bielunka
11.11.10, 22:28
wkońcu ze wzajemnością. Jestem szczęsliwa i zycia sobie bez tej mojej miłości nie wyobrażam.
Mam jednak pewien problem. Panicznie wręcz boję się, że coś się może stać w wyniku czego stracę go bezpowrotnie - jak sobie radzic z tym lękiem. On się pojawia kiedy np. nie odpisuje mi, zawsze jest to poprostu fakt, że jest w pracy, lub spi.
Ja wiem i zdaje sobie sprawę, że to nic wielkiego, ale ja odrazu myślę, że się cos stalo, to już jakby od mojej podświadomości idzie, świadomość jeszcze nawet nie pomyśli, a mnie juz zjada jakiś stres. Musze to wyeliminować, bo to mnie niszczy.