wladek47
09.07.04, 18:59
Wymyśliłem takie określenie dla kobiet, które mają niestrawność (Dyspepsja)
bolesne miesiączki (Dysmenorea) i brak zadowolenia w seksie (Dyspareunia).
Zwykle są, niestety, naszymi żonami i jak w zagadce "jaka jest zasadnicza
różnica między nimfą a wiedźmą (odp.:15 lat)" przychodzi to z wiekiem. Piszę
w bólu z powodu znacznego "schłodzenia aż do białości" naszego małżeństwa.
Tak jakby moja żona doszła z latami do wniosku, że nie wypada jej robić tego
samego co robiliśmy na początkach naszego małżeństwa (nie mówiąc o
narzeczeństwie). Dodać trzeba, że przebiegle wynajduje jeszcze problemy
zdrowotne. Dzieci juź dorosły, pora na drugi oddech - znowu czasami
mamy "chatę" tylko dla siebie i co i nic. Ona jest bardzo zgrabną
czterdziestoczterolatką o dziewczęcym wyglądzie ja pięćdziesięcioparolatkiem
o niewygasłym libido. Czujecie "temat" napiszcie proszę. Władek.