Dodaj do ulubionych

milosc boli

IP: *.soplicowo.net 08.04.12, 18:07
Jestem ze swoim chlopakiem dwa lata. Bardzo sie kochamy, planujemy wspolne zycie, ale jest wielki problem. Klocimy sie bardzo czesto, srednio co trzy dni, a klocimy sie o jakies pierdoly. Jednak te pierdoly zawsze przeradzaja sie w cos wielkiego. Bardzo go kocham, nie wyobrazam sobie zycia bez niego, ale coraz czesciej nachodza mnie watpliwosci. Nie mam pojecia co mam robic, w zyciu nie czulam sie tak bezradna.
Obserwuj wątek
    • r.a.s Re: milosc boli 10.04.12, 11:53
      nic szczególnego sie nie dzieje, pod warunkiem dojścia po kłótni do jakiegoś porozumienia. Macie odmienne charaktery, no to i czasem dobrze, bo Ci co się kłócą mają często bogatsze życie. Oczywiście bez przesady. CIężko mwić co będzie dalej, bo to od Was zależy, czy oboje wytrzymacie z kłótniami
    • Gość: Bernard Re: milosc boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.12, 13:02
      Znajdź sobie informacje o "osobowość border-line" - może któreś z Was jest właśnie taką osobą? to dotyczy ludzi wybuchowych, dumnych, nieskłonnych do łatwego zapominania. Kiedyś byłem z taką kobietą, potrafiliśmy się pokłócić i niestety dopuścić do awantury o jakąś bzdurę, a 3 min. później uprawiać dziki seks, wieczorem tego dnia znów się pokłócić. Taki pełen erupcji związek może być czymś cudownym, ale po jakimś czasie jednej lub obojgu osobom kończy się cierpliwość. Jeśli te kłótnie to wzajemne ranienie się to nie wróży dobrze...
    • esteraj Re: milosc boli 10.04.12, 13:04
      Czy to są kłótnie, czy sprzeczki? Czego one dotyczą, Waszego podejścia do siebie np. że jedno zaniedbuje drugiego, że nie zachowuje się tak jak chciałaby tego druga strona, czy też odmienności zdania w takich błahostkach jak: ten film mi się podobał, a mnie nie; ten zespół jest denny, co Ty gadasz jest fantastyczny; lubię czerwony kolor ścian, nie nasz pokój będzie pomalowany na niebiesko...

      Jeśli kłótnie dotyczą Waszych relacji, to nie jest dobrze. Wasza więź ulega znacznemu osłabieniu, będziecie się od siebie oddalać, chyba że przestaniecie myśleć mniej egoistycznie, a zaczniecie większą uwagę skupiać na potrzebach drugiej strony.

      Jeśli są to błahostki dotyczącego pobocznego życia, zawsze można szukać kompromisów i pewne rzeczy obracać w żart.
      • Gość: Martyna Re: milosc boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 08:50
        U mnie właśnie kłótnie dotyczą relacji. I to już nie jest fajne. Jemu mnie nie brakuje, on nie tęskni. Ja przeciwnie. Potrzebuje stałego kontaktu, stałego zainteresowania. On nie ma czasu ponieważ jest taki zapracowany.
        A na dokładkę gdy o tym mówię odpowiada - to mnie zostaw, skoro ci tak źle. Lecz za chwile, albo przed chwilą twierdził że mnie kocha. Może on kłamie...już nie wiem. Tylko kiedy kłamie?
        • Gość: esteraj Re: milosc boli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.04.12, 11:12
          Martyno, w Waszym przypadku warto byłoby usiąść i na spokojnie porozmawiać o Waszych uczuciach, oczekiwaniach, przyszłości...
          Ważne jest, żeby poczynić jakieś ustalenia, skonfrontować się z własnymi uczuciami.
          Jeżeli Twój partner jest zapracowany, a nawet zatracił się w pracy, trzeba jasno się go zapytać jak dalej wyobraża sobie Wasz związek, co jest w stanie zmienić, może wyznaczy sobie jakiś czas, który może poświęcić tylko Tobie, bez żadnych przeszkadzaczy typu komputer, telewizor, koledzy... To ma być czas tylko dla Was (spacer, kolacja, może wspólne bieganie...)

          Pomyśl Martyno też o własnych uczuciach, bądź ze sobą szczera. Czy to na pewno ten człowiek, jak wygląda Wasza przyszłość, co jesteś w stanie dać od siebie, co chcesz dla niego zrobić, czym zaskoczyć, jak wprowadzić powiew świeżości do Waszego związku, za co cenisz swojego partnera, co chciałabyś zmienić w Waszych relacjach?

          Być może przeszliście w stan przyzwyczajenia, jest dobrze jak jest. Czasami może jednak pojawić się tęsknota za czymś głębszym, bardziej wyrazistym. Traktujecie siebie jak "pewniaki", że żadne nie odejdzie i żadne nie znajdzie sobie kogoś innego.
          Trzeba pamiętać, że człowiek jest wolny i zawsze istnieją jakieś pokusy.
          Warto dbać o związek, póki nie jest za późno.
          • Gość: Martyna Re: milosc boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 11:48
            Pisałam w moim wątku jak to u nas jest. Ja jestem osobą nadskakującą, troskliwą, wierną, szczerą niestety źle na tym wychodzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka