Dodaj do ulubionych

białe małżeństwo

24.08.11, 11:45
jesteśmy razem od jakiś 19 lat, 16 lat po ślubie. Mąż jest ode mnie starszy, po 50, ja po 40. Nasze życie seksualne nigdy nie było szczególnie ogniste, były okresy posuchy zupełnej, potem znowu trochę lepiej (np. raz w tygodniu, raz na 2 tygodnie). Teraz jest znowu kicha, od 2 miesięcy czy dłużej nic... tzn raz z mojej inicjatywy, bez chęci, widać było, że się zmusza. Czyli zupełny brak seksu, mąż nie jest nim zainteresowany. Tak to odbieram. Próby rozmowy i wyjaśnienia o co chodzi ignoruje, traktuje jak zaczepkę, reaguje agresywnie (głupia jesteś, ty zawsze, ty ciągle itp.). Próbowałam rozmawiać, zrozumieć. Oczekuję tylko szczerości. Jestem w stanie zrozumieć, że ja go nie pociągam, że po tylu latach się znudziłam. Jestem w stanie zrozumieć brak zainteresowania seksem w ogóle, chorobę, no cokolwiek logicznego. Nie wiedziałabym może, co z tym fantem zrobić, ale byłabym w stanie to zrozumieć. Może wspólnie znaleźlibyśmy jakieś rozwiązanie, o ile takie istnieje w tej sytuacji. Może można byłoby poszukać pomocy na zewnatrz. A przede wszystkim nie czułabym się poniżona odrzuceniem.
Próbuję to tłumaczyć, zupełny brak zrozumienia, agresja, że to wszystko moja wina. Bo np. o 3 w nocy nie czekam na niego w łóżku (bo np. zasnęłam o 2) i nie zmuszam (??) do seksu.
Czy jest coś co mogę zrobić? Co mogę zrobić? Poza - oczywiście - odejściem.
Obserwuj wątek
    • tharna Re: białe małżeństwo 24.08.11, 18:06
      Tak, możecie się wybrać do specjalisty z problemem.
      Mężczyźni z wiekiem tracą zainteresowanie seksem, jedni bardziej inni mniej. Kobiety zaś - odwrotnie :)
      • karankora oj, nie chodzi tylko o seks 28.08.11, 14:51
        o bliskość, czułość, otwartość, szczerość. O to wszystko, seks jest tylko i aż wierzchołkiem góry lodowej. Ważny, ale nie chodzi przecież tylko o ileś tam minut ruchów posuwisto-zwrotnych ;-)
    • ewa.zeromska Re: białe małżeństwo 25.08.11, 09:14
      Odejść - jest najłatwiej.
      Mam inną propozycję.
      Twój mąż jest w tym wieku, że może mieć poważne kłopoty z erekcją, z popędem w ogóle.
      Wie o tym, ale sam przed sobą nie chce się przyznać, ucieka w ponuractwo, ucieka od ciebie.

      Tak nie musi być. Można sobie pomóc, tylko konieczna jest wizyta u androloga.
      Nie wysyłaj go samego, nie piętnuj, nie wypominaj niesprawności.

      Znajdź lekarza, zamów wizytę, pojedźcie razem, bo to jest wasz problem, nie jego.
      A przede wszystkim delikatnie, serdecznie, spokojnie, namów go na tę wizytę.
      Najważniejsze - to wasza sprawa, a nie tylko jego.
      Powodzenia
      • karankora dziękuję za odpowiedź. Własnie problem tkwi w tym, 28.08.11, 14:53
        żeby zechciał w ogóle przyznać, że jest nasz wspólny problem. Dla niego go nie ma. W sumie wychodzi więc na to, że to ja mam problem - nie on :(
    • Gość: ... Re: białe małżeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 20:45
      forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
    • kkamikaze Re: białe małżeństwo 26.08.11, 11:22
      z moją dziewczyną ostatnio poznaliśmy co to roll up naprawdę fajna sprawa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka