualny z innymi osobami. Prawdziwą sztuką jest stworzenie związków emocjonalno-seksualnych z kilkoma kobietami unikając przy tym konfliktów. Można wtedy pełniej czerpać z kobiecej energii, bo kobiet od których możemy czerpać kobiecą energię (nie mam tu myśli jakiejś mistycznej energii tylko przytulanie, wspólny śmiech, dawanie sobie dobrego samopoczucia) jest kilka, a sami możemy dawać z siebie więcej energii dla nich.
            • Gość: hobbit303 Re: Wychowanie seksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 20:00
              To jest dyskusja o monogamii i poligamii. Właściwie człowiek nie jest monogamiczny, choć naciski kulturowe w naszym obszarze, dążą do tego. To samo można powiedzieć o kobietach. One też nie są monogamiczne, chociaż spotykają się ze znacznie większym oporem społecznym. Najlepiej jest stworzyć fajny związek pod każdym względem, ale nie musi to być jedyny związek w życiu. Skakanie z kwiatka na kwiatek, świadczy o pewnej niedojrzałości emocjonalnej i o lęku przed stałym związkeim. To nie jest cecha supermena, wręcz przeciwnie.
              • hobbit303 Re: Wychowanie seksualne 16.09.10, 09:53
                Poprzedni post pisałem z perspektywy męskiej, ale oczywiście nie widzę nic złego w odwróceniu i stosowania tych zasad w perspektywie kobiecej.
                Nawet wiedząc o tym że człowiek nie jest z natury monogamiczny, i wiedząc o naciskach kulturowych, sama je sankcjonujesz używając stwierdzenia powszechnego w naszej kulturze - "ktoś kto nie chce stałego związku jest niedojrzały emocjonalnie"

                Innymi słowy piszesz że człowiek nie jest z natury monogamiczny ale naciski kulturowe są takie żeby być monogamicznym. Za chwilę piszesz że skakanie z kwiatka na kwiatek tj. brak monogamii świadczy o niedojrzałości emocjonalnej, dojrzały będzie stały związek. Dlatego że będzie realizował naciski kulturowe? Wychodzi z tego że podporządkowywanie się naciskom kulturowym świadczy o dojrzałości emocjonalnej.

                Odwracając napiszę złośliwie odwracając i poszerzając perspektywę (nie uważam tak) - stały związek świadczy o niedojrzałości emocjonalnej i o lęku przed byciem sam.
      • Gość: rr Re: Wychowanie seksualne IP: *.pai.net.pl 15.09.10, 20:34
        Jeśli wychowano cię w przekonaniu, że seks jest grzeszny, zły, niep
        > rzyzwoity, a ty kupiłeś to bez zastrzeżeń i nigdy nie probowałeś się uwolnić od
        > tych domowych mądrości, to masz kłopot. Rozejrzyj sie dookoła. Ludzie uprawiaj
        > ą seks i jasny grom z nieba ich nie zabija, wręc przeciwnie. Dobrze się mają.

        A coz to za argument , ze jasny grom z nieba ich nie zabija ? Czy zlodziejowi po napadzie automatycznie odpada reka ? Jezeli ktos ma przekonanie iz pewne zachowania sa grzechem , to powiedzenie mu iz nie ma sie czym przejmowac gdyz wskutek tego nic szczegolnego sie nie wydarzylo (np. cegla nie spadla mu na glowe ), wobec czego nie ma sie czym przejmowac ,jest czyms absolutnie absurdalnym i pozbawionym logiki .Jest to wchodzenie z butami w czyjes sumienie .

        D
        > obrze byłoby gdybyś miał zaufanego kumpla, który pomógłby ci, tak po męsku, prz
        > ełamac nieśmiałość, brak pewności siebie i nie robiłby z tego tragedii.

        Nie zapytala sie pani czy przekonania tego chlopaka stoja w sprzecznosci z proponowana przez pania sugestia , nie wziela pani pod uwage ,ze to wlasnie owe zahamowania w danej kwestii moga byc czyms blogoslawionym w zyciu tego czlowieka , ale zawyrokowala pani poniekad ,ze skoro wystepuja , to nalezy w taki czy inny sposob sie ich pozbyc (co ma pani na mysli mowiac o pomocy kolegi ?)
        Podobnie jak wstyd chroni nas w wielu dziedzinach przed zrobieniem glupstwa (chocbysmy czasem bardzo chcieli je popelnic) tak i w tym przypadku warto sie zastanowic czy owe zahamowanie nie jest aby blogoslawienstwem , chocby niektorym wydawalo sie przeklenstwem .
        • Gość: rr Re: Wychowanie seksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 20:05
          Masz rację. Osobiste przekonania są najważniejsze i bez sensu jest na siłę przeciwstawiać sie im, tylko dlatego, żeby było jak u wszystkich. Zrozumiałam, że dla gościa jest to kłopot. A kumpel? Tu nie ma żadnej pułapki. po prostu ludzie zaprzyjażnieni dziela sie swoimi doświadczeniami.
    • Gość: rr Re: Wychowanie seksualne IP: *.pai.net.pl 15.09.10, 21:16
      Zainteresowany duzymi literami zaznaczyl iz : "PONADTO NIC SIĘ NA TEN TEMAT NIE MÓWIŁO"
      Uwazam ,ze nie bez powodu jest to wytluszczenie i ,ze tu glownie lezy problem .
      Byc moze pomocna okaze sie lektura Karola Wojtyly pt.: "Miłość i odpowiedzialność"
      www.katedra.uksw.edu.pl/wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/
      • Gość: rr Re: Wychowanie seksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 20:08
        Jest wiele lektur i każdy może znaleźc coś, co jest mu najbliższe. Nikomu nie narzucam sposobu myślenia i postępowania.
        A może zmienilibyśmy temat/ :-)
        • Gość: rr Re: Wychowanie seksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 20:15
          A czy dla rr wychowanie też jest problemem, jeśli tak, to w czym rzecz konkretnie
          • Gość: krycha Pani Ewo IP: *.chello.pl 16.09.10, 20:31
            Mam osobistą prośbę, by w pole "autor" wpisywała Pani "Ewa Żeromska" albo "EW" albo coś w tym stylu, bo inaczej nie widać, że to Pani odpowiada :-)

            I ogromnie się cieszę, że pojawiło się forum, na którym jest Pani ekspertem.
            • Gość: krycha Re: Pani Ewo IP: *.chello.pl 16.09.10, 20:32
              "EZ" miało być
            • Gość: ez Re: Pani Ewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 23:18
              dobrze
    • malinka2303 Re: Wychowanie seksualne 16.09.10, 22:50
      Moim zdaniem trzeba wszystko robić z głową, chodzi mi o antykoncepcję, jak nie jesteś gotowy na dzecko to się zabezpiecz. Fajne są filmiki na ten temat: www.youtube.com/antymetody
      • Gość: EZ Re: Wychowanie seksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 23:26
        Na temat antykoncepcji można czerpać informacje z różnych źródeł, ale najważniejszy jest kontakt z ginekologiem. To z lekarzem trzeba wybrać odpowiednią, dla określonej kobiety, metodę. Trzeba też wziąc pod uwage swiatopogląd. Sa kobiety, dla których dopuszczalne są jedynie naturalne metody regulacji urodzin, a te szczególnie wymagają konsultacji z lekarzem, bo to nie jest proste.
      • Gość: Gość Re: Wychowanie seksualne IP: *.suwalki.vectranet.pl 24.09.10, 19:10
        Zgadzam się całkowicie wszystko jest dla ludzi i jak coś robić to z głową. Filmiki są świetne rzeczywiście jest to antykoncepcja absurdalna :) szczególnie cyberseks by nie dopuścić do zapłodnienia już gra wstępna przebiega w internecie a sam stosunek jest wirtualny hehe
    • ewa.zeromska Re: Wychowanie seksualne 20.09.10, 16:20
      Sam termin "wychowanie seksualne" jest dość nieszczęśliwy. Brzmi groźnie, niepokojąco i śmiertelnie poważnie. A przecież chodzi o to, żeby nasze dzieci nauczyć miłości, szacunku do drugiego człowieka, pewnych zasad. Rodzice często sobie nie radzą, bo przeraża ich rozmowa z własnymi dziećmi na temat cielesności, techniki stosunku seksualnego, czy antykoncepcji, o której sami niewiele wiedzą.
      Nie muszą aż tak daleko posuwać się w szczegółach, jeśli się wstydzą. Od tego są odpowiednie lektury. Ale żeby móc dziecku podsunąć taką czy inną książkę, trzeba mieć z nim kontakt. Rozmowy o uczuciach, emocjach ( nie tylko erotycznych, a nawet przede wszystkim nie o erotycznych), o wartościach, bardzo zbliżają, kształtują postawy. Nie da się dziecka wychować bez rozmów.
      Niestety rodzice często rozumieją rozmowę z dzieckiem, jako własny monolog. Tymczasem, przede wszystkim musimy słuchać tego, co dziecko ma nam do powiedzenia i traktować poważnie, to co mówi.
      Jeśli już zbuduje się tę więź i zaufanie, wówczas można rozmawiać o wszystkim. O seksie też.
      Niestety, czasami rodzice przekazują jedynie strach, np przed ciążą, przed chorobą weneryczną, albo przed grzechem. Robią tak, bo sami tak właśnie zostali wychowani.
      Są też domy, w których w ogóle nie porusza się kłopotliwych tematów.
      Bardzo przydałyby się rzetelne, fachowe zajęcia w szkołach, obliczone na określony wiek i potrzeby młodych ludzi.
      Jestem za, ale to nie ja decyduję.
      .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka