30.10.10, 13:34
witam, mam pytanie, jakie są konsekwencje nie leczenia nadżerki. chodzę regularnie do ginekologa, robię cytologię, ostatnio ( w lutym) miałam 1 gr.
nadżerkę mam już od 3 lat czyli tyle ile ma moja córka ( zrobiła się w ciąży). chcialam już kilka razy zrobić z nią porządek ale moja pani ginekolog uwaza że dopiero zrobimy coś jak urodzę ostatnie dziecko które chce mieć (czyli pewnie za jakieś 10 lat bo mi sie nie spieszy.)
zastanawiam się czy nie wybrać się prywatnie gdzieś do innego lekarza,
nie mam z tego powodu żadnych ifekcji itd. ale myśle że może sex byłby fajniejszy ( jeżeli ma to jakiekolwiek znaczenie).

doradźcie coś proszę
Obserwuj wątek
    • lilyrush Re: nadżerka 30.10.10, 15:07
      bardzo dziwny lekarz, który nie chce wyleczyć nadżerki?
      ja miałam nadżerkę mając 20 lat, jakby czekała do urodzenia dziecka tobym ja miala nastepne 12!
    • ewa.zeromska Re: nadżerka 30.10.10, 18:26
      Wybacz, ale to nie jest pytanie do mnie. Nie jestem lekarzem, a zatem nie mam prawa doradzać w takich sprawach. Jedno co mogę ci powiedzieć, to to, że kiedy masz wątpliwości, czy diagnoza twojego lekarza jest prawidłowa, poszukaj innej opinii.
      Na forach możesz szukać informacji o doświadczeniach jakie mają inne kobiety w podobnej sprawie, ale ostatecznna decyzja, co robić, powinna zapaść w gabinecie ginekologa, któremu ufasz.
      Pozdrawiam
    • zmeczona100 Re: nadżerka 30.10.10, 18:38

      Boszszzzzz... Litości.
      Po co się robi cytologię i co oznacza Twój wynik z lutego?

      3 lata już masz nadżerkę, gin zaleca czekanie jeszcze kolejne- pewnie z 10.

      Gdyby ta zmiana miała cokolwiek wspólnego z nowotworem, to uważasz, że należałoby czekać?? I to w czasach, kiedy tyle się trąbi o jak najszybszym wykryciu nowotworu, aby zwiększyć szanse przeżycia??
    • szybki.numerek Re: nadżerka 30.10.10, 19:28
      Ginekolog powiedział, że mam nadżerkę.
      No tak, to przez Ryśka - mówił, że tylko poliże a ugryzł.

      Proponuję zasięgnąć rady innego ginekologa.
    • Gość: mężatka Re: nadżerka IP: *.wroclaw.mm.pl 30.10.10, 23:29
      Witaj,
      mam 24 lata i od jakichś 3 lat też mam nadżerkę.
      Mój ginekolog tak samo powiedział, żeby poczekać do ostatniego dziecka...
      Pomyślałam, że to chyba nie jest w porządku, podczas gdy moje koleżanki miały nadżerkę zamrażaną albo wypalaną.
      I poszłam do innego, chwalonego ginekologa (Wrocław), PRYWATNIE.
      I co mi powiedział? Że radzi poczekać z tym do porodu i regularnie robić cytologię.
      Bo po wypalaniu/zamrażaniu będą blizny, które podczas porodu się "rozpaprają".

      Jak ten drugi zalecił to samo co pierwszy to mnie to uspokoiło.
      Doraźnie dostaję Albothyl - globulki dopochwowe.

      Jak już się skonsultujesz z innym ginekologiem to napisz tu co powiedział, jestem ciekawa :)
      • zmeczona100 Re: nadżerka 31.10.10, 18:13

        A te hm... nadżerki, to macie wypalane/ wymrażane/ smarowane państwowo, na NFZ, czy bulicie z własnych kieszeni?
        • yo-anna84 Re: nadżerka 31.10.10, 19:24
          Dziwne podejście jak na moje oko...
          Ja mam 26 lat i nadżerkę jak tylko ustaliła Pani doktor, że jest od razu wypaliła.
          Jedynie ostrzegała, że abym nie miała właśnie jakiś blizn, które mogą być problemem kiedyś, ewentualnie będziemy "poprawiać", czy stosować pomocniczo inne sposoby oprócz wypalania.
          Ale zaproponowała właśnie wypalanie, bo mówiła, że przy tych różnych globulkach, które mają słabe, niewielkie działanie, wtedy to się zwykle paprze i trzeba poprawiać i później walczyć z bliznami, czy innymi problemami.

          Sama orzekła, że zagoiło się wszystko, jak na kocie.
          Nawet mnie nie pytała, kiedy w ogóle planuję dzieci.
          W dzisiejszych czasach czekać z ze zrobieniem porządku z nadżerką to naprawdę co najmniej dziwne!!
          • zmeczona100 Re: nadżerka 01.11.10, 16:13
            Na NFZ czy odpłatnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka