Dodaj do ulubionych

kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego!

IP: *.rhrz.uni-bonn.de 27.08.01, 20:07
Hallo Forum !
- ta mysl mialam juz zawsze, poniewaz chlopacy tez nie poswiecaja sie tylko dla
jednej kobiety. Wszyscy wokol mnie potwierdzili mi, ze sex nie mam nic
wspolnego z miloscia, w co naiwnie do sprzed 3 lat wierzylam.

-->>> Kobiety: moze ktoras kobieta byla juz w podobnej sytuacji???
-->>> Chlopacy: co wy myslicie? gdyby wasza "jedyna" byla w takiej sytuacji???

Wiec... mam 25 lat i chlopaka, z ktorym jestem od dwu lat bardzo szczesliwa!
Jest moim wymarzonym facetem i nasz zwiazek jest bardzo powazny. On, odkad mnie
poznal, spal juz z innymi kobietami-ot tak sobie (bardzo mi niedobrze ja zawsze
o tym mysle). Ja spalam do teraz jednak tylko z nimi i nie przypuszczalam przy
naszym pierwszym stosunku, ze "to on". Pokochalam go- nie dlatego ze jest
moim "pierwszym", lecz ze jest fascynujacym, dla mnie psychicznie super
dopasowanym facetem. Jest wiecej niz wyjatkowy.
I coz- z jednej strony chce na zawsze zostac z nim, a z drugiej strony pragne
poczuc jeszcze innego mezczyzny.

Nie chce byc pozniej mezatka i matka "narazajaca" z potrzeby psychicznej swojej
rodziny, tylko dlatego, ze w mlodosci "nie uzywala" i nie spelnila swoich
marzen i celow. Nie wiem jak mam zdecydowac:
Mam zostac przy mojej milosci lub pojsc swoja egoistyczna droga i wszystko
zaryzykowac, bo wiem ze go skalecze i strace i dzis wierze, ze nikogo takiego
juz nie znajde.
a)"chce stac sie mojemu chlopakowi rowna" by mu nie muc zarzucac, ze on
juz "tyle razy" bez skrupul spal z innymi kobietami;
b)pragne zabic obrazy w mojej glowie, ktore przedstawiaja jego z tamtymi
kobietami, bo wszystko wiem i nie dobrze mi zawsze gdy sobie go "wyobrazam";
c)ze swojej ciekawosci i przekonan, ze sex nie ma nic wspolnego z miloscia;

Dla mnie ta sytuacja jest poteznym dylematem, poniewaz obojetnie ktory kierunek
wybiore, wtedy duzo, bardzo duzo strace. I obojetnie co strace, zawsze bede
sobie miala cos do zarzucenia. Co mam zrobic ??? Czuje sie jak pomiedzy dwoma
ogromnymi scianami i musze ktorac zburzyc, by wyjsc i ruszyc na przud!
I nie mowcie, ze takie mysli tylko doswiadczaja ze nie zalezy mi na moim
chlopaku. Bylo by tak, to bym go juz dawno opuscila i nie bolalo mnie serce i
miala strach. Zalezy mi jedynie na mojej psychice.

pozdrowienia

PS: wydaje mi sie, ze otwarta rozmowa z moim chlopakiem nic nie da.
No bo i chocby "zrozumial/zaakceptowal" muj problem i powiedzial, "no dobra, to
idz do innego mezczyzny, jezeli bedziesz szczesliwsza i boisz sie, ze ci tego
zawsze bedzie brakowac, zanim sobie powiemy "tak, chce do konca zycia!"-ja cie
i tak bede zawsze kochal i nie opuszcze", ... to ja wtedy nie bede mogla nigdy
zrozumiec, jak moze byc gotowy mnie z kims "dzielic".
... "bledne kolo" ...
Obserwuj wątek
    • Gość: zulu Re: kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! IP: *.regionet.pl 27.08.01, 22:35
      Nie potrafiłabyś zrozumieć swojego faceta że potrafi się tobą dzielić.
      Dlaczego? Ty potrafisz się nim dzielić i chyba rozumiesz SIEBIE dlaczego
      potrafisz sie nim dzielic.
      On Cie nie kocha kotku, kocha to że nie musi się z tobą liczyć,kocha Twoją
      bezbronnośc.
      Rozbij mur czym prędzej bo ten gość Cię zniszczy. Już jesteś w niezłym stanie,
      miej troche szacunku dle siebie, zrob cokolwiek aby rozbic mur.
      Znasz takie powiedzenie: nie ma miłości bez zazdrości?
      Dałaś sobie wcisnąć kity, ale jeśli wierzysz w to że seks nie ma nic wspolnego
      z miłoscią to na co jeszcze czekasz!!!
      Swoją drogą podziwiam cię że potrafisz znieść tę sytuację, bo to jest chore!!!
      Jesteś głupiutką istotą a twój facet to wykorzystuje.
      powodzenia i opamiętaj się:)))
      • Gość: muar Re: Do terres IP: *.chello.pl 27.08.01, 22:41
        Zaraz, zaraz, to w takim razie on sypia rowniez z innymi, czy nie, bo ja
        osobiscie nie rozumiem
        • Gość: zulu Re: jeszcze raz Do terres IP: *.regionet.pl 28.08.01, 00:35
          Czytając ?woj post tez sie zle poczułam, zle sie
          czulam jak wyobrazalam sobie jak ty sobie wyobrazasz
          jak on jest z innymi kobietami.Bylo mi ciebie zal bo
          nikt na coś takiego nie zasługuje a juz na pewno nie
          ty, ale byłam tez zla ze jestes taka glupia.
          Z drugiej strony, piszesz ze jestes szczesliwa...sama
          nie wiem. Moim zdaniem jesteś strasznie zagubiona.
          Mam nadzieje ze rowniez fachowiec wypowie sie na
          temat twojego problemu i jakoś ci pomoze.
          Ja zycze Ci z całego serca powodzenia i abyś była
          NAPRAWDE szczęsliwa.
          • Gość: Terres Re: WAJASNIENIE!!! Sypial z wieloma ZANIM(!!!) mnie poznal (!!!) IP: *.rhrz.uni-bonn.de 28.08.01, 09:26
            teraz jest wierny!...sorry za ten blad w moim liscie ...

            ...i wiem ze to moja psychika wariuje ale ciekawi mnie opinia innych.
          • Gość: Terres Re: jeszcze raz sorry za moj polski, ale jestem 20 lat za granica... IP: *.rhrz.uni-bonn.de 28.08.01, 09:34
            w liscie nie ma stac "ODKAD mnie poznal spal i innymi" ... prawidlowo
            jest "zanim mnie poznal" to zn. odkad jestesmy razem, jest tylko moim
            chlopakiem.
      • Gość: Terres Re: kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! IP: *.rhrz.uni-bonn.de 28.08.01, 09:21
        moj drogi!
        nim odpowiadasz, to przeczytaj najpierw wszystko dokladnie, zanim uzyjesz
        nastepnym razem takich ostrych slow!!! oczywiscie ze muj chlopak jest
        zazdrosny, i ja go z nikim nie dziele i on mnie tez by nigdy nie dzielil, bo by
        go to ponad wszystko zranilo!!! ciekawe gedzie to przeczytales???
        moze sie za duzo rospisalam, ale jestesmy obaj szczesliwi ze soba,... tylko ja
        mam ukryte marzenia. moze ty cos nie rozumiesz???
    • Gość: jimmy Re: kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! IP: *.net.external.hp.com 28.08.01, 08:16
      A ja mam wrazenie, ze cos tu jest stanowczo nie w porzadku z Waszymi uczuciami.
      Jak to? Facet Cie kocha, ale sypia z innymi? Ty go kochasz, ale chcesz sie
      kochac z innymi facetami? To czym wedlug Was jest milosc, jezeli nie oddanie
      sie tej jednej, jedynej osobie? Jezeli choc jednej stronie ta sytuacja
      przeszkadza, to proponuje czym predzej to sobie wyjasnic - w przeciwnym wypadku
      Wasz zwiazek rozpadnie sie z hukiem.
    • Gość: lucki Re: kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! IP: *.*.*.* 28.08.01, 09:04
      A ja odpowiem Ci zupełnie inaczej niż pozostali Forumowicze.
      Istnieje prawdopodobieństwo, że on Cię kocha. Wielu ludzi potrafi rozgraniczyć
      swoją seksualność od uczuciowości. Nie potrafi jednak wielu ludzi trwać w
      związkach monogamicznych, bo tak naprawdę natura ludzka stworzyła człowieka do
      życia w poligamii (choćby dysproporcje w ilości osobobników różnych płci).
      Proponuję układ zupełnie zdrowy i rozsądny (o ile do takich ludzi należycie):
      - Ty chcesz sypiać z innymi mężczyznami;
      - On sypia z innymi kobietami, więc......
      zacznijcie robić to wspólnie. Uprawiajcie w swojej obecności seks z innymi
      (seks grupowy). Spotykajcie się z innymi parami, które mają takie same potrzeby
      jak Wy. Chodźcie wspólnie do Swingers Clubów i oddawajcie się tam uciechom
      cielesnym, których obydwoje tak bardzo potrzebujecie.
      Ale napewno nie róbcie tego poza swoimi plecami, choćbyście uzyskali
      przyzwolenie swojego partnera. To prędzej czy później musi zakończyć się
      katastrofą. Albo Ty, albo On trafi na partnera, który emocjonalnie będzie
      bardziej pasował i bez skrupułów porzuci tego drugiego. Nie róbcie tego osobno.
      razem tak, osobno napewno nie.
      • Gość: zulu Re: kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! IP: *.regionet.pl 28.08.01, 11:09
        Bardzo ciekawe podejscie Lucki , i nawet uczciwe.Mam
        duze powazanie do takiej otwartości a jednocześnie
        szczerości. Jesli chodzi o dysproporcje w osobach
        roznych plci to takie nie istnieją, no chyba ze po
        wojnie, np w Polsce obecnie nie istnieja.
        pzdr

        Terrese, zle cie zrozumialam, przepraszam. nie
        przejmuj sie przeszłością Twojego faceta, nie myśl o
        tym to nie ma znaczenia. Nie dziwię ci się ze chcesz
        zaznać też innych mężczyzn, ale tak jak mowisz to
        zniszczy wasz związek i na pewno bardzo go zrani,
        chyba nie warto.
        pozdrawiam serdecznie:)))
    • Gość: Kika Re: kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! IP: 192.168.12.* / *.scientific.de 28.08.01, 09:41
      Gość portalu: Terres napisał(a):

      > Hallo Forum !
      > - ta mysl mialam juz zawsze, poniewaz chlopacy tez nie poswiecaja sie tylko dla
      >
      > jednej kobiety. Wszyscy wokol mnie potwierdzili mi, ze sex nie mam nic
      > wspolnego z miloscia, w co naiwnie do sprzed 3 lat wierzylam.
      >
      > -->>> Kobiety: moze ktoras kobieta byla juz w podobnej sytuacji???
      > -->>> Chlopacy: co wy myslicie? gdyby wasza "jedyna" byla w takiej syt
      > uacji???
      >
      > Wiec... mam 25 lat i chlopaka, z ktorym jestem od dwu lat bardzo szczesliwa!
      > Jest moim wymarzonym facetem i nasz zwiazek jest bardzo powazny. On, odkad mnie
      >
      > poznal, spal juz z innymi kobietami-ot tak sobie (bardzo mi niedobrze ja zawsze
      >
      > o tym mysle). Ja spalam do teraz jednak tylko z nimi i nie przypuszczalam przy
      > naszym pierwszym stosunku, ze "to on". Pokochalam go- nie dlatego ze jest
      > moim "pierwszym", lecz ze jest fascynujacym, dla mnie psychicznie super
      > dopasowanym facetem. Jest wiecej niz wyjatkowy.
      > I coz- z jednej strony chce na zawsze zostac z nim, a z drugiej strony pragne
      > poczuc jeszcze innego mezczyzny.
      >
      > Nie chce byc pozniej mezatka i matka "narazajaca" z potrzeby psychicznej swojej
      >
      > rodziny, tylko dlatego, ze w mlodosci "nie uzywala" i nie spelnila swoich
      > marzen i celow. Nie wiem jak mam zdecydowac:
      > Mam zostac przy mojej milosci lub pojsc swoja egoistyczna droga i wszystko
      > zaryzykowac, bo wiem ze go skalecze i strace i dzis wierze, ze nikogo takiego
      > juz nie znajde.
      > a)"chce stac sie mojemu chlopakowi rowna" by mu nie muc zarzucac, ze on
      > juz "tyle razy" bez skrupul spal z innymi kobietami;
      > b)pragne zabic obrazy w mojej glowie, ktore przedstawiaja jego z tamtymi
      > kobietami, bo wszystko wiem i nie dobrze mi zawsze gdy sobie go "wyobrazam";
      > c)ze swojej ciekawosci i przekonan, ze sex nie ma nic wspolnego z miloscia;
      >
      > Dla mnie ta sytuacja jest poteznym dylematem, poniewaz obojetnie ktory kierunek
      >
      > wybiore, wtedy duzo, bardzo duzo strace. I obojetnie co strace, zawsze bede
      > sobie miala cos do zarzucenia. Co mam zrobic ??? Czuje sie jak pomiedzy dwoma
      > ogromnymi scianami i musze ktorac zburzyc, by wyjsc i ruszyc na przud!
      > I nie mowcie, ze takie mysli tylko doswiadczaja ze nie zalezy mi na moim
      > chlopaku. Bylo by tak, to bym go juz dawno opuscila i nie bolalo mnie serce i
      > miala strach. Zalezy mi jedynie na mojej psychice.
      >
      > pozdrowienia
      >
      > PS: wydaje mi sie, ze otwarta rozmowa z moim chlopakiem nic nie da.
      > No bo i chocby "zrozumial/zaakceptowal" muj problem i powiedzial, "no dobra, to
      >
      > idz do innego mezczyzny, jezeli bedziesz szczesliwsza i boisz sie, ze ci tego
      > zawsze bedzie brakowac, zanim sobie powiemy "tak, chce do konca zycia!"-ja cie
      > i tak bede zawsze kochal i nie opuszcze", ... to ja wtedy nie bede mogla nigdy
      > zrozumiec, jak moze byc gotowy mnie z kims "dzielic".
      > ... "bledne kolo" ...



      Po pierwsze zauwazylam, ze nie mieszkasz w Polsce ;-) (chyba w Niemczech)

      Po drugie: dziewczyno, Ty sie ciesz, ze Twoj facet ma doswiadczenie w sprawach
      seksu!!!!! Wyobraz sobie taka sytuacje: Ty nie masz zielonego pojecia + on tez
      nie = dwie fajtlapy, seks do d....! Masz juz 25 lat i napewno oczekujesz troche
      wiecej niz tylko ten podstawowy, 2 minutowy seks. Bardzo dobrze, ze mial juz
      kilka kobiet! Przestan panikowac z tym wyobrazaniem sobie jego + tych INNYCH. A
      co do Ciebie i Twoich mysli, ze chcialabys sprobowac to z kims innym, mozesz to
      zrobic, ale najpierw skoncz z Twoim terazniejszym.

      Pozdrawiam, Kika

      • Gość: Terres kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! IP: *.rhrz.uni-bonn.de 28.08.01, 12:52
        ...to wyobrazanie sobie jego z poprzednimi kobietami, to slepa zazdrosc. Wiem o
        tym. Ale to nad czym sie bardziej zastanawiam, to to,czy jakikolwiek facet jest
        warty takiego poswiecenia, tego "ze on jest ten jedyny". Co bedzie, jak ja sie
        zdecyduje ze on jest wart, ...a on kiedys odejdzie. Bede sie nienawidziec, ze
        tyle z siebie dalam i jaka bylam glupia?
        Te zycie i jego drogi sa juz czasem naprawde stukniete...
        On jest super i kazdy inny bedzie potrzebowal duzo czysu by mu w seksie
        dorownac. Ale jeszcze jestem mloda i chce moc kiedys powiedziec, ze "za
        mlodego" sie wyszalalam. Ale uczucia mnie niespodziewanie uwiazaly i to za
        powaznie. Tego nie oczekiwalam. Chcialam sie wyszalec ...

        Napewno sama bede musiala rozwazyc, czy najwazniejsza osoba w miom zyciu jest
        miwazniejsza od wlasny marzen i przejmowan...

        dziekuje ale wszystkim za mile slowa i opinie.
        moc pozdrowien :-)
        • Gość: M do Terres IP: *.user.nortelnetworks.com 29.08.01, 17:02
          Moja dziewczyna przed zerwaniem powiedziala mi ze zawsze od poczatku bylem ja i
          tylko ja a ona chce zobaczyc jak to moze byc z kims innym. Te slowa do dzis
          utkwily mi w gardle mimo ze minelo juz dwa lata odkad je slyszalem. Dziwne bo
          mi to nigdy do glowy nie przyszlo, moze dlatego ze przed nia mialem juz inne.
          Ale nawet wczesniej nie robilem tego dla ciekawosci, po prostu szukalem
          odpowiedniej kobiety, a ze te wczesniejsze nie byly odpowiednie wiec zwiazki
          sie konczyly. Potem pojawila sie ona, dla mnie ta jedna i wymarzona. PO 4-rech
          latach zwiazku czulem sie coraz bardziej od niej uzalezniony, ale ona pewnego
          dnia odkryla ze sa takze inni faceci i ze moze z nimi bedzie jej ciekawiej...
          Nie potrafie Ci wyjasnic czym sie ona kierowala, ale napewno Ty nie kieruj sie
          tym ze Twoj facet mial juz wczesniej inne kobiety. Po prostu szukal tej
          odpowiedniej, moze gdybys to Ty mu sie trafila jako pierwsza to nie byloby
          innych.
          M
          • Gość: mudlaf Re: do Terres IP: *.emexpats.net 30.08.01, 04:13
            Czesc . Powiem Tobie krotko :inni faceci dadza Tobie chwile radosci, natomiast
            twoj wybranek bedzie sie staral dac Tobie ZYCIE.Pomysl o tym,przeciez go
            kochasz i jest wspanialym czlowiekiem wiec nie bedzie dla Ciebie chcial zle
            Pozdrawiam i mysle ze wybierzesz rozsadnie.
          • Gość: Terres Re: do M IP: *.rhrz.uni-bonn.de 30.08.01, 12:11
            Hallo M!

            bardzo dobrze potrafie zrozumiec Twoje mysli.
            Ja nie keruje sie tym, ze moj facet mial juz wczesniej inne kobiety, tylko
            swoim wlasnym zyciem i psychika.

            Mowisz, ze szukales tej odpowiedniej...
            Ja dotad oczywiscie mialam innych chlopakow z ktorymi chodzilam, ale do sexu
            otwarlam sie z powodu wstretnych wydazen we wczesnym wieku dopiero puzno.
            Dopiero, kiedy bylam dorosla i pare rzeczy "przetrawilam" potrafilam zrobic ten
            krok.
            Dzis zastanawiam sie, skad ja mam wiedziec, ze moj chlopak jest odpowiednim
            chlopakiem dla mne, skoro nie mam zadnego porownania? Ze jest odpowiednim, to
            tylko czuje ale nie wiem. Cos wiedziec, a w cos wierzyc, to roznica!
            Wydaje mi sie to tak juz jest, ze w pierwszym seksualnym zwazku kazdy sobie
            zadaje takie pytania. I gdybym to ja byla pierwsza dziewczyna mojego chlopaka,
            to on tez by sie z pewnoscia nad tym zastanawial. Jak to bylo z Toba i Twoja
            pierwsza dziewczyna?

            Pragne Ci zadac kilka pytan:
            1) Czy Twoja dziewczyna pragnela wrocic do Ciebie? 4-letni zwiazek to nie
            klaks. Wydaje mi sie ze Ty dla niej takze byles tym odpowiednim, ale czula
            podswiadomie ta nierownowage. Moze tez ciekawosc. Ona napewno sie ciagle
            meczyla pytaniami, jak to bylo z toba i ta i tamta. Do tego gdy zna te kobiety,
            to wyobrazala sobi ciebie z nimi znajac Twoje zachowanie w wluzku. Ty natomiast
            nie miales u niej tej "psychisznej konkurencji". Ona chciala (moze), zanim
            wiele nastepnych wspolnych lat pomiedzy wami nastapi, pewnosc czy to ty jestes
            ten odpowiedni. Skad miala wiedziec, jezeli nie miala szansy porownac?
            A teraz porownala i gdyby teraz 300 % wiedziala i byla pewna: "ty i tylko ty",
            ale juz nie moze spowrotem to jest napewno dalej nieszczesliwa. I to jest te
            kolo mlynskie.

            2) Jezeli zgodziles sie na jej powrot jak sie z tym (obchodzilbys)/obchodziles?
            Tu wydaje mi sie, ze gdybyscie byli znowu razem, bylbys w sobie urazony i takze
            mial przed soba obrazy "ona z nim".
            -->Czemu CZAS jest w tym wapadku wazny? Co za roznica, czy "ty wtedy" a "ona
            teraz"?????

            Czy moglbys mi zdradzic, co do niej czules, gdy odeszla, czy potrafiles ja
            zrozumiec a moze zrozumiales? I jak sie wasz "stosunek" - chociazby tylko jako
            kumpel/kumpela - potem potoczyl? czy pragnales by wrocila, bo Twoj rozum i
            serce ja potrzebuja, a jej cielesne zycie jest obojetne?

            sloneczne pozdrowienia
            Terres


            • Gość: M Re: do M IP: *.user.nortelnetworks.com 30.08.01, 17:29
              Podaj mi twoj adres e-mejlowy, nie chce pisac o tym otwarcie.
              M
              • Gość: Terres Re: do M IP: *.rhrz.uni-bonn.de 30.08.01, 18:25
                a gdzie moge Ci go podac anonimowo?
                • Gość: M Re: do Terres IP: *.user.nortelnetworks.com 31.08.01, 10:39
                  ehh emanuello@wp.pl
    • Gość: lucki Re: kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! IP: *.*.*.* 28.08.01, 15:24
      Chodziło mi oczywiście o dysproporcje ilościowe w populacji. W Polsce na 100
      mężczyzn jest ok. 106 kobiet, co musi prowadzić ze statystycznego punktu
      widzenia do (sorki za określenie) obsługiwania przez jednego mężczyznę wiekszej
      ilości kobiet.
      A wracając do tematu: rzeczywiście jest to uczciwe podejście, któremu staram
      się hołdować w życiu i czasami się udaje, a czasami nie. Raz nawet rozpadł się
      z tego powodu mój związek, ale myśle, że głównym powodem było zupełnie coś
      innego.
      Naprawde uważam, że swingowanie w takim przypadku jest najlepszym wyjściem.
      Obydwoje byliby napewno tym usatysfakcjonowani.
      • Gość: zulu Re: do LUCKI IP: *.regionet.pl 29.08.01, 21:27
        Gość portalu: lucki napisał(a):

        > Chodziło mi oczywiście o dysproporcje ilościowe w populacji. W Polsce na 100
        > mężczyzn jest ok. 106 kobiet, co musi prowadzić ze statystycznego punktu
        > widzenia do (sorki za określenie) obsługiwania przez jednego mężczyznę wiekszej
        >
        > ilości kobiet.

        Wez kolego rocznik statystyczny i dokładnie go przejrzyj. Kobiety zaczynają
        liczebnie przewazac nad mezczyznami w grupie wiekowej od 60 lat.
        W młodszych grupach wiekowych(to zalezy) czasami przewazaja kobiety.
        z regoły populacja jest wyrownana(plus minus jedna dwie osoby)
        Pozdrawiam:)))
        • Gość: lucki Re: do LUCKI IP: *.*.*.* 30.08.01, 11:30
          Gość portalu: zulu napisał(a):

          > Gość portalu: lucki napisał(a):
          >
          > > Chodziło mi oczywiście o dysproporcje ilościowe w populacji. W Polsce na 1
          > 00
          > > mężczyzn jest ok. 106 kobiet, co musi prowadzić ze statystycznego punktu
          > > widzenia do (sorki za określenie) obsługiwania przez jednego mężczyznę wie
          > kszej
          > >
          > > ilości kobiet.
          >
          > Wez kolego rocznik statystyczny i dokładnie go przejrzyj. Kobiety zaczynają
          > liczebnie przewazac nad mezczyznami w grupie wiekowej od 60 lat.
          > W młodszych grupach wiekowych(to zalezy) czasami przewazaja kobiety.
          > z regoły populacja jest wyrownana(plus minus jedna dwie osoby)
          > Pozdrawiam:)))


          No cóż, sprowokowałaś mnie i wziąłem rocznik statystyczny do łapki. Moja rada:
          weź sama rocznik i sprawdź, bowiem ja nie skłamałem w niczym. Przytaczam Ci dane
          z dnia 31 grudnia 2000r.:--------
    • tassman kocham , ale nie chce sie poswiecac dla jednego! 30.08.01, 14:19
      Najpierw proponuję ci podszkolic sie troche w ortografii -bo w tym temacie mnie
      rozwaliłas (dawno nie widziałem takich baboli hehehe). Co do twoich wahań i
      spróbowania "innych męzczyzn" to nikt ci nie krępuje rąk ani nóg - spróbuj. Ale
      wiedz, ze potem bedzie gorzej niz przed....
      Sama wiesz co masz mysleć -powodzenia:)))

      Tasman
    • mikus Re: kocham go ponad wszystko, ale nie chce sie poswiecac dla jednego! 04.09.01, 23:22
      Powinnaś pozostać ze swym parterem - kochasz go i to się liczy - nie rób
      głupstwa i nie idż z innym do łóżka (jak się będziesz wtedy czuła?).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka