Dodaj do ulubionych

tabletki a libido

IP: 62.233.138.* 08.10.01, 16:54
Panie Doktorze, dziewczyny i chlopaki,
czemu tabletki antykocepcyjne dzialaja w niektorych przypadkach w taki sposob,
ze nie ma sie ochoty na seks. U mnie tak dzialaja. Jak przstalam brac tabletke,
to czary, mary i juz chce mi sie kochac. Dziewczyny, jak to jest u Was,
chlopkai - czy widzicie to u swoich dziewczyn, Panie Doktorze, dlaczego tak
jest, co z tym zrobic i czemu chlopcy od produkcji tych tabletek nie pisza tego
na opakowaniach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bona Re: tabletki a libido IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.10.01, 18:46
      Chłopaki od produkcji tabletek nie są w stanie określić jaki zestaw hormonów
      dla jakiej kobiety jest odpowiedni. To powinien określić ginekolog. Potrzebne
      bywa badanie hormonalne. Powinnaś zwrócić się z tym do swojego lekarza. Inne
      piguły mogą (nie muszą)dać efekt dokładnie odwrotny. No, a poza tym są to
      środki, których kobieta nie wybiera sobie sama na podstawie informacji na
      opakowaniu. Tym bardziej, że taka informacja nie w kazdym przypadku byłaby
      przydatna. Może nawet szkodliwa? Właściwie dobrana pigułka z takim
      zastrzeżeniem u połowy pacjentek wywołałaby osłabienie libido z samej obawy
      przed osłabieniem libido :)))Pzdr!
    • Gość: ewika Re: tabletki a libido IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 22:35
      Gość portalu: krys napisał(a):
      > czemu chlopcy od produkcji tych tabletek nie pisza tego
      >
      > na opakowaniach?

      alez chlopcy od produkcji pisza o mozliwosci obnizenia libido!!! moze nie na
      wszystkich jest taka notatka, ale na paru widzialam.

      A wydaje mi sie to logiczne - skoro sex ma na celu prokreacje, to jesli jest
      owulacja wyeliminowana to i poped spada. Zauwazcie kiedy mamy najwieksza ochote
      na kontakt z plcia przeciwna - w okolicach owulacji!
      • Gość: Bona Re: tabletki a libido IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.10.01, 08:55
        Ja nie widziałam, ale też nie widziałam wszystkich opakowań:))) Ale z tym
        ścisłym związkiem owulacji i libido, to chyba nie tak. Wiele kobiet dzięki
        pigułom lub innym środkom ma znacznie lepszy seks i na tenże ochotę z powodu
        zmniejszenia obaw przed niepożądaną ciążą i związanym z tym stresem. Stres też
        wpływa na gospodarkę hormonalną, czego skutkiem może być obniżenie nastroju w
        ogóle, popędu też (ale to już truizm). Zgadzam się, że w zasadzie owulacja tak
        wpływa na kobietę, czy raczej powinna wpływać. Ale jest to wpływ o wiele
        bardziej zróżnicowany i niejednoznaczny. Odkąd człowiek potrafi świadomie
        wpływać na własną prokreację i traktuje seks nie tylko jako dążenie do poczęcia
        (czyli ładnych parę tysięcy lat), ten prosty związek znacznie się skomplikował.
        Z tego , co wiem (przyznaję, że nie za wiele) odpowiedni dobór zestawu hormonów
        nie powinien skutkować obniżeniem libido. Wyjątki pewnie, jak zawsze, istnieją -
        żeby potwierdzać regułę :)))
        Pzdr!
        • Gość: Gucha Re: tabletki a libido IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 12:01
          Na moich było napisane (a brałam chyba ze trzy rodzaje. Było napisane i
          oniżało. Nie da się ukryć, że największą ochotę miałam, gdy płodziliśmy
          dziecko - rano, po południu i wieczorem. Mój mąż wydawał mi się wtedy nawet
          przystojniejszy. Zastanawiam się nad powrotem do tabletek, bo faktycznie choć
          mogę (niemal zero szans na poczęcie), to mi się nie chce... Może można to jakoś
          medycznie - ja nie wiem. Ale pocieszam, że u mnie jest tak samo i mój facet to
          zauważył!
        • Gość: ewika Re: tabletki a libido IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 23:18
          Bono mila, masz przecudowny dar dzielenia wlosa na czworo! (to nie ironia!! to
          na prawde urocze:)) Ale chyba nie starczy tutaj miejsca na tak akademickie
          dysputy. Bo dyskusja na temat jak bardzo stres przed niechciana ciaza wplywa na
          libido a wzrost tego ostatniego w stosunku do jego spadku na skutek podawania z
          zewnatrz hormonow moglby spokojnie trafic na lamy Nature albo Science.
          Nigdy nic nie jest jednooznacznie okreslone, zalezne od jednej zmiennej. Wiec
          liczba kobiet, ktore nie odczuja zmian w popedzie bedzie pewnie podobna do
          liczby, ktora odczuje. Procz psychiki wszak trzeba wziac pod uwage rowniez
          fizjologie, byc moze przekrojowe badania dadza obraz jeszcze inny. Powiedzmy,
          ze kobiety o nieustabilizowanej pozycji zyciowej odczuja zwiekszenie libido
          poprzez zniesienie ryzyka ciazy, czyli wyeliminowanie czynnika stresogennego.
          Natomiast dojrzale kobiety, stabilne zyciowo, po osiagnieciu odpowiedniej
          pozycji spolecznej przy podobnej dawce hormonow osiagna skutek wrecz odwrotny -
          libido ulegnie obnizeniu poniewaz skutki ewentualnej ciazy nie sa juz tak
          dramatyczne. Podobnie mozna by sklasyfikowac kobiety z miast i wsi - tryb
          zycia, blondynki i brunetki roznice hormonalne. Dodatkowo mozna rozpatrzyc
          rozklad potencji wsrod blisko spokrewnionych osob... A przeciez nie o to
          chodzi.
          Kilka tysiecy lat wplywu na wlasna prokreacje to zbyt krotki odcinek czasu na
          osi ewolucji zeby mozna bylo mowic o wplywie na gospodarke hormonalna. A
          hormony stanowia ogniwo w calej kaskadzie zdarzen, wiazacych fizjologie z
          psychika i na odwrot. Czyli sama swiadomosc jeszcze nie wywoluje pozadania,
          prawda? Podobnie jak nie ma wplywu na wybor partnera - mowie o pociagu
          fizycznym - a nie intelektualnej fascynacji.. Magia, chemia i to wszystko
          wymyka sie racjonalnym zalozeniom.

          < Z tego , co wiem (przyznaję, że nie za wiele) odpowiedni dobór zestawu
          hormonów nie powinien skutkować obniżeniem libido.

          Wrecz przeciwnie! Prosty zwiazek pomiedzy dawka hormonow a libido jest faktem -
          ale sadze ze raczej chodzilo Ci o to , ze akurat te nie powinny miec wplywu.
          Coz ja twierdze, ze dla pewnych konstrukcji hormonalnych tak sie moze dziac - i
          wcale to nie beda wyjatki!! Raczej znaczny odsetek populacji.

          A swiadomoscia nie da sie oszukac organizmu. Pamietaj, ze w czasie owulacji
          uwalniana jest prawdziwa bomba hormonalna. I od rownowagi u poszczegolnych osob
          zalezy jaki wplyw moga miec podane hormony z zewnatrz.

          Konczac ten przydlugi wywod zycze wszystkim nieobnizajacego sie pociagu do
          swych partnerow.:)))

          ps
          polemizujac sama ze soba pomyslalam o zwiazkach homoseksualnych... gdzie ta
          owulacja lub jaki ma sens...
          • Gość: Bona Re: tabletki a libido IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.10.01, 01:06
            Gość portalu: ewika napisał(a):

            > Bono mila, masz przecudowny dar dzielenia wlosa na czworo!
            ---Przyganiał kocioł garnkowi;-)
            A poza tym nie twierdziłam, że coś jest jednoznacznie określone i zależne od
            jednej zmiennej. Chodziło o coś dokładnie przeciwnego - wydawało mi się że to
            jest jasne - że zwiększone libido w czasie owulacji nie jest zależne od jednej
            zmiennej, zmniejszone wskutek przyjmowania hormonalnych srodków antykoncepcyjnych
            też. Czyli dowodzisz tego samego! Nb. przykład kobiety ustabilizowanej wcale nie
            jest przekonujący. Lęk przed ciążą może mieć inne podłoże, ale wątpię w jego
            brak. Czyżby zamożne kobiety miały ochotę mnożyć się jak króliki, czy też byłoby
            im wszystko jedno, ilu dokonają aborcji?

            > Kilka tysiecy lat wplywu na wlasna prokreacje to zbyt krotki odcinek czasu na
            > osi ewolucji zeby mozna bylo mowic o wplywie na gospodarke hormonalna. A
            > hormony stanowia ogniwo w calej kaskadzie zdarzen, wiazacych fizjologie z
            > psychika i na odwrot. Czyli sama swiadomosc jeszcze nie wywoluje pozadania,
            > prawda? Podobnie jak nie ma wplywu na wybor partnera - mowie o pociagu
            > fizycznym - a nie intelektualnej fascynacji.. Magia, chemia i to wszystko
            > wymyka sie racjonalnym zalozeniom.
            ---Nie od dzisiaj wiadomo, że ewolucja nie odbywa się "ruchem jednostajnym po
            linii prostej" , ale raczej wykazuje tendencję do zmian skokowych. Ale to trochę
            szerszy temat. Tymczasem nie chodziło mi o zmiany ewolucyjne, tylko przemiany w
            świadomości - a te są na tyle istotne, że utrwalają pewne tendencje. Sama
            przyznajesz, że człowiek jest istotą psycho-fizyczną i zależności między
            fizjologią i psychiką przebiegają w obie strony. I mnie o nic innego nie
            chodziło! Ale w przeciwieństwie do Ciebie uważam, że świadomość zachowań
            seksualnych ma ogromne znaczenie na jakość tych zachowań. Ktoś tu niedawno
            przytoczył bardzo ładny cytat - że największym organem seksualnym człowieka jest
            jego mózg. W tym sensie wiążę jedno z drugim. I ma to wielki wpływ i na wybór
            partnera, i na pożądanie.

            >Prosty zwiazek pomiedzy dawka hormonow a libido jest faktem -
            ---Nie jest to związek prosty, bo jest on uzależniony między innymi od tych
            rzeczy, o których wyżej.

            > ale sadze ze raczej chodzilo Ci o to , ze akurat te nie powinny miec wplywu.
            ---Nie, nie o to mi chodziło. Napisałam, że odpowiednio dobrany zestaw hormonów
            nie powinien powodować obniżenia libido. Zmiana zestawu, najlepiej na podstawie
            wyników badań hormonalnych, może ( nie musi) zdziałać cuda. Wszystko zależy od
            indywidualnego profilu fizjologicznego (jeśli tak to można nazwać).
            Co do reszty Twojej wypowiedzi - chyba nie będę nic dodawać, bo trzeba byłoby się
            kilka razy powtórzyć.
            Pozdrawiam!
    • andrzej.depko Re: tabletki a libido 15.10.01, 00:34
      Obniżenie popędu seksualnego u niektórych kobiet jest przykrym efektem ubocznym
      zażywania danego preparatu. Dlaczego tak się dzieje? Działanie pigułki
      wykracza, bowiem poza antykoncepcję. Podawanie hormonów drogą doustną wpływa na
      mechanizmy regulujące i sterujące układem hormonalnym w mózgu kobiety.
      Niewłaściwie dobrana tabletka zaburza fizjologiczny profil hormonalny kobiety
      wpływając negatywnie na popęd seksualny – hamując go. Jest to działanie leku
      zaliczane do objawów ubocznych jego stosowania i jest wskazaniem do jego
      odstawienia. Następnym razem należy zapisać tabletki o innym składzie
      hormonalnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka