Gość: Iza
IP: *.pl
21.01.02, 12:13
Niedawno przydarzyło mi się niemiłe spotkanie. Czekałam sama na przystanku
tramwajowym, kiedy przyszedł jakiś stary facet. Odszedł kilka metrów ode mnie,
więc nie zwracałam na niego uwagi.Jednak gdy na niego spojrzałam, to zrobiło mi
się niedobrze. Gapił się na mnie śliniąc się i onanizując. Naprawdę wstrętny
widok. Odwróciłam się bez słowa i odeszłam na inny przystanek.
Moje pytanie dotyczy szkodliwości tego zboczeńca ( bo nikt zdrowy nie onanizuje
się przy osobach tego sobie nie życzących i w dodatku przy 10 stopniowym mrozie)
Czy taki zbok może być gwałcicielem? Czy jest fizycznie nieszkodliwy? Jak
powinnam się zachować w tej sytuacji?
Proszę o odpowiedź, bo jak Pan się domyśla mam pewne obawy co do własnego
bezpieczeństwa, a jeździć tramwajami niestety muszę. Czy tacy ludzie zmieniają
miejsca swoich "pokazów", czy przychodzą w te same. Wolałabym tego obleśnego
zboka już na swej drodze nie spotkać.