Gość: 45-latek
IP: *.man.polbox.pl
08.10.01, 20:18
Wracam do tematu wczesnego wytrysku.
Tez mam ten kłopot, a praktycznie zawsze (ponad dwadzieścia lat małżeństwa)
miałem stosunki przerywane. Po przeczytaniu odpowiedzi Pana Doktora z wątku 345
("mężczyźni którzy skarżą się na przedwczesny wytrysk nie mogą praktykować
stosunków przerywanych") zrozumiałem, że być może było to (i jest) podstawową
przyczyną mego problemu z "krótką piłką".
Ale chyba będzie nam z żoną trudno przestawić się na inne rodzaje
antykoncepcji... Wymyśliłem więc następujący plan. Będziemy się kochać tylko w
dni niepłodne. Sądząc z dotychczasowych doświadczeń, żonie to chyba wystarczy
(zawsze wykazywała dużo mniejsze zainteresowanie seksem, niż ja). Mnie to nie
wystarczy na pewno, więc, żeby nie ładować za bardzo akumulatora (bo to na
pewno skończyłoby się "szybką piłką" w czasie stosunku) poproszę żonę o inne
jego rozładowywanie "w międzyczasie", tj. poza dniami niepłodnymi (np. miłość
francuska).
Będę gorąco wdzięczny Panu Doktorowi za ocenę sensowności tego planu. Nie
chciałbym pogorszyć i tak niewesołej sytuacji w moim małżeńskim łożu ;-)
Pozdrawiam wszystkich "forowiczów", a Panu Doktorowi (i właścicielowi portalu
również) dziękuję za możliwość uzyskania rady.