Dodaj do ulubionych

być może do księdza - o masturbacji

26.06.02, 16:26
Dlaczego jest złem? Nie bardzo rozumiem, czemu KK jej zabrania i dlatego
ucieszyłabym się z wypowiedzi przedstawiciela Kościoła. I jeśli odpowiedzią ma
być nawiązanie do wątku Onana z Pisma św. to się nie zgodzę - wg mnie tam jest
potępiony stosunek przerywany: "Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego,
ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać
potomstwa swemu bratu." (za BT Pallotinum), a nie masturbacja (bo takie
wyjaśnienia słyszałam)
Obserwuj wątek
    • dariii Re: być może do księdza - o masturbacji 28.06.02, 02:25
      wwwiedzma napisał(a):
      > Dlaczego jest złem?

      Zależy co rozumiesz przez "zło". Onanizm według katechizmu Kościoła Katolickiego
      jest "czynem moralnie nieuporządkowanym". A złem czynów "moralnie nieuporządkowanych"
      jest to, że ułatwiają czy też prowadzą do popełnienia grzechu.
      Trochę to zagmatwane, ale w każdym bądź razie onanizm nie jest *grzechem*, jest
      tylko czynem moralnie nieuporządkowanym.

      > Nie bardzo rozumiem, czemu KK jej zabrania i dlatego

      To długa, a właściwie stara historia. Po prostu Kościół do dziś
      nie potrafi się wycofać z tego co kiedyś przyjął za część swojej doktryny i potem
      głosił. Przyjął negatywne podejście do cielesności jako przeciwstawnej do duchowości.
      To skrzywione podejście - bo Jezus mówił o zmartwychwstaniu tak *ciała* jak i duszy co
      zresztą jest w credo - położyło się cieniem na całe stulecia w Kościele i odciska swoje
      piętno do dzisiaj. Po prostu Kościołowi głupio się wycofać, przyznać do tak poważnego
      błędu.

      > być nawiązanie do wątku Onana z Pisma św. to się nie zgodzę - wg mnie tam jest
      > potępiony stosunek przerywany: "Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego,
      > ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać
      > potomstwa swemu bratu." (za BT Pallotinum), a nie masturbacja (bo takie
      > wyjaśnienia słyszałam)

      Nie. Tam nie jest potępiony stosunek przerywany. W tej opowieści jest potępione
      *NIEPOSŁUSZEŃSTWO* , a właściwie próba cwaniactwa wobec woli Boga.
      Bóg chciał by Onan pojął za żonę wdowę po bracie by miał z nią dzieci.
      Onan zaś próbował wykiwać Boga co mu na dobre nie wyszło.

      pozdrawiam
      Dari

      • eva07 Re: być może do księdza - o masturbacji 01.07.02, 01:32
        Darii, nie spodziewalam się tutaj tak kompetentnego wykładu w sprawie pogladów
        Koscioła!
        Oczywiscie masz rację, wypada tylko dodać, ze Kościół podkresla, że sśks,jest
        czynnością przeznaczoną do budowania więzi miedzy malżonkami i oczywiście
        prokreacji (kiedyś to drugie było na pierwszym, a nawet na jedynym miejscu).
        Tak więc kiedy sprawiasz sobie przyjemność sam, to jest cos jakby wbrew temu co
        być powinno. Zdaniem Kościoła naduzywasz swego ciała i seksualności. To trudno
        wyjasnić, prawie tak samo, jak stanowisko Koscioła w sprawie antykoncepcji, ale
        bierze się z tej wielowiekowej radycji, o której pisał Darii.
        Moja osobista koncepcja z lekka "feministyczna" (tylko błagam nie chwytajcie
        mnie znowu za słówka)jest też taka, ze KOsciół zawsze podchodził do seksu z
        punktu widzenia męzczyzny, w dodatku żyjącego w celibacie, dla którego seks
        jest "łatwy", czycha wszedzie i jest wielką pokusą (choćby ze względu na
        fizjologię - oczywiście mówie o średniej). Opanowanie tych popedów, było (jest)
        rozumiane jako opanowanie siebie, swojej zwierzęcej natury. Inaczej jest z
        kobietami. Dla wielu z nich seks "nienauczony" (świadczą o tym wątki na tym
        Forum)jest niesatysfakcjonujący. Czasem tylko dzięki masturbacji ucza się z
        poczatku czerpać przyjemność z seksu. Podobnie z celibatem. W przypadku kobiety
        zyjącej w celibacie, zwłaszcza "od zawsze", zazwyczaj trzeba wiele pracy by te
        popedy obudzić (bo kryją się głeboko pod maskami złości, frustracji
        samotnością, instynktu macierzynskiego), a nie żeby je pohamowac. Ale to tylko
        moje teoretyzowanie. Pozdrowienia dla ewentualnego księdza. E.
    • donf Re: o masturbacji 01.07.02, 13:14
      Niestety, robienie tego samemu wprawia mnie w zly nastroj, Natomiast z kobieta
      w bardzo dobry.
      Dlatego, najczestsza choroba mnichow jest... depresja.

      Jak zrobic, zeby wykorzystac energie seksualna czlowiek w dobrym kierunku? Oto
      jest pytanie!
      Mysle, ze potrzebna jest kobieta, lub kobiety, dla ktorych seks ma podobne
      znaczenie jak dla mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka