Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie chce?

27.06.04, 08:35
jestesmy z mężem parą od dobrych 8 lat. Jak to w zyciu bywa, raz się od
siebie bardzo zbliżamy raz oddalamy. Ale Jest coś co psuje całą razość z
bycia razem. U mego młodego ( 26 lat) jeszcze męż zanikła praktycznie
całkowicie ochota na seks. Dla mnie to nie jest normalne, żeby młody
mężczyzna miał chęć na seks raz w miesiacu. Problem ten rójnuje całe moje
rodzinne życie. Ja chodzę wściekła bo do jasnej cholery ile mozna żyć bez
seksu - w końcu też mam tylko 26lat. Często z nim rozmawiam, tłumaczę,
wylewam morze łez i nic jeden stosunek i zapominamy o sprawie. Nie wiem już,
czy mu się nie podobam, nie podniecam - nie mam pomysłu. Wiem jedno jeżeli
się nic nie zmieni to nasze małżeństwo nie potrwa już długo. Powiedzcie gdzie
i jakiej pomocy szukać.
Zrozpaczona
Obserwuj wątek
    • dorota5 Re: Dlaczego nie chce? 27.06.04, 10:00
      Coz mozna Ci poradzic, wyszlas mlodo za maz i chyba sie nie wyszalalas.
      Zwalasz wine na niego, a sama sie zastanow czy Ciebie maz podnieca
      tak jak dawniej? Watpie. Po tylu latach malzenstwa to nic dziwnego,
      musisz to zaakcpetowac inaczej nic z tego nie bedzie. Tylko same
      klopoty.
      Piszesz jaka to nie jestes zrozpaczona, ze to rujnuje cale Twoje zycie.
      Napisalas Twoje, a nie Wasze.
      Zastanow sie nad tym.
      Oczywiscie rozmowa to podstawa, musicie szczerze pogadac razem.
      Daj znac jak poszlo.
    • reiziger Re: Dlaczego nie chce? 27.06.04, 12:55
      Wasz problem nie jest odosobniony wiele par boryka się z tym problemem.
      Może być kilka powodów dla mężczyzny że seks jest ostatnią rzeczą o której myśli:
      -stres w pracy -konflikty w miejscu pracy-przepracowanie
      -rutyna w łóżku (ile razy można w ten sam oklepany sposób i w tym samym miejscu???)
      -brak komunikacji z partnerem może on ma jakiś problem a ty nawet o tym nie wiesz???????
      -żeby chciało sie seksu potrzebna jest w związku więż psychiczna i wzajemne wsparcie
      -zapomnij o egoizmie ile razy myslisz o sobie a ile razy o swoim partnerze(mowa o potrzebach)
      -i spontaniczność to podstawa a także uroizmacenie życia erotycznego
      -przez osiem lat powinnaś znać jego fantazje i preferencje może pora poznać partnera od nowa?
      Polecam przetrawić....:)choć moze być cięzko bo sam tez byłem taki wypalony.....
      • dorotka0110 Re: Dlaczego nie chce? 27.06.04, 21:01
        1. dlaczego mają sięliczyć tylko jego potrzeby
        2. stres w pracy odpada - jestesmy właścicielami dobrze prospreujacej firmy
        3. czy to jest wogóle mozliwe, że mężczyznę trzeba do seksu zmuszać? namawiać?
        ciagnąc na siłe?
        4. ja zawsze byłam otwara na zmiany aby tylko uniknąć rutyny
        5. chyba że chce poprostu, żebym go zostawiła - i to jest najbardziej
        prawdopodobne rozwiązanie problemu - tylko czy się zdecydować?
        • methinks Re: Dlaczego nie chce? 27.06.04, 21:45
          Moze ma problemy natury seksualnej. Jesli nie, to byc moze faktycznie chce cie
          zostawic, nie wiem. Nie jestem psychologiem.

          Ale nie pisz z oburzeniem "dlaczego maja sie liczyc tylko jego potrzeby" bo
          tego nikt nie napisal, a ty stajesz na pozycji atakujacego, jakby zaspokajanie
          potrzeb pratnera bylo dla ciebie jakims przykrym obowiazkiem. Zainteresowanie
          potrzebami partnera w zwiazku lub ich zaspokajanie to chyba nie jest jakis
          przymus?

          Moze on ma inny problem, nie wiem. Jesli mu zalezy, to pojdzie z toba nawet do
          poradni malzenskiej, czy czegos tam. Jesli nie, to zaczalbym sie faktycznie
          zastanwaiac.
    • anastazja1 Re: Dlaczego nie chce? 28.06.04, 01:46
      Też miałam ten problem zmoim partnerem- chocoaż nie jestem mężatką. Na
      początku kochaliśmy sie często a potem ,nagle cisza....i tak z pół roku.
      Myślałam, że sie po prostu wścieknę, próbowałam rozmawiać itp, ale nie było
      silnych-dokładnie jak u ciebie. Przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku że
      trzeba by spróbowac czegoś innego, zaczęłam się zastanawiać czy może jednak
      (chociaz nie chciałam w to uwierzyć)problem tkwi w moim zachowaniu.
      Postanowiłamzmienić się diametralnie. Skończyłam z żalami i smutkiem, prośbami
      i sugerowaniem a zaczęłam go po prostu uwodzić. Pewnego dnia włożyłam mu do
      teczki list z opisem jak chciałabym się z nim kochać, ze wszytskimi perwersjami
      jakie przyszły mi do głowy. Adam przeczytał to dopiero w pracy i jeszcze nigdy
      nie wracał tak szybko do domu....a teraz po prostu często wymyślam różne
      erotyczne zabawy i małe prowokacje i jest super!!!Nie każdy mężczyzna to lubi,
      albo może nawet jak lubio to wprost tego nie powie, ale może spróbuj......
      • wcalenietakimaly Re: dorotko 28.06.04, 05:11
        Jesli zalezy ci na firmie (pieniadzach) spraw sobie kochanka. Proste super
        rozwiazanie dla obydwu stron. Zrobisz dobry uczynek sponsorujac ubogiego
        studenta. Odwagi!!!
        kaziu
        • tak_to_wlasnie_ja Re: dorotko 28.06.04, 14:09
          eh, chlopczyku

          Moze najpierw uwaznie bys czytal jesli juz bardzo chcesz cos "doradzic".

          Niestety mam podobny problem jak ty Doroto. Nawet bardzo podobny.I mam juz tak
          dosc, ze zacznę swojego afceta zdradzac (czego wcale nie chce) a u mnie to
          rowna sie rozstanie. To ze komus "sie nie chce seksu" potrafie zrozumiec. Ale
          nie potrafie zrozumiec ze moj facet traktuje to "tylko i wylacznie jako moj
          problem" i ze nie zyczy sobie na ten temat rozmawiac. A jego rada:"Gdybym byl
          na twoim miejscu zaczalbym cie zdradzac"......

          Ani firma, ani stres, nic z tych rzeczy. Po prostu .... egoizm??????
          • zyzyk Re: dorotko 28.06.04, 17:04
            > egoizm??????
            Brak milosci.
            • dorotka0110 Re: dorotko 28.06.04, 17:56
              Też tak uważam. Tylko on stara się mi wmówić, że tak nie jest. Ja nie znam
              miłosi bez seksu. Więc jeśli go nie ma to znaczy, że miłości nie ma też.
              Chciałabym się móc przytlić do kogoś, popłakać mu w ramię i poczuć się kochana-
              tak zyczajnie bez egoizmu.
              • tak_to_wlasnie_ja Re: dorotko 29.06.04, 12:12
                Nie bede sie powtarzac.. u mnie jest tak samo. Przeciez mnie kocha i nie moze
                beze mnie zyc... (tak twierdzi). Zreszta, niby nie mam podstaw zeby twierdzic
                ze tak nie jest. Bo gdyby bylo to po co by mi sie oswiadczal niecaly rok
                temu?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka