Dodaj do ulubionych

smierc matki narzeczonego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 13:18
wczoraj dowiedziałam się , że zmarła mama mojego narzeczonego ... zmarła we śnie.... mój narzeczony zdawkowo mnie poinformował sms ze nie żyje i to wszystko.... dzwoniłam dzisiaj do niego , bo chce być przy nim, chce go wspierać ale on ze złością rzucił- nie chce zadnej pomocy.. cierpie niemiłosiernie , nie wiem jak sobie z tym poradzić, został sam,ojca tez nie ma... blagam pomozcie
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: smierc matki narzeczonego 28.12.10, 15:17
      Nie przejmuj się tak bardzo własnym cierpieniem. Pomyśl jak cierpi twój chłopak i dostosuj sie do jego sposobu przezywania tego tragicznego momentu. Może przez jakiś czas potrzebuje być sam, więc bądź cierpliwa. Poza tym w takich momentach sms, to jakas kpina!
      Chyba wiesz gdzie on mieszka. Pójdź, ale nie pchaj się specjalnie. Może cię wpuści, może nie. Nie musisz nic robić, nic mówić, wystarczy, że będziesz obok, jesli on będzie sobie tego życzył. W tym momencie ty nie jesteś najważniejsza. Daj mu sposkój. Jak będzie cię potrzebował, to sie odezwie. Na pewno się odezwie, ale teraz jest w szoku. Uszanuj jego ból i stres.
      Pozdrawiam
    • kociubina Re: smierc matki narzeczonego 28.12.10, 19:17
      Mimo wszystko pójdź do niego... nie proponuj pomocy bo w takich sytuacjach nie da się pomóc! można tylko być koło drugiego człowieka i swoja obecnością spróbować przekonać go, ze nie został na świecie kompletnie sam....
      Zadbać o niego fizycznie, dać jeść, poprawić szalik, nie pozwolić zapomnieć o rękawiczkach...
      Nie klepać sloganów "czas leczy rany" "jakoś to będzie" albo to idiotyczne "ona nie chciałaby, żebyś tak się zamartwiał"
      Być... ale obecnością nienachalną ... być ciszą w której słychać bicie kochającego serca...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka