09.07.04, 18:59
Wymyśliłem takie określenie dla kobiet, które mają niestrawność (Dyspepsja)
bolesne miesiączki (Dysmenorea) i brak zadowolenia w seksie (Dyspareunia).
Zwykle są, niestety, naszymi żonami i jak w zagadce "jaka jest zasadnicza
różnica między nimfą a wiedźmą (odp.:15 lat)" przychodzi to z wiekiem. Piszę
w bólu z powodu znacznego "schłodzenia aż do białości" naszego małżeństwa.
Tak jakby moja żona doszła z latami do wniosku, że nie wypada jej robić tego
samego co robiliśmy na początkach naszego małżeństwa (nie mówiąc o
narzeczeństwie). Dodać trzeba, że przebiegle wynajduje jeszcze problemy
zdrowotne. Dzieci juź dorosły, pora na drugi oddech - znowu czasami
mamy "chatę" tylko dla siebie i co i nic. Ona jest bardzo zgrabną
czterdziestoczterolatką o dziewczęcym wyglądzie ja pięćdziesięcioparolatkiem
o niewygasłym libido. Czujecie "temat" napiszcie proszę. Władek.
Obserwuj wątek
    • uprzedzam Re: 3D 09.07.04, 19:56
      Panie Waldku.Ja myślę tak : najpierw porozmawiać, a jeśli nic nie da znaleźć
      sobie coś na boku.Ale mozna też iść z żoną do seksuologa, takie wspólne wizyty
      czasami potrafią wiele wyjaśnić.Chyba,że ona juz ma swojego terapeutę........
    • ambx Nie ma dobrej rady... 29.07.04, 13:47
      Panie Władku!
      Napisałem coś na priv, czy doszło? Pana problemy sa typowe dla związków
      równolatków - niewiasty szybciej ulegają "biologicznemu zużyciu" niz panowie.
      Dramatyczna decyzja - czy przez ostatnie lata życia płciowego wrócić do
      kawalerskich czasów, onanizując się w samotności, czy wymienić partnerkę na
      nowszy model - to dylemat tysięcy mężczyzn dojrzałych. Nie ma dobrego
      rozwiązania, choć jest ich parę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka